Wrocław oszczędza na energii, a Łódź?

    Wrocław oszczędza na energii, a Łódź?

    Jolanta Sobczyńska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    W sierpniu uliczne latarnie włączano dopiero 15 minut po zmroku
    1/2
    przejdź do galerii

    W sierpniu uliczne latarnie włączano dopiero 15 minut po zmroku ©Jakub Pokora

    Radni pytają prezydent Łodzi, dlaczego nie rozpisuje przetargów na dostawy energii dla budynków należących do Urzędu Miasta Łodzi i jednostek podlegających. Tak się dzieje np. we Wrocławiu, gdzie władze miasta wybierają firmę energetyczną w przetargu i dzięki temu jest taniej.
    Dyskusję na temat cen energii wykorzystywanej przez miasto wywołał w sierpniu 2011 r. ówczesny wiceprezydent Łodzi Arkadiusz Banaszek, gdy dla oszczędności wyłączył miejskie latarnie. Wieczorem i rano Łódź tonęła w egipskich ciemnościach. Po dwóch tygodniach latarnie włączono, ale miejscy urzędnicy nawet dziś pytani o poczynione wtedy oszczędności, milczą jak zaklęci. Na jednej z ostatnich komisji finansów Rady Miejskiej w Łodzi zapytał o to radny Piotr Adamczyk (PiS). Odpowiedzi nie uzyskał.

    Radni pytają też magistrat, czemu nie rozpisano przetargu na dostawy energii dla miasta. Miasto po prostu wybrało jedną firmę (PGE z Bełchatowa) i podpisało z nią porozumienie.

    - Urząd Miasta we Wrocławiu zawsze rozpisuje przetarg na dostawy energii do miejskich budynków - słyszymy w biurze prasowym wrocławskiego magistratu. - W taki sposób wybraliśmy dostawcę na 2012 r. Pod koniec 2012 r. zostanie rozpisany kolejny przetarg - na 2013 r. Pozwala nam to wybrać najlepszego dostawcę mediów. Ale cena oczywiście też ma znaczenie.

    W Łodzi jest inaczej. Prąd do magistratu oraz do miejskich jednostek organizacyjnych, czyli m.in. szkół, przedszkoli, administracji nieruchomości i ośrodka pomocy społecznej, dostarcza PGE. Władze miasta zawarły z tą firmą porozumienie, które będzie obowiązywać do końca 2014 r. Urzędnicy magistratu zapewniają, że wybrana firma dostarcza prąd w bardzo atrakcyjnej cenie, bo jest przesyłana do Łodzi z Bełchatowa, a to obniża ceny przesyłu. Sama elektrownia zaś wytwarza najtańszą energię w Polsce.

    - Porozumienie zawarte w 2011 r. pozwoli miastu oszczędzić na samym oświetleniu ulic około 700 tys. zł - zapewnia Marcin Masłowski, zastępca rzecznika prezydenta Łodzi. - W sumie, w porównaniu z 2011 r., oszczędności na energii elektrycznej mogą przekroczyć nawet 1,5 mln zł. To bardzo atrakcyjne porozumienie. Przed podpisaniem umowy przeprowadziliśmy badanie rynku - dodaje Masłowski.

    Tymczasem radny Bartosz Domaszewicz (PO) już w marcu pytał prezydenta Łodzi, dlaczego miasto nie utworzy tzw. energetycznej grupy zakupowej. - Połączenie miasta i podległych mu jednostek pozwoliłoby wynegocjować korzystniejsze warunki zakupu energii elektrycznej - podkreśla radny Domaszewicz.

    - Powołanie grupy zakupowej nie wiąże się z przeprowadzeniem przetargu na dostawę energii - twierdzi Marcin Masłowski. - Grupa byłaby pośrednikiem w przy zakupie energii elektrycznej.

    Sporządzenie dokumentów i analiz przez kancelarię prawną na potrzeby powołania grupy zakupowej kosztowałyby ok. 70 tys. zł.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    JN

    JN (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 52 / 65

    JAK wybierac dostawcę skoro jest TYLKO jeden. Nie przywiozą pradu w wiaderku !!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prad

    ona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 63 / 69

    sprowadzic banaszczyka

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo