Menu Region

TPD Bałuty ma 200 tys. zł długu. Gdzie są pieniądze?

TPD Bałuty ma 200 tys. zł długu. Gdzie są pieniądze?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Łódzki

Jolanta Baranowska

Prześlij Drukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
TPD Bałuty ma 200 tys. zł długu. Gdzie są pieniądze? TPD Bałuty ma 200 tys. zł długu. Gdzie są pieniądze?

Finansami TPD na Bałutach zajmie się prokurator (© Grzegorz Gałasiński)

Blisko 200 tysięcy złotych zadłużenia wobec m.in. Urzędu Miasta Łodzi, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz ZUS ma oddział Towarzystwa Przyjaciół Dzieci na Bałutach. W związku z tym, że nie rozliczył się z miejskiej dotacji za ubiegły rok, nie otrzyma pieniędzy na świetlice środowiskowe dla dzieci w tym roku.
- Mamy zablokowane konta przez wierzycieli - przyznaje Barbara Czerkawska, prezes TPD na Bałutach. - Zwolniony został już dyrektor naszego biura, który odpowiadał za rozliczenia, a sprawę skierowałam do prokuratury.

Kłopoty pojawiły się już w lutym, kiedy trzy świetlice dla dzieci na Bałutach, prowadzone przez TPD, nie otrzymały dofinansowania od miasta. MOPS nie przekazał pieniędzy, ponieważ Towarzystwo nie rozliczyło się z ostatniej dotacji. Wtedy przedstawiciele TPD nie potrafili wykazać, co stało się z 32 tys.
złotych (plus odsetki). Mimo to MOPS sprawdzał, czy nie można w inny sposób wspomóc bałuckiego TPD, tak by prawie 200 dzieci z ubogich rodzin dalej mogło tu jeść obiady i odrabiać lekcje.

- Sprawdziliśmy i okazało się, że zadłużenie TPD w związku z nierozliczoną dotacją to tylko część jego długów - mówi Igor Mertyn, rzecznik łódzkiego MOPS. - Oprócz tych 32 tysięcy złotych z dotacji na 2012 rok, Towarzystwo ma jeszcze 50 tysięcy złotych zaległości wobec magistratu oraz 99 tysięcy złotych wobec ZUS. Nie możemy przekazać Towarzystwu na Bałutach już żadnych pieniędzy!

MOPS przez kilka dni nerwowo szukał organizacji, które pomogą nakarmić prawie 200 uczniów i zorganizować im czas po lekcjach. - Mamy już wstępne informacje o możliwości umieszczenia dzieci w innych placówkach - dodaje Mertyn. - Trzeba będzie ustalić jeszcze szczegóły z organizacjami oraz doprecyzować liczbę dzieci w poszczególnych placówkach.

I tak TPD na Polesiu i na Górnej może przyjąć część dzieci do kilku placówek. Pomoc zadeklarowali też pracownicy Oratorium im. św. Dominika Savio na ulicy Wodnej, Stowarzyszenie Małych Dzieci z ulicy Kopcińskiego i pracownicy Świetlicy "Anielisko" przy ulicy Sienkiewicza 60. Caritas jest gotowy zaopiekować się kilkanaściorgiem dzieci z Bałut. Caritas zaproponował umieszczenie dzieciaków w trzech świetlicach.

- Siostry salezjanki, które też prowadzą świetlicę na Bałutach, zareagowały bardzo otwarcie i poinformowały nas, że jeżeli dzieci zechcą do nich dojeżdżać, to mogą uczęszczać do ich placówki - wylicza Mertyn.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.