Dziennik Łódzki » Opinie » Sto lat (obyś nie żył)

Sto lat (obyś nie żył)

Data dodania: 2012-01-30 16:34:25 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-30 16:47:21

Dziennik Łódzki

Piotr Brzózka

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Sto lat (obyś nie żył)

Piotr Brzózka (© DziennikŁódzki/archiwum)

Może nie od kołyski, ale pewnie po sam grób. W każdym razie ze swoim bankiem pod rękę przez większą część dorosłego życia. Taki los czeka pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków. I ciężki to jest los. Najpierw kredyt, potem odwrócona hipoteka. Wysoka cena za wygodniejsze życie.

Kredyt można spłacać do sześćdziesiątki, albo kupić sobie mieszkanie na sześćdziesiąte urodziny. Bardziej logiczne jest to pierwsze, więc większość z nas idzie do banku, jeśli tylko może. Jak na tym wychodzi?

Na swoim przykładzie: pożyczyłem kiedyś 200 tysięcy. Na czterdzieści lat, ostatnia rata wypadałaby pół roku po 68. urodzinach. Pożyczyłem 200 tysięcy, a do spłaty - choć nie była to przecież żadna lichwa - na dzień dobry miałem w sumie 460 tysięcy.
∨ Czytaj dalej
Wiadomo, odsetki od odsetek.

Cóż, bank nie pożycza nam z dobroci, lecz dla zarobku. Podobnie będzie z odwróconą hipoteką, nowym "instrumentem", który od kilku lat próbuje przebić się na nasz rynek (teraz rząd pracuje nad stosownym prawem regulującym ten rynek). W ostatnich dniach specjaliści tłumaczą, czym różni się odwrócona hipoteka od podobnej nowości, czyli dożywotniej renty. Choć i tak przeciętny emeryt niewiele z tego rozumie.

Zresztą nie o te różnice teraz chodzi. Wspomniany emeryt może nie do końca jest uświadomiony, ale to tym lepiej dla banku. Emeryt widzi w telewizyjnej reklamie, że wbrew wcześniejszym obawom, czeka go godna jesień życia: co miesiąc dostanie duże pieniądze, pójdzie na zakupy, wyjedzie na wakacje jak koledzy z Zachodu.

Bank, lub inna instytucja, która mu te pieniądze będzie wypłacać, przejmie wprawdzie po jego śmierci mieszkanie, ale po co komu po śmierci mieszkanie? No właśnie, mimowolnie wypowiedziałem pytanie, które przy okazji dyskusji w tej sprawie pada często. Jest w nim zawarta gdzieś głęboko myśl redukująca emeryta do roli tego odliczającego jedynie do śmierci. Być może dlatego instytucje finansowe zaproponują mu warunki śmieciowe. Wiadomo, że muszą zarobić, ale aż tyle?

W prasie pojawiają się pierwsze wyliczenia. Na przykład za mieszkanie warte 300 tys. zł 65-letni emeryt mógłby dostawać 700 zł miesięcznie. Niech mu się szczęści i pożyje do 80. Wychodzi na to, że odda mieszkanie za - policzmy: 700 zł razy 12 miesięcy razy 15 lat - wychodzi 126 tysięcy zł. Reszta dla banku. Trzymając się kwoty 700 zł i zakładając stałą wartość mieszkań, jeszcze na setne urodziny klienta bank będzie 6 tysięcy do przodu. Dopiero potem zacznie tracić. A ile osób dożywa do setki?

Osobiście w każdym razie, jeśli w przyszłości pójdę na taki numer, z pewnością nie uwierzę w gorące, urodzinowe życzenia bankowego opiekuna, mówiącego z uśmiechem: sto lat.

Piotr Brzózka

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

oszustwo w świetle prawa

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Dzidek (gość), 04.02.12, 12:14:15

To powinno być zakazane,to jest jawne oszustwo.Emeryt pracował całe życie i odkładał ciężko zarobione pieniądze na swoją emeryturę więc należy mu się jak psu micha godna emerytura bo to są JEGO wypracowane pieniądze,a takie praktyki Banków muszą być zakazane to jest żerowanie na czyjejś krzywdzie i wyłudzanie mieszkań,które jak to Banki wmawiają po śmierci już nie są potrzebne - wręcz przeciwnie są bardzo potrzebne dzieciom,wnukom itd.Ale Bank sobie wymyślił że da parę groszy emerytowi zabierze mu mieszkanie a potem za 3 razy tyle za ile je przejął sprzeda tym samym dzieciom ,wnukom itd.Ludzie przecież to jest oszustwo,wyłudzenie i coś wstrętnego i parszywego.Jeśli Rząd nie ukróci tego to po co nam taki Rząd trzeba go natychmiast zmienić i przywrócić prawo i porządek w tym Kraju.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

ale pan narozrabial

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

eko (gość), 03.02.12, 11:13:37

Nie lepiej wyslugiwac sie wladzy i reklamodawcom jak pani Chmielewska?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Łódzki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Łódzki", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Dział Sprzedaży Reklam



Łódź 90-532
ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19
tel. 0-42 66-59-430
fax: 0-42 66-59-437

Reklama i biura sprzedaży ogłoszeń

Aktualne cenniki ogłoszeń

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl

O nas

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.