Data dodania: 2012-02-21 17:04:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-03-05 10:57:44
We wtorek o godz. 16 pod urzędem miasta zebrało się kilkadziesiąt osób. Z transparentami "Obserwujemy - oceniamy" domagali się odwołania Hanny Zdanowskiej, prezydent Łodzi.
per_who (gość), 29.02.12, 23:18:39
Niech szanowna rozliczy się z pendrive'ów ze szczerego złota dla każdego swojego współpracownika i zaniku kultury i ośrodków artystycznych oraz od czasów jej monarchii absolutnej brak miejskiej zabawy sylwestrowej. KRETYNI OBROŃCY ! LEPIEJ WYRZUCAJMY LUDZI Z KAMIENIC I KUPUJMY ŚWIECĄCE CHOINKI ZA 2 MILIONY !!!
odpowiedzi (0)
skomentujja (gość), 28.02.12, 22:29:53
MIASTO MUSI OSZCZĘDZAĆ!! nie stać go na tyle mieszkań socjalnych, na utrzymywanie rzeszy ludzi, którym nie chce sie pracować. Czas wyburzyć stare kamiennice których remont byłby zbyt kosztowny i zostawić tylko te najcenniejsze na Piotrkowiskiej i okolicach. Na zachodniej czas wybudować FRONTY!! Bo to co jest teraz to niedobrze sie robi. MIASTO MUSI OSZCZĘDZAĆ BO TO NIE DOBRY WUJEK, KTÓRY WSZYSTKIM POMOŻE!!! DLATEGO JESTEM ZA ZDANOWSKĄ
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
michał (gość), 28.02.12, 22:23:45
Uważam, że decyzja o likwidacji TP i MKT jest słuszna, gdyż bezsensowne było utrzymywanie tych spółek z wszystkimi jej organami głownie dla jednej linii. Jednakże tabor niemiecki (szczególnie ten, ktory posiada MKT) powienien pozostać, gdyż jest technoliogicznie o wiele lepszy /choć starszy/ niż tramwaje 805Na, które obsługują prawie wszystkie linie miejskie. Szkoda złomować tak dobry sprzęt.Tu akurat pani Zdanowska ma rację, po co utrzymywać prezesów i rady nadzorcze dla jednej linii!!!!!
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
Łodzianin (gość), 24.02.12, 14:10:51
Byłem nawe skłonny złożyć podpis za przeprowadzeniem referendum. Ale gdy przejrzałem stronę stoplikwidacjilodzi.pl zrozumiałem, że byłby to niedobry pomysł. Te działania, które tam są opisane jako przykład złego działania ja bym wzmocnił, a nie usiłował doprowadzić do ich zaniechania.
1. W ZWiK jest przerost zatrudnienia, ale dopóki spółka będzie miejska "związki zawodowe" uniemożliwią racjonalizację zatrudnienia. Dopiero nowy, prywatny właściciel doprowadzi ta firmę do porządku. A ZWiK nie jest do zapewniania pracy tylko od dostarczania wody i odprowadzania ścieków. To nie socjalizm, że tworzy się miejsca pracy tylko po to, by ludzie mieli zatrudnienie.
2. Mia100 kamienic - to wyrzucanie miejskich pieniędzy. Czynsze w kamienicach by je odnawiać i utrzymywać później w dobrym stanie byłyby tak wysokie, że nikt by tam nie mieszkał. Taniej będzie zburzyć te ruiny i wybudować w ich miejsce nowe budynki. To jak z posiadaniem 30 letniego auta - remonty i utrzymanie takiego pojazdu sprawiają, że jest ono nieopłacale. A więc - chcecie mieć piękne i odnowione kamienice - zamieszkajcie w nich, płaćcie 25 zł/m2 i sami to opłacajcie a nie wyciągajcie kasę od miasta. A to gadanie o "zabytkach" i "tkance miejskiej" - gdyby ludzkość od zarania dziejów miała takie same poglądy to ciągle byśmy żyli w szałasach i lepiankach "bo to przecież zabytki z dawnych czasów" a do tego nie byłoby gdzie stawiać nowych budowli.
3. Czynsze w lokalach komunalnych - i tak czynsz w wysokości 5zł/m2 jest o ponad połowę za mały by utrzymywać budynki w stanie używalności. By kamienice się nie rozyspywały trzeba czynszu co najmniej 11zł/m2. Czemu inni mieszkańcy mają się dokładać do mieszkańców tych ruin? Jakoś miasto innym nie dopłaca bo spłaty kredytów jakie pozaciągali w bankach na własne mieszkania. A zresztą i tak duża część mieszkańców lokali komunalnych nie płaci w ogóle i tu dochodzimy do pkt 4...
4. Eksmisja do baraków - jak się nie płaci to się nie ma. Tak naprawdę nie powinno być nawet barakó tylko bruk i koniec. Mieszkanie i brak płacenia to jest zwyczajne złodziejstwo! A wszystkicm tak współczującycm i broniącycm tych niepłacących mówię: dawajcie im swoje pieniądze (z własnego portfela) i sami ich utrzymujcie, a nie wymuszajcie by wszyscy się składali na tych "nieporadnych życiowo".
5. Likwidacja MKT i TP - niby dlaczego Łódź ma się dokładać najwięcej do przewozów poza miastem. Jeśli okoliczne gminy chcą mieć tramwaje to niech za to płacą. A związkowcom z MKT i TP chodzi tylko o swoje ciepłe posadki...
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
łodzianin (gość), 22.02.12, 09:44:01
Bijcie dalej pianę obrońcy pani prezydent na zawołanie, próżne wysiłki.Tak trzymać ludzie wywalić prezydenta który nie służy ludziom, a tworzy klikę kolesiów i dyktuje warunki.
Tak: 6
Nie: 2
Ł (gość), 22.02.12, 10:29:17
Przeca to ci kolesie co robią tą szopkę z niby referendum właśnie biją pianę!
Nic innego nie potrafią, tylko robić chlew, żeby samemu się dopchać do koryta!
Co oni mogą zaproponować?
Nie przeganiajmy starych, najedzonych much, bo przylecą nowe głodne!
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 2
Tomaszkl (gość), 22.02.12, 06:06:36
Koniec manipulacji. Pani Prezydent głośno mówi o odpolitycznieniu spółek, sam przy tym zatrudniając P.Papierskiego jakby nie było bardzo dobrego znajomego na prezesa MPK. Cod nad łódką. Sprzedaż ZWiK jest przesądzona, Ona teraz mówi, że radni zdecydują, jeden wielki pic na wodę, mamy przykład podwyżka biletów MPK, likwidacja szkół. Przy takiej większości finał znamy, więc po cóż ten kabaret ??
Pani Prezydent, żyjemy , za dużo powiedziane, egzystujemy w naszym kochanym mieście. Nie mamy pracy, nie mamy co jeść, ludzie czekają z utęsknieniem jak miasto raczy dać z MOPS-u te kilka zloty, aby było choć na jedzenie, ale Pani i Pani świta nie widzi w tym problemu. I nie piszę tutaj o osobach, które nie chcą pracować, aby żyć, bo każdy w życiu ma wybór, pisze o ludziach, którzy chcą, ale niestety Wy martwicie się tylko o siebie i o swojej przyszłości. Swoimi kolejnymi pożyczkami doprowadzicie to miasto do ruiny, a mieszkańców na samo dno egzystencji. Cóż nam po pięknym przesunięciu Piotrkowskiej, pięknych kamienicach, jak nie mamy co dzieciom dać do jedzenia, rozumie to także jest ważne, ale co się liczy bardziej, Wasze pamiątki, które pozostawicie , czy to jak żyje się nam , najuboższym ? Wasze pomniki zostaną, spłacać je będą naszych dzieci wnuki, więc o jakiej strategii my mówimy? To jest priorytet, jeśli tak to ja głośno apeluję -Łodzianie, powiedzmy stop, nie bójmy się tego, bo rządy tej Pani doprowadzą nas do smrodu, brudu i ubóstwa !!! Chcecie tego ? Nie zgodzicie się na referendum i odwołanie przekonacie się co będzie. Skoro ta Pani nas olewa, nie słucha naszego wołania o pomoc, zakończmy to.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 1
ja (gość), 21.02.12, 22:46:21
Skoro mają zebrać 60-70 tys. podpisów w ciągu 2 miesięcy to po niemal miesiącu zbierania powinni mieć już co najmniej 30 tys., żeby doszło do referendum. A skoro chwalą się, że mają kilkanaście tysięcy tzn. że naprawdę mają jeszcze mniej. A nawet gdyby mieli kilkanaście tysięcy, to i tak o połowę za mało, żeby zdążyć w 2 miesiące z wymaganą liczbą podpisów.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 1
Czytel_NIK (gość), 21.02.12, 22:08:19
Wśród wielu kwestii, które stawia się jako zarzut urzędującej prezydent (oraz idąc szerzej - urzędującej ekipie), kwestii, o których - także w prasie - się pisze i mówi, zaintrygowała mnie szczególnie poruszana w wielu miejscach na forum Dziennika sprawa Specjalnej Strefy Sztuki, o której - przeciwnie - oficjalnie się milczy. Ba, milczało się zawsze. Zastanawiający więc i inspirujący - nie powiem - był upór osób demaskujących ten temat na forach, bo był to jedyny tak naprawdę głos w tej dziwnej i godnej uwagi sprawie. Nie zajęło wiele czasu odszukanie źródeł prasowych na ten temat, a ich lektura dopełnia obrazu skandalicznego prowadzenia tego projektu i zdaje się potwierdzać stawiane w formie pytań internautów zarzuty...
Już w maju 2010 roku w jednym z artykułów pojawiła się informacja o żądaniu dodatkowej kwoty przez niemieckich architektów za dodatkowe prace (z czego wyniknęła prośba o przesunięcie terminu oddania projektu). Chwilę później - mimo złożenia dokumentacji (i przyznam, że wierzę piszącym na forum, że dokumentacja nie mogła być zgodna z założoną koncepcją, skoro zmieniono zakres projektu w trakcie pracy) - okazało się, że projekt stracił możliwość dofinansowania (190 mln złotych) ze środków unijnych w dyspozycji Ministra Kultury, a fakt ten został w urzędzie ukryty na 2 miesiące (też wszystko było w prasie) nie tylko przed opinią publiczną, ale także władzami województwa czy Radą Miasta. W listopadzie 2010 mogliśmy przeczytać, że pojawiły się wątpliwości związane z prawami autorskimi do projektu, co skłoniło Miasto do wstrzymania płatności. Radni zgłosili wówczas poważne zastrzeżenie, że nigdy nie powołano rady programowej Specjalnej Strefy Sztuki. W styczniu 2011 opinia publiczna mogła po raz pierwszy usłyszeć o nieprawidłowościach w postępowaniu przetargowym na SSS, co ostatecznie potwierdziła kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej zakończona w kwietniu 2011 roku. W ich opinii, zwycięzca konkursu nie powinien wogóle zostać do niego dopuszczony - projekt zatem został wykonany z naruszeniem prawa! To samo stanowisko potwierdziła ostatecznie z końcem 2011 roku Komisja Rewizyjna Rady Miasta Łodzi. Już w kwietniu - kiedy wskazano wadę prawną projektu, nie było zespołu prowadzącego tę inwestycję, jak czytamy w Dzienniku: "W urzędzie miasta nie ma już zespołu ds. SSS. Andrzej Falicz, jego kierownik, wyjechał do Australii. Andrzej Walczak, pełnomocnik prezydenta ds. SSS, zrezygnował z funkcji. Na ich miejsce prezydent nie wskazał nowych osób". Ostatecznie na jaw wyszedł również fakt powiększenia projektu, a niemiecki zespół architektów skierował sprawę o płatność do sądu, gdzie wygrał w I-szej instancji. Takie są fakty opisane w prasie.
Jakkkolwiek się zżymać na forach, nie da się więc zamknąć ust pytających o 25 milionów złotych wydanych na projekt obarczony wadą prawną uniemożliwiającą jego realizację. O utracone niemal 200 milionów złotych unijnej dotacji, która nie mogła zostać przyznana projektowi, który nie zgadzał się z założoną koncepcją - bo, jak piszą lepiej poinformowani - w co wierzę - został drastycznie powiększony. O nierozliczenie prowadzących projekt, z których "jeden wyjechał do Australii, a drugi (ot tak) zrezygnował z funkcji pełnomocnika". O ukrywanie faktów i zmowę milczenia. Nieprzezroczystość całej tej sprawy, brak szacunku dla podatników i brak odpowiedzialności za publiczny pieniądz rzuca cień na obecne struktury i jest głosem w dyskusji o referendum.
Tak: 6
Nie: 1
Dział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.