Sekretne życie "Wigencji". Finał akcji Teatru "Pinokio"...

    Sekretne życie "Wigencji". Finał akcji Teatru "Pinokio" [ZDJĘCIA]

    Łukasz Kaczyński

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Sekretne życie "Wigencji". Finał akcji Teatru "Pinokio" [ZDJĘCIA]
    1/25
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Prezentacją performatywnej instalacji w dawnej fabryce "Wigencja" zakończyła się "Praca dla miejsca", pierwsza część większej akcji Teatru "Pinokio".
    Stos książek, a wśród nich "Vademecum podatnika" obok wydanego w latach 80. kryminału "Serce w klatce" Witolda Biengo (właściwie Władysława Zawistowskiego, pisarza i wieloletniego kierownika literackiego Teatru "Wybrzeże"). Żółty kubek o kształcie męskich bioder i ud z napisem "Tylko ja mam złoty interes". Lekarska kozetka otoczona zwisającymi pod różnym kątem neonówkami. Te i wiele innych przedmiotów posłużyły Magdalenie i Ludomirowi Franczakom oraz działającej pod ich kierunkiem grupie studentów i licealistów do przekształcenia dawnej przędzalni "Wigencja" w artystyczną instalację.

    Przedmioty znaleziono na miejscu. Pomagają one nawiązać kontakt z dawnymi "mieszkańcami" "Wigencji", zwłaszcza ostatnim - pracownikami firm, które zajmowały te pomieszczenia - i odpowiedzieć na pytania: kim byli, co robili, co mogło ich interesować? To ważne dla przyszłych mieszkańców - Teatru "Pinokio", organizatora akcji "Praca dla miejsca". Teatr utraci działkę, na której od 1945 roku działa, na rzecz spadkobiercy jej właścicieli. Sam ma trafić do "Wigencji" i rozszerzyć formułę działalności do Centrum Sztuki dla Dzieci i Młodzieży (pierwotnie władze miasta widziały tu Dom Literatury; powstał już wstępny projekt przebudowy, szacowanej na ok. 20 mln zł).

    "Praca dla miejsca". Teatr "Pinokio" zgłębia historię fabryki Wigencja [ZDJĘCIA]

    Finał "Pracy dla miejsca" obejrzało w ciągu trzech godzin kilkadziesiąt osób. Otrzymali oni zamówione wejściówki - przygotowane na znalezionych tu wzornikach obić blatów roboczych (np. w kolorze bawarskiego buku). Musieli też sami wykonać pewną pracę, poczuć to miejsce i naznaczyć swoją obecnością - przenosząc z parteru na pierwsze piętro ozdobne płytki z rozebranego pieca. W kolejnych tematycznie zaaranżowanych pokojach natrafiali na ślady domniemanego dawnego życia "Wigencji". Pojawili się też jej dawni "mieszkańcy" kreślący na ścianach wspomnienia, oznaczający kierunki, po jakich się poruszali.

    "Praca..." to pierwszy etap większego przedsięwzięcia. Trwa już zbieranie wspomnień pracowników "Wigencji". Znajdą się one w publikacji o historii miejsca. Powstanie też bajka, do której napisania zaangażowane będą łódzkie dzieci.

    Akcja "Praca dla miejsca". Intymne spotkanie ze starą fabryką czas zacząć


    AUTOPROMOCJA:

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ziele jak ziele

      ale co za dorodna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15

      plantacja konopi. No miodzio.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      UPADAJĄCY TEATR!!!!!

      Pinokio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14

      Repertuaru nie ma dla dzieci, a oni w chwastach się bawią.
      Kto za to płaci!!!
      Po wyborach skończy się ta chałtura średniowieczna!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Maurycy Wohlman

      i cztery koty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14

      przyszły pogapić się jak to z zielem bywało.A tu ziela pełno.No to moje gratulacje. Niech Wam zielsko rośnie zdrowo.Ale najlepiej to wyjechać do kibucu w Hajfie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo