Rozbój w centrum Łodzi. Ukradli przedmioty warte 11,2 tys....

    Rozbój w centrum Łodzi. Ukradli przedmioty warte 11,2 tys. zł

    Zdjęcie autora materiału
    Jarosław Kosmatka

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Rozbój w centrum Łodzi. Ukradli przedmioty warte 11,2 tys. zł

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę podejrzanego o dokonanie rozboju na 33-latku.
    Rozbój w centrum Łodzi. Ukradli przedmioty warte 11,2 tys. zł

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    W czwartek, 26 listopada, 33-latek został zaczepiony przez dwóch mężczyzn - jeden z nich miał 21 lat - na skrzyżowaniu Kościuszki i Zielonej. Mężczyźni ściągnęli mu czapkę z głowy.

    - Chcąc ją odzyskać, szedł za nimi w kierunku Manufaktury - relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej. - Następnie napastnicy wraz z 33-latkiem weszli do sklepu monopolowego.

    Mężczyzna nie pamięta, co działo się dalej.
    Odzyskał przytomność na dziedzińcu jednego z klubów. Miał liczne obrażenia głowy. Zatrzymał przejeżdżający ulicą radiowóz, zaś policjanci wezwali pogotowie. 33-latek został przewieziony do szpitala.

    - Policjanci zdołali ustalić jednego ze sprawców zdarzenia, udało się ustalić na podstawie nagrań z kamer monitoringu - informuje Krzysztof Kopania. - Zarejestrowały one, jak podejrzany wraz ze swoim wspólnikiem biją pokrzywdzonego rękoma po twarzy i głowie, a następnie gdy upada, okradają go. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wynosi około 11200 złotych - są to: plecak, telefon, laptop, aparat fotograficzny, lampa błyskowy, obiektyw i mikrofon do aparatu oraz portfel i dokumenty.

    Policjanci zatrzymali 21-letniego mężczyznę, który nie przyznaje się jednak do winy. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. 21-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 12.

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nalezy baczniej przyjzec sie tej melinie monopolowej bo to nie pierwsze juz

    gold (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    pobicie pod tym sklepem okradaja ludzi a personel i wlasciel udaje ze nic sie nie dzieje,,,moze odnich te fanty potem odkupuje

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nalezy baczniej przyjzec sie tej melinie monopolowej bo to nie pierwsze juz

    gold (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    pobicie pod tym sklepem okradaja ludzi a personel i wlasciel udaje ze nic sie nie dzieje,,,moze odnich te fanty potem odkupuje

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Moja ocena.

    Wściekły (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Bydlaki!!!!!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bez komentarza

    les (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    lekki łomot i przyzna się na pewno

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto?

    asdf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 4

    Kto z takim sprzętem idzie chlać z jakimiś kolesiami którzy zaczepili cię na ulicy?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nadinterpretacja

    kdkdkd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Czytaj ze zrozumieniem! Gdzie masz napisane, że z nimi chlał? Zabrali mu czapkę i szedł za nimi aby ją odzyskać. Wszedł do monopola razem z nimi i więcej nie pamięta - był już pobity. Gdzie...rozwiń całość

    Czytaj ze zrozumieniem! Gdzie masz napisane, że z nimi chlał? Zabrali mu czapkę i szedł za nimi aby ją odzyskać. Wszedł do monopola razem z nimi i więcej nie pamięta - był już pobity. Gdzie znalazłeś taką informację, że z nimi chlał? Bo ja w tym artykule tego nie widzę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tylko jedno nazwisko przychodzi na mysl

    tjw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dziennikarzyna Kosmatka? Hieny roku

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hejterzy, wszędzie hejterzy...

    J (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Ktoś kto wraca właśnie z pracy, w której owy sprzęt jest niezbędny do pełnionej funkcji, nie ma gdzie sobie tego sprzętu schować i nie szuka konfliktu. Zapewne myślał, że kiedy kupi piwo facetom,...rozwiń całość

    Ktoś kto wraca właśnie z pracy, w której owy sprzęt jest niezbędny do pełnionej funkcji, nie ma gdzie sobie tego sprzętu schować i nie szuka konfliktu. Zapewne myślał, że kiedy kupi piwo facetom, którzy się do niego przyczepili to będzie po sprawie (oczywiście łatwiej określić to: "chlaniem z jakimiś kolesiami którzy zaczepili go na ulicy"). Niestety się przeliczył... Obyś nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji... Gdzie musisz ważyć każde słowo bo skutki mogą być opłakane. Ten facet był miły i skończył marnie pomyśl jak mogłaby skończyć osoba, która na wejściu powiedziałaby: " SPIER*****J"... Może byłoby to jej ostatnie słowo wypowiedziane za życia... Nigdy nie wiesz do czego zdolny jest Twój rozmówca, który postanowił właśnie Ciebie zaczepić na ulicy... Nie znasz sytuacji, nie znasz ofiary opisanego przestępstwa to nie oceniaj na podstawie paru zdań napisanych przez kogoś tam, gdzieś tam... To rozsądny, sympatyczny facet nie szukający konfliktów... Życzę sobie więcej tak dobrych i życzliwych ludzi na tym świecie.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo