Uniwersytet policzył klasy w liceach za 70 tys. złotych

    Uniwersytet policzył klasy w liceach za 70 tys. złotych

    Maciej Kałach

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Uniwersytet Łódzki ogłosił raport z badań na temat łódzkich ogólniaków. Naukowcom pracę zlecili urzędnicy z magistratu na początku tego roku. Chcieli wiedzieć, jaką "ofertę edukacyjną" i "jakość kształcenia" oferują publiczne placówki. Na wczorajszej konferencji dla dyrektorów liceów zespół badawczy prof. Joanny Madalińskiej- Michalak ogłosił główne wnioski: najlepsze szkoły prowadzą najwięcej klas o profilu ścisłym, a oddziały z rozszerzonym językiem polskim otwierają głównie szkoły słabsze.
    Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego policzyli klasy w łódzkich liceach. Za 70 tys. zł.

    Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego policzyli klasy w łódzkich liceach. Za 70 tys. zł. ©Grzegorz Gałasiński

    Badacze z Wydziału Nauk o Wychowaniu UŁ najpierw podzieli ogólniaki na trzy "warstwy", według średniej zdawalności matury w okresie ostatnich trzech lat. W najwyższej "warstwie" znalazły się szkoły, gdzie "świadectwo dojrzałości" otrzymuje ponad 99 proc. absolwentów - to LO nr I, XXVI, XXXI, XII LO, XXI, XIII oraz III.

    "Warstwa druga" to LO nr XXV, IV, XXXIII, VIII, XXIV, XXXII, II, XV, XXIX, VI oraz XX. Szkoły w tym przedziale mają zdawalność na poziomie powyżej 90 proc. Gorzej jest w pozostałych ogólniakach z "warstwy trzeciej", do której należą LO nr IX, XXIII, XVIII, XXXV, XXX, XXXIV, XLII, XLVII, XLV, XLIII oraz XLIV.

    Spośród 29 dyrektorów tych szkół wypełnione ankiety odesłało 22. W raporcie jego autorzy stwierdzili, że liczba klas pierwszych, które chcieli otworzyć odpytani dyrektorzy spadła ze 109 w rekrutacji w 2010 r. do 94 w naborze 2012 - pewnie na skutek niżu. Jednak ci z "warstwy pierwszej" stawiają najczęściej na klasy o rozszerzonych programach nauczania matematyki, fizyki, chemii i informatyki. Natomiast w "warstwie" drugiej i trzeciej dominują rozszerzenia programów z języka polskiego oraz angielskiego.

    Badacze z uniwersytetu zauważyli odejście od nauczania łaciny. Przed dwoma laty spośród 22 odpytanych dyrektorów 12 chciało otworzyć klasy z tym językiem, a w ostatniej rekrutacji - tylko 5. Częściej szkoły stawiają na hiszpański. Oczywiście, każda szkoła uczy angielskiego, tylko jedna nie ma w ofercie niemieckiego.

    Dalej w raporcie pojawiają się pochwalne stwierdzenia na temat oferty dla uczniów wymagających pomocy albo zdolnych: "Łódzkie licea ogólnokształcące mają bardzo bogatą ofertę zajęć pozalekcyjnych, które są nie tylko oferowane, ale i w znacznej mierze realizowane".
    Pod koniec raportu znajdziemy m.in. tabelkę, z której dowiemy się, że wszystkie szkoły organizują dni otwarte. Grant, który magistrat przekazał uczelni na badanie, to 70 tysięcy złotych.

    ***

    A co liczą urzędnicy?
    Po prezentacji raportu część dyrektorów na boku pomrukiwała, że "tyle makulatury się zmarnowało". Ale ja badaczy z UŁ rozumiem. Była okazja do wzięcia grantu, to podliczyli liczbę różnych klas, bo do tego sprowadzał się projekt na temat "oferty edukacyjnej". Nie rozumiem za to magistratu. Przecież policzenia, ile oddziałów o danym profilu uruchamianych jest w Łodzi i co z tego wynika na maturze, mogli dokonać urzędnicy w ramach godzin swoich etatów. A może nie potrafią dodawać?
    Maciej Kałach





    Damy ci więcej - zarejestruj się!

    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szczyt

    reed (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Pan redaktor lubi zajechać czasami bez sensu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ??

    Marta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 17

    Urząd potrafi wkurzyć człowieka, ale tym razem bardziej wkurza artykuł. Chyba ktoś nie został za długo na konfie i zapomniał się dowiedzieć o drugim raporcie...uups. Ja akurat byłam i mi się...rozwiń całość

    Urząd potrafi wkurzyć człowieka, ale tym razem bardziej wkurza artykuł. Chyba ktoś nie został za długo na konfie i zapomniał się dowiedzieć o drugim raporcie...uups. Ja akurat byłam i mi się podobało.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To nie jest FAKT...

    grabarz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 12

    Szanowny Panie Redaktorze...chyba zatrudniono Pana do nieodpowiedniej gazety. Mało rzetelności, dużo pochopnych wniosków.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprostowanie

    Kasia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

    Jeśli ktoś jest zainteresowany zdaniem drugiej strony, proponuję przeczytać sprostowanie artykułu Pana Kałacha:...rozwiń całość

    Jeśli ktoś jest zainteresowany zdaniem drugiej strony, proponuję przeczytać sprostowanie artykułu Pana Kałacha: http://uml.lodz.pl/miasto/inne/tablica_informacyjna/sprostowania_i_wyjasnienia/?komunikat=179&rok=2012-11
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hmm

    XYZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    Hmm kurcze ja bym z checia zrobil takie cos za 70000zł. Tyle kasy - tyle szczescia :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak się wspiera kolegów z pracy!

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 25

    Nie widzicie drugiego dna tej sprawy? Kto zarządza łódzką oświatą na część etatu? Gdzie pracuje naukowo ta pani?
    Ludzie po prostu wykorzystała okazję, że zlecić pracę swoim koleżankom i kolegom....rozwiń całość

    Nie widzicie drugiego dna tej sprawy? Kto zarządza łódzką oświatą na część etatu? Gdzie pracuje naukowo ta pani?
    Ludzie po prostu wykorzystała okazję, że zlecić pracę swoim koleżankom i kolegom. Prawie jak w PSL. Jakaś odmiana NEPOTYZM'u tylko nie rodzinnego!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    logika...

    Aga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 25

    Mało jej w tej wypowiedzi... Przypomnij sobie - od kiedy mamy zarządzającą łódzką oświatą nową Panią dyrektor Wydziału Edukacji? Sądzisz, że grant był rozstrzygnięty na korzyść Uniwersytetu...rozwiń całość

    Mało jej w tej wypowiedzi... Przypomnij sobie - od kiedy mamy zarządzającą łódzką oświatą nową Panią dyrektor Wydziału Edukacji? Sądzisz, że grant był rozstrzygnięty na korzyść Uniwersytetu Łódzkiego we wrześniu? Poza tym, doczytaj w jakiej uczelni pracuje naukowo? Gdzieś dzwonią, ale nie bardzo wiesz gdzie. Zacietrzewienie i absolutny brak logiki...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To jest potwierdzenie.

    ksantypa_222 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 6

    Dobitne potwierdzenie: urzędnicy z Magistratu nie potrafią liczyć mając zasadnicze problemy a arytmetyką. Dlatego zlecili te rachunki Uniwersytetowi Łódzkiemu za jedyne 70 000zł. Publiczne...rozwiń całość

    Dobitne potwierdzenie: urzędnicy z Magistratu nie potrafią liczyć mając zasadnicze problemy a arytmetyką. Dlatego zlecili te rachunki Uniwersytetowi Łódzkiemu za jedyne 70 000zł. Publiczne pieniądze są po to aby je wydawać!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niegospodarność

    bartek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 23

    czy to oby nie jest naruszenie prawa że wydaje siekase na coś, co kuratorium powinno wiedzieć z urzędu?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRL 2.0

    macio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 27

    Zawsze tak było, że państwowe uczelnie zarabiały na państwowych urzędach. Zarządzanie budżetowymi pieniędzmi – o to walczą partyjni towarzysze. Nic się nie zmieniło, a raczej utwierdziło....rozwiń całość

    Zawsze tak było, że państwowe uczelnie zarabiały na państwowych urzędach. Zarządzanie budżetowymi pieniędzmi – o to walczą partyjni towarzysze. Nic się nie zmieniło, a raczej utwierdziło. Trudno to będzie zmienić. Nie ma tym zainteresowanych.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo