Kowalski nie jest głupszy

    Kowalski nie jest głupszy

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że nie można wszystkich dys-kusyjnych kwestii oddać w ręce Polaków. Konkretnie chodzi o to, by do referendum nie dodać pytań o: zakaz prywatyzacji lasów, obniżenie wieku emerytalnego i posyłanie 6-latków do szkoły.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński

    Referendalny kociokwik trwa od czasu, kiedy tonący prezydent Komorowski złapał się brzytwy, czyli ogłosił referendum w sprawie JOW-ów. Potem poszło! Każdy chciał dodać pytanie.

    Ale do rzeczy. Pytam więc panią marszałek: dlaczego Pani odbiera prawo do decyzji w podstawowych sprawach zwykłemu Kowalskiemu? Czy uważa Pani, że jest głupszy od parlamentarzystów? Śmiem wątpić, a nawet uważam, że odwrotnie. Wbrew temu, co Pani twierdzi, nasi wybrańcy to często ludzie przypadkowi.

    A poza tym, jeżeli Szwajcar kilka razy w roku decyduje w referendum o sprawach państwa, to ja nie mogę powiedzieć, że nie chcę wyprzedaży lasów?

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nieznośne jarzmo demokracji

      Jacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      Oj ciśnie panią Kidawę to jarzmo demokracji, oj ciśnie. Coś się takiego dzieje z naszymi parlamentarzystami, że gdy tylko zostaną wybrani, albo – mówiąc nieelegancko – dorwą się d koryta – to...rozwiń całość

      Oj ciśnie panią Kidawę to jarzmo demokracji, oj ciśnie. Coś się takiego dzieje z naszymi parlamentarzystami, że gdy tylko zostaną wybrani, albo – mówiąc nieelegancko – dorwą się d koryta – to natychmiast coś im się w tych ich biednych główkach przewraca i zaczynają się uważać za lepszych i mądrzejszych. A przecież nie widać żadnych namacalnych oznak, żeby mieli ku temu podstawy, bo w większości są to same „misie o bardzo małym rozumku”. Na co dzień mają gęby pełne frazesów o demokracji, której, wydawałoby się, gotowi są bronić chyba jeszcze bardziej niż niepodległości, a w rzeczywistości nie tylko mało o nią dbają, ale wręcz odmawiają jej pozostałym obywatelom, którzy są ich zdaniem głupi, bo zgadzają się pracować za mniej niż 6 tysięcy na miesiąc. Ani się nie zreflektują, że popełniają zwyczajną nieuczciwość. Jedynym chlubnym wyjątkiem w tym względzie jest JKM, który otwarcie głosi niechęć do demokracji, ale, o dziwo, nie odmawia za to prawa decydowania zwykłym, szarym obywatelom. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polska to nie Szwajcaria..

      muchołap (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12

      .. i żadnych referendów nie będzie. Jak powszechnie wiadomo, przez sam akt strzelisty wybrania do parlamentu na wybranego spływa iluminacja i największa kretynka z automatu zostaje orłem...rozwiń całość

      .. i żadnych referendów nie będzie. Jak powszechnie wiadomo, przez sam akt strzelisty wybrania do parlamentu na wybranego spływa iluminacja i największa kretynka z automatu zostaje orłem intelektu tudzież krynicą wiedzy, niedostępnej przeciętnemu śmiertelnikowi.

      Dlatego ze wszech miar miała rację posłanka Boba (ZChN, czyli protoplasta PiSu), że "przypadkowe społeczeństwo" nie powinno zabierać głosu. :Dzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlaczego taki poseł ma za mnie decydować?

      hs (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      To szczera prawda, że "przez sam akt strzelisty wybrania do parlamentu na wybranego spływa iluminacja i największa kretynka z automatu zostaje orłem intelektu tudzież krynicą wiedzy, niedostępnej...rozwiń całość

      To szczera prawda, że "przez sam akt strzelisty wybrania do parlamentu na wybranego spływa iluminacja i największa kretynka z automatu zostaje orłem intelektu tudzież krynicą wiedzy, niedostępnej przeciętnemu śmiertelnikowi". Potwierdza to dzisiejsza informacja o pośle Henryku Siedlaczku z PO, który zwrócił się z interpelacją do minister kultury i dziedzictwa narodowego z apelem o doprowadzenie do przesunięcia terminu polskiej premiery filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy". Zdaniem posła Polska jest pokrzywdzona, gdyż w innych krajach premiera będzie 18 grudnia 2015 roku, a w Polsce dopiero 25 grudnia!
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dzięki za informację.

      móżdżek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Przekonała mnie, że poseł może być wyjątkowym tłukiem i kompletnym debilem będącym w dodatku ponad prawem - z powodu swojego immunitetu chroniącego go nie tylko przed płaceniem mandatów, ale i...rozwiń całość

      Przekonała mnie, że poseł może być wyjątkowym tłukiem i kompletnym debilem będącym w dodatku ponad prawem - z powodu swojego immunitetu chroniącego go nie tylko przed płaceniem mandatów, ale i każdą krytyką.
      Ale jako trybik maszynki do głosowania według wskazań swojego fuhrera partyjnego – jest niezastąpiony, bo bezmyślnie, ślepo posłuszny.
      I dlatego trybik zagłosuje na nie i zrobi wszystko, żeby nie doszło do żadnego referendum.
      A jak taki burak jest członkiem PSL, to jeszcze będzue chciał wyhaczyć referendalne pieniądze dla swoich kupli z rolnistwa, kosztem demokracji.
      zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Pytania referendalne

      ksantypa_222

      Zgłoś naruszenie treści / 11

      Według b. Prezydenta Bronisława Komorowskiego:
      1. Czy jesteśmy "za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu RP”
      2. Czy jesteśmy "za utrzymaniem dotychczasowego...rozwiń całość

      Według b. Prezydenta Bronisława Komorowskiego:
      1. Czy jesteśmy "za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu RP”
      2. Czy jesteśmy "za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa”
      3. Czy jesteśmy "za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika".
      Według kandydatki na premiera Beaty Szydło Polacy powinni się wypowiedzieć również:
      1. W sprawie obniżenia wieku emerytalnego,
      2. W sprawie obowiązku szkolnego 6-latków,
      3. W sprawie zakazu prywatyzacji Lasów Państwowych.
      Oczywiście, obecna Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska jest stanowczo przeciwna pytaniom sprecyzowanym przez PiS. Z zasady- nie, bo nie.
      Jeśli w referendum zaplanowanym na 6 września br. udziału nie weźmie 50% uprawnionych do głosowania, to wyniki można wrzucić do kosza.
      Jeśli frekwencja wyborcza przekroczy te magiczne 50% to dopiero zacznie się kłopot.
      Zasadnicze pytanie: czy następny rząd będzie MUSIAŁ respektować wyniki wrześniowego referendum???
      Przewidywany koszt referendum sięgnie stu milionów złotych.
      I jeszcze: jak to robią Szwajcarzy? Szwajcar kilka razy w roku decyduje w referendum o sprawach państwa. I Szwajcaria jest potęgą ekonomiczną.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "czy następny rząd będzie MUSIAŁ respektować wyniki wrześniowego referendum"

      zły dobrodziej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Żaden rząd nie będzie musiał gdyż de facto nie jest to referendum (mimo takiej zmyłkowej nazwy) a jedynie plebiscyt, czyli taki duży, niezobowiązujący sondaż, służący poznaniu opinii społeczeństwa....rozwiń całość

      Żaden rząd nie będzie musiał gdyż de facto nie jest to referendum (mimo takiej zmyłkowej nazwy) a jedynie plebiscyt, czyli taki duży, niezobowiązujący sondaż, służący poznaniu opinii społeczeństwa. Prawdziwe referendum dotyczy KONKRETNEGO i ISTNIEJĄCEGO przepisu czy ustawy, a obywatele podejmują decyzję, czy proponowaną ustawę przyjąć, czy nie. I w takim przypadku wynik referendum jest wiążący o ile weźmie w nim udział te 50% uprawnionych.

      W Szwajcarii są przeważnie właśnie referenda: najpierw przez parę miesięcy toczy się dyskusja na dany temat, powstaje projekt ustawy, ludzie mają do dyspozycji opinie ekspertów (i to NAPRAWDĘ niezależnych, np z ETHZ albo EPFL) i dopiero wtedy prosi się naród o podjęcie decyzji. Co oczywiście ta procedura nie daje gwarancji spektakularnej wpadki, jak to było z referendum o gastarbeiterach, ale na ogół sprawdza się dość dobrze.

      Potęga ekonomiczna z referendami imho wiąże się raczej słabo. Już bardziej z kolosalnymi zyskami w czasie jednej i drugiej wojny światowej oraz bardzo sprawnym marketingiem w pozostałych okresach. ;)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wróć!

      zły dobrodziej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      miało być: ".. nie wyklucza spektakularnej wpadki" ;)

      Polecamy

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Prenumerata cyfrowa Dziennika Łódzkiego. Kup już teraz >>

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Gry On Line - Zagraj Reklama