Policjanci z Łodzi odzyskali skradzionego mercedesa wartego...

    Policjanci z Łodzi odzyskali skradzionego mercedesa wartego prawie 240 tys. zł

    wp

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Policjanci odzyskali skradzionego w Łodzi luksusowego mercedesa wartego prawie 240 tys. zł oraz zatrzymali 22-letniego mieszkańca Warszawy, któremu zarzucili paserstwo.
    Policjanci z Łodzi odzyskali skradzionego mercedesa wartego prawie 240 tys. zł

    ©POLICJA

    Auto wróciło do właściciela. Do kradzieży samochodu doszło na osiedlu Radogoszcz.

    - Sprawca włamał się najpierw do domu, gdzie ukradł kluczyli i pilota od bramy automatycznej, a potem odjechał stojącym w garażu mercedesem. Właściciel oszacował straty na co najmniej 237 tys. zł - informuje Adam Kolasa z zespołu prasowego KWP w Łodzi.

    Policjanci namierzyli skradzionego mercedesa na sąsiednim osiedlu i zorganizowali przy nim zasadzkę. W poniedziałek o godz. 21.40 do auta podszedł 22-latek, otworzył drzwi oryginalnym kluczykiem, usiadł za kierownicą i zamierzał odjechać, ale nie dał rady, bowiem w tym momencie został zatrzymany przez stróżów prawa.

    Był już notowany za podobne przestępstwa. Usłyszał zarzut paserstwa. Grozi mu do 10 lat więzienia.

    CZYTAJ TEŻ:




    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co mieli odnajdywać - merc sam się odnalazł

      d (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      wbudowany lokalizator + dodatkowy.
      złodzieje standardowo kradną samochód i odjeżdżają nim kilometr czy dwa kilometry i zostawiają na jakimś parkingu, zamykają i odchodzą. później nawet się nie...rozwiń całość

      wbudowany lokalizator + dodatkowy.
      złodzieje standardowo kradną samochód i odjeżdżają nim kilometr czy dwa kilometry i zostawiają na jakimś parkingu, zamykają i odchodzą. później nawet się nie zbliżają do blaszaka.
      Jeśli po tygodniu nadal stoi to znaczy że nie ma GPSu i można odjechać.

      Tutaj złodziej okazał się być idiotą albo go wysłali jak leszcza na odłowienie.

      w TVN Turbo był cały reportaż.
      Ponieważ lokalizatory kosztują ze 300zł to można je schować nawet we fiacie panda. Więc standardowo jak ukradną ci samochód to jest 95% szansa że go znajdziesz nie dalej niż 20 minut pieszo od domu. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      widac ktos wazny nim jezdził

      lodzerszmat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      bo inaczej by nie szukali ale widać był kumoterski nakaz z góry

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jacy się skuteczni zrobili

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Gdy zwłoki mojej żony obrabowywano w Koperniku z obrączki ślubnej, to szybciutko umorzyli śledztwo, chociaż było oczywiste, kto zawinił. Może dali im za to jakąś premię?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ????

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      a tańszych nie znajdują?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grozi mu do 10 lat więzienia... był wcześniej notowany... czyli

      d (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      dostanie rok w zawiasach i przez 3 miesiące co tydzień będzie musiał się pojawić na komendzie podpisać się że był...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama