Ryszard Lubicz, jeden z głównych bohaterów serialu "Klan", w dzisiejszym odcinku pożegnał się ze swoim życiem. Słynny "Ryśku" (jak określała go żona Grażynka) umarł po bójce z rabusiem, po uderzeniu głową o posadzkę w szpitalu, w którym znalazł się po zawale serca. Zobacz zdjęcia i wideo.
Chociaż Rysiek nie zginął w tak spektakularnych okolicznościach jak Hanka Mostowiak, bohaterka "M jak miłość", to rozstanie Piotra Cyrwusa z postacią fajtłapowatego Ryśka budzi również sporo emocji. Nic dziwnego, aktor kreował ją przez 14 lat.
Rysiek był kultową postacią m.in. internetu, gdzie poprzez swoją nieporadność zyskał dużą popularność. Dla innych był wzorem ojca i męża. Piotr Cyrwus zdecydował się rozstać z rolą Lubicza, bo od 1 stycznia 2012 r.
- Uznałem, że wszystko, co mogłem dać z siebie Ryszardowi Lubiczowi, już dałem i wszystko, co mogłem od niego dostać, dostałem - powiedział w specjalnym oświadczeniu. - Doszedłem do wniosku, że żeby otworzyć nowe drzwi, trzeba zamknąć za sobą stare - dodał.
Czasem jednak nie wystarczą same dobre chęci. O tym, że nie zawsze jest łatwo wyjść z roli, przede wszystkim w umysłach widzów, przekonał się m.in. Stanisław Mikulski, wcielający się w główną rolę w kultowym serialu "Stawka większa niż życie". Choć jego filmografia prezentuje się bardzo okazale, to wszyscy kojarzymy go głównie z postaci Hansa Klossa.
Podobna sytuacja była z nieżyjącym już niestety Markiem Perepeczką, aktorem powszechnie kojarzonym jako Janosik. I nie zmieniła tego nawet rola komisarza, w jakiej oglądaliśmy go w popularnym serialu "13. posterunek".
Kto jest najsłynniejszym inżynierem świata? No pewnie, że inżynier Stefan Karwowski. Ta rola w serialu "Czterdziestolatek" z pewnością "ustawiła" zawodowy życiorys kreującego ją Andrzeja Kopiczyńskiego. To też było szaleństwo. Na fali popularności po latach powstał serial " 40-latek. 20 lat później", zaś jego aktorzy byli zapraszani m.in. do udziału w reklamach.
Z reklamą miał do czynienia także Pedros. To znaczy Janusz Gajos. Ale tego aktora nie naznaczyła tylko jedna wielka rola. Choć mogła, bo jako Janka Kosa w serialu "Czterej pancerni i pies" znają go chyba wszyscy. Janusz Gajos nie dał się zaszufladkować. Świetnie zaprezentował się chociażby w kultowym serialu "Alternatywy 4" czy w filmach od "Człowieka z żelaza" po "Jasminum", gdzie za rolę Brata Zdrówko dostał nagrodę Orzeł 2007 Polskiej Akademii Filmowej.
Lubimy seriale
Krystyna Doktorowicz, medioznawca, dziekan WRiTV:
Skąd się bierze fenomen seriali? Podobają się zwłaszcza seriale oparte na motywach polskich, bo to one są najbliżej naszych codziennych spraw. Wielu odbiorców utożsamia się z problemami tych bohaterów. Bardzo trudno jest serialowym aktorom występować nie tylko w innych produkcjach, ale też na deskach teatrów. Ciekawym przykładem jest Andrzej Grabowski, który jest tak charakterystyczny w roli Ferdka Kiepskiego, że jak pojawia się w innych produkcjach, to następuje pewien dysonans. Szczególnie trudno dla aktora jest, gdy funkcjonuje w jednej produkcji.
Seriale oglądają wszyscy. Mężczyźni też. Najwięcej osoby starsze, na emeryturze i które mają czas. Żyją serialami, które bywają powodem wymiany poglądów. Oglądanie serialu to też forma uczestnictwa w życiu społecznym, wiele osób nie ma własnych problemów, bo żyją samotnie. I wchodzi "jak do domu" w strefę problemów Mostowiaków czy Lubiczów.
Wszystkie brukowce o tym się rozpisują z Faktem na czele.Miliony ludzi w napięciu będzie oglądać finałową scenę.Grażynka nie będzie długo sama spotka swojego byłego,on adoptuje Kasie ,Maćka i Bożenkę. Szczególnym zainteresowaniem i troską obdarzy Bożenkę , która urodzi mu syna.
Ja go chyba kiedyś widziałem - ale na pewno nie widziałem w całości (ani nawet w połowie) żadnego odcinka Klanu, M jak mdłość czy innego chłamu. Od wielu lat nie mam w domu telewizora, sporo moich znajomych też poszło tą drogą. Ale w różnych badaniach osoby nie posiadające kolorowego telewizora są uważani za skrajnych biedaków i osoby wykluczone. Śmiać mi się chce...
Dział Sprzedaży Domowej 90-532 Łódź ul. ks. I. Skorupki 17/19 pn-pt 8.00 - 17.00 tel.: 0-42 66-59-360, fax: 0-42 637-75-11 e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Reklama:
Dział Sprzedaży Reklam
Łódź 90-532 ul. ks. hm. I. Skorupki 17/19 tel. 0-42 66-59-430 fax: 0-42 66-59-437
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.