Data dodania: 2009-01-21 23:35:09 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-01-21 23:36:12
Nowa podstawa programowa Ministerstwa Edukacji Narodowej nie przewiduje nauki pisania i czytania w przedszkolach (© fot. Piotr Kamionka)
Rodzice sześciolatków, którzy we wrześniu nie poślą swych dzieci do pierwszej klasy szkoły podstawowej, są zbulwersowani. Powód? Nowa podstawa programowa stworzona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zakłada ona, że jeśli sześciolatek pójdzie do szkoły, od razu będzie się uczył pisać i czytać. Dla dziecka, które zostanie w przedszkolu, program nie przewiduje nauki alfabetu. Dla przedszkolaków może to mieć przykre konsekwencje w przyszłości...
www (gość), 22.01.09, 18:04:57
Rzady PO to nie tyko prywatyzacja służby zdrowia,ale także oswiaty. Pani minister Hall wszelkie problemy rozwiaże poprzez szkoly prywatne. W tym kierunku idą zmiany prawa oświatowego.Oświata publiczna ma byc na niskim poziomie dla biednych. Rodziny o aspiracjach edukacyjnych beda musiały placic wysokie czesne.
Wtłoczenie sześciolatków do szkół to efekt braku przedszkoli a nie żadna reforma.Nie ma pieniedzy na przedszkola co bylo widoczne przy zapisach ,ile brakowalo miejsc dla przedszkolaków.
Likwidacja kuratoriów ma ułatwic likwidacje szkół bądz ich przejecie w rece prywatne.Dzisiaj protesty rodziców i brak zgody kuratora to jeszcze uniemozliwiaja.
Przygotowywana reforma programów nauczania wzorowana na amerykanskich obnizy poziom kształcenia w polskich szkołach publicznych.
Wszelki wysiłek polskich nauczycieli by ratowac poziom edukacji jest skutecznie blokowany poprzez ogranicznie jego pozycji w szkole ,jak także degradowanie go pod wzgłędem finansowym. nauczyciel po studiach otrzymuje brutto obecnie 1380zł
odpowiedzi (0)
skomentujbelfer (gość), 22.01.09, 15:50:13
Minęły już czasy, gdy szkolni koledzy wyśmiewali się z piegów i wagi ucznia. Obecnie w wielu szkołach (nie wszystkich) panuje wolna amerykanka. Terror na przerwach i próba sił.
Idąc do WC
Wizyta w szkolnej ubikacji może skończyć się dla ucznia fatalnie. Dlaczego? Po pierwsze na przerwach pali się papierosy, bije i wkłada głowę do sedesu. Dlaczego? Tak dla przykładu. By zademonstrować swoją siłę, wyższość, by pokazać się kolegom. Nie jest to żaden wymysł. Terror w szkolnej ubikacji panuje od dawna. Polowanie na słabszego i nie szukającego wrażeń ucznia jest zajęciem i celem podczas przerw. Bez przyczyny okłada się pięściami i kopniakami słabszego ucznia. Tak dla przykładu, dla zabawy.
Oddaj mp3
Metoda zastraszenia dla wielu uczniów jest metodą skuteczną. Zadziwiająco skuteczną. Słabszy uczeń wie, że jeśli poskarży się nauczycielowi czy rodzicom, na szkolnym korytarzu będzie postrzegany jako mięczak i maminsynek. Choć to i tak delikatne określenia. W szkołach trwa polowanie na słabszych. Przykładem może być fakt, gdy nastolatek do szkoły przynosi mp3 lub telefon. Jeśli jest lepszy od tego, który ma kolega z klasy, od razu się go szantażuje. Po kilku lub kilkunastu próbach dziecko mięknie. Później staje się klasową czarną owcą i kozłem ofiarnym.
Gdzie są nauczyciele i rodzice?
Pytanie wzbudzi sprzeciw wielu nauczycieli. Spora ich część powie, że nie radzi sobie z problemem. Ma rację. Nie potępiam nauczycieli. Jednakże moi rodzice opowiadali, jak będąc dziećmi karało się niesfornego ucznia. Linijką po łapach i kara cielesna. Pytanie kto ją teraz stosuje? Jakim autorytetem jest nauczyciel? Idąc dalej, jakie autorytety ma młodzież? Odpowiedź jest prosta. Żadnych nie ma, nauczyciel jest traktowany jak maruder i "coś zbędnego". Inna sprawa to fakt, że czasy mamy ciężkie i postęp cywilizacyjny jest wielki. Nie każde dziecko ma szanse na to, by dorównać bogatszemu koledze. Przez co staje się obiektem kpin, wyzwisk i szykan. Dochodzi do podziałów społecznych. Jedni są lepsi, bogatsi, inni gorsi i biedniejsi. Panuje powszechna opinia, że dzieci ze szkół prywatnych są lepsze od kolegów ze szkół publicznych. Z biednymi, w opinii wielu, nie warto się zadawać. Pytanie jest jedno. W czym są lepsze? Czy mają większą wiedzę czy rodzice mają więcej pieniędzy i większą siłę przebicia? Jeśli pieniądze są tak ważne to ja współczuję nowemu pokoleniu egoistów i ograniczonych matołów. Słowa mocne, ale prawdziwe. Jak nazwać postępowanie rodzica, który wierzy, że poprzez ciągłe korepetycje wychowa geniusza? Naiwność i głupota, to ciśnie się na usta.
Pytam, gdzie są rodzice? Czy nie widzą pewnych spraw, zachowań. Czy najważniejszym jest fakt, by posłać własną pociechę na korepetycje, dać kieszonkowe, mp3 czy telefon? Czy chowamy egoistę, snoba i durnia? Patrząc na zachowanie młodych podczas przerw, takie można odnieść wrażenie. Biedny jest nikim, bogaty panem. Taka smutna refleksja.
odpowiedzi (0)
skomentujDział Sprzedaży Domowej
90-532 Łódź
ul. ks. I. Skorupki 17/19
pn-pt 8.00 - 17.00
tel.: 0-42 66-59-360,
fax: 0-42 637-75-11
e-mail: prenumerata@dziennik.lodz.pl
Polska Dziennik Łódzki
ul. ks. I. Skorupki 17/19
0-532 Łódź,
tel.: (042) 66-59-100
e-mail: dziennik@dziennik.lodz.pl
O nas
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikLodzki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.