Menu Region

Gra w damkę

Gra w damkę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Łódzki

Witaszczyk na dziś

Prześlij Drukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gra w damkę

Jerzy Witaszczyk (© DziennikŁódzki/archiwum)

Wicepremier Waldemar Pawlak ruszył w kraj, by przekonać do swej wizji emerytur. Jego propozycje porównaniu z tym, co zamierza zgotować nam Tusk, są prawdziwą gratką. Głównie dla matki Polki, której oferuje obniżenie wieku emerytalnego za każde dziecko.
Gdyby propozycje szefa ludowców weszły w życie, matka trojga dzieci mogłaby przestać pracować w wieku 58 lat. O 7 lat szybciej niż mężczyzna! Zapewne dla zwariowanych feministek takie rozwiązanie jest wielce niesprawiedliwe. No, ale zostawmy samym sobie pomylone baby i ich chore poglądy na równość.

Przy okazji "reformy" emerytalnej Tuska, warto zwrócić uwagę na to, że na majstrowaniu przez polityków przy emeryturach najbardziej tracą kobiety. Niedawno mogły odejść z pracy, lub uciec przed bezrobociem, jako 55-latki. Teraz muszą dotrwać do 60. Jeśli Tuskowi uda się przeforsować podniesienie wieku emerytalnego do 67.
roku życia dla obu płci, kobiety stracą najwięcej - w porównaniu z prawami, którymi im przysługiwały jeszcze niedawno, będą musiały pracować 12 lat dłużej!

Propozycje Pawlaka przynajmniej w części stanowią rekompensatę strat, jakie dotychczas poniosły kobiety w wyniku zmian w systemie emerytalnym i jakie poniosą po "reformie" Tuska. Czy matki Polki mogą mieć nadzieję, że Pawlak coś dla nich załatwi? Wątpliwe. Tusk ponoć jest nieustępliwy. Poza tym - nie czarujmy się. Te targi o emerytów to tylko gra. Każdy polityk chce ugrać dla siebie najwięcej. Emeryci to pionki, jak w warcabach. Nomen omen zwanych kiedyś "damką".

Jerzy Witaszczyk

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.