Francja: Radykalny Front Narodowy wygrał wybory regionalne...

    Francja: Radykalny Front Narodowy wygrał wybory regionalne [VIDEO] [WYNIKI]

    Sylwia Arlak (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Marion Marechal Le Pen i Marine Le Pen
    1/2
    przejdź do galerii

    Marion Marechal Le Pen i Marine Le Pen ©Lionel Cironneau

    Wynik pierwszej rundy wyborów do władz regionalnych Francji od początku wydawał się być przesądzony. Według exit poll niedzielny plebiscyt wygrał Front Narodowy Marine Le Pen. Na ugrupowanie zagłosowało ponad 40 proc. wyborców na północy i południowym wschodzie kraju. Łącznie we Francji na FN oddało głos ok. 30 proc. obywateli. Na drugim miejscu znaleźli się Republikanie Nicolasa Sarkozy'ego, na trzecim Socjaliści - podała agencja Reutera. Według AFP, po zliczeniu 98 proc. głosów wyniki wyborów regionalnych prezentują się następująco:





    Źródło: RUPTLY/x-news


    Wcześniejsze sondaże przewidywały, że skrajnie prawicowy Front Narodowy Marine Le Pen wygra w co najmniej sześciu departamentach i umocni swoją pozycję w pozostałych. W drugiej turze, która odbędzie się 13 grudnia, ma z kolei zdobyć poparcie trzech dodatkowych regionów. Łącznie zwyciężyć ma więc w 13 regionach. To kolejny sukces ugrupowania, które w tym roku zwyciężyło w wyborach do władz departamentów, w poprzednim zaś – w wyborach gminnych oraz do Parlamentu Europejskiego. Mówi się też, że wygrana w plebiscycie pomoże Marine Le Pen zwyciężyć w wyborach prezydenckich w 2017 roku.

    WYWIAD | PROF. PELLETIER: FRANCJI ZAGRAŻAJĄ TERRORYŚCI I POPULIŚCI. ODŻYAJĄ RADYKALNE IDEE SPRZED WOJNY


    Sondaże były zgodne: kontrowersyjna polityk będzie faworytką na północy kraju. Na jej siostrzenicę - Marion Marechal-Le Pen najwięcej osób zechce zagłosować na południu. Front Narodowy od początku miał też duże szanse na wschodzie, dzięki Florianowi Philippotowi, nazywanego prawą ręką Marine.

    Wybory regionalne we Francji | Wyniki wyborów regionalnych we Francji
    LEGENDA: brązowy - Front Narodowy Le Pen / niebieski - Republikanie Sarkozy'ego
    różowy - Partia Socjalistyczna Hollande'a / zielony - Zieloni
    czerwony - skrajna lewica / żółty - ugrupowania regionalne





    Niedzielny plebiscyt odbywał się w mocno napiętej atmosferze. Francja wciąż żyje ostatnimi zamachami w stolicy, w których zginęło 130 osób. Trzy tygodnie po atakach, władze obawiają się kolejnych działań ze strony dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego. W środku stanu wyjątkowego w Paryżu około stu biur wyborczych uznano za potencjalne cele ataków. Znajdują się one bowiem w pobliżu miejsc kultu, albo ośrodkach kultury w tych dzielnicach, w których w listopadzie doszło do krwawych zamachów. Jak podaje agencja AFP wzmocniono środki bezpieczeństwa. W niektórych lokalach wyborczych, ci którzy przyszli zagłosować, byli np. dodatkowo rewidowani. Okolice patrolowali uzbrojeni policjanci i żołnierze.

    Uprawnionych do głosowania jest 44, 6 mln wyborców. Do czasu niedzielnych wyborów to rządząca Partia Socjalistyczna kontrolowała większość regionów. Dziś skrajnie prawicowy, proputinowski Front Narodowy jest znacznie bardziej popularny niż Republikanie byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i wspomniani socjaliści. I choć sympatia do prezydenta kraju wywodzącego się z partii Francois'a Hollande'a znacznie wzrosła od czasów zamachów w Paryżu, nie przekłada się ona na słupki jego popularności. Inaczej jest z Marine Le Pen, która podobnie jak sami Francuzi nie chce imigrantów w swoim kraju. Poparcie dla polityk rośnie od kilku miesięcy. Po zamachach w Paryżu tylko zyskała kolejnych zwolenników.

    Marine Le Pen doskonale wie, jak grać na emocjach. Tuż przed wyborami skupiła się głównie na kryzysie imigracyjnym. I słusznie. Przedsiębiorcy zarzucają jej, np. że rządy Frontu Narodowego cofną Francję do lat 80. Dziś jednak najważniejszy jest głos obywateli, którzy poważnie obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Le Pen ma dla nich prostą radę – nie wolno zgodzić się, aby Europę, Francję zalewały kolejne fale imigrantów. Choć Francja przyjęła i tak stosunkowo niewielką liczbę imigrantów, tuż po zamachach polityk podkreślała, że należy natychmiast zamknąć granice.

    Francuzi potrzebują dziś polityków, którzy będą mieli na względzie głównie dobro własnego państwa. Łatwiej niż zazwyczaj dają się więc nabrać na populistyczne hasła. - Całą energię naszego narodu powinno się zwrócić w stronę Francuzów. To oni powinni być uprzywilejowani przy zatrudnianiu, otrzymywaniu mieszkania. I tylko Francuzi powinni mieć dostęp do pomocy socjalnej – mówiła w wywiadzie dla „Le Fiagro” we wrześniu 2011 roku. Dziś obywatele liczą głównie na to, że rządzący będą potrafili ustrzec ich przed kolejnymi atakami terrorystycznymi. Według wielu sondaży, większość z nich takie nadzieje pokłada jedynie w politykach Frontu Narodowego. Tylko oni ostrzegali bowiem, czym grozi przyjmowanie do kraju kolejnych imigrantów.

    ILE MA BYĆ LIBERALIZMU W DEMOKRACJI? ROZMOWA Z PROF. PHILIPPEM RAYNAUDEM


    Le Pen mówi głośno, że należy odłożyć polityczną poprawność i zamiast martwić się losem Syryjczyków, zadbać własnych obywateli. Polityk jest zdania, że w ciągu pięciu następnych lat liczbę przybywających do Europy imigrantów trzeba zmniejszyć z 200 do 10 tys. rocznie. Postuluje również o zrezygnowaniu z układu Schengen i wprowadzeniu kontroli na granicach.

    Polityk wzbudza niemałe kontrowersje na arenie politycznej. Wielu nie może wybaczyć jej jawnego poparcia, jakiego udzielała prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi. Swego czasu oświadczyła np., że podziwia Putina. Jak podkreślała, rosyjski przywódca nie ulega politycznym naciskom ze strony innych liderów. - Mam pewien podziw dla Władimira Putina, bo nie pozwala on żadnemu państwu wymusić na sobie jakichkolwiek decyzji. Sądzę za to, że stawia on interesy Rosji i narodu rosyjskiego na pierwszym miejscu. Darzę go równym szacunkiem jak panią Kanclerz Niemiec Angelę Merkel – mówiła Le Pen w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Der Spiegel".

    Od roku toczy się postępowanie przeciwko Le Pen i dwójce jej najbliższych doradców, senatorowi Davidovi Rachline i europosłowi Nicolasowi Bay. Zarzuca się im nielegalne finansowanie kampanii parlamentarnej Frontu Narodowego w 2012 roku. Nie mniejsze emocje wywołała, gdy porównała modlitwy muzułmanów we Francji do nazistowskiej okupacji. Polityk oskarżono wówczas o szerzenie nienawiści rasowej.

    Komentarze (12)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    OAS to czasy de Gaulle'a,nie przedwojnia.

    Karoline (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    W proteście przeciw zalewającej Francję fali algierskich i innych "ziomali" z uwalnianych kolonii.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Durny naród...

    Pascal (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    ... i durne komentarze!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WAZNE!

    POLSKA TIMES (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    [WAŻNE!]
    Mariusz Max Kolonko wydał obwieszczenie odnośnie terroryzmu z Paryżu. Wiele, bardzo ważnych informacji ukrywają oraz zmieniają media. Każdy wpis w internecie o tym jak było naprawdę...rozwiń całość

    [WAŻNE!]
    Mariusz Max Kolonko wydał obwieszczenie odnośnie terroryzmu z Paryżu. Wiele, bardzo ważnych informacji ukrywają oraz zmieniają media. Każdy wpis w internecie o tym jak było naprawdę zostaje automatycznie usunięty przez amerykański rząd. Aby pokazać Wam całą prawdę Mariusz Max Kolonko wydał to jako Ebooka który nie podlega filtracji. Naprawdę warto przeczytać, uwaga tylko dla dorosłych! Zobacz tutaj :

    kogobooks.pl/2/6811
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czas najwyzszy.

    Krakauer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    Francja wreszcie zaczela sie budzic. Mam nadzieje, ze da to poczatek do pozbycia sie zydo-komuny czyli lewactwa z zycia publicznego. Juz wszyscy sa chorzy od tz. poprawnosci politycznej. Niech znow...rozwiń całość

    Francja wreszcie zaczela sie budzic. Mam nadzieje, ze da to poczatek do pozbycia sie zydo-komuny czyli lewactwa z zycia publicznego. Juz wszyscy sa chorzy od tz. poprawnosci politycznej. Niech znow murzyn bedzie murzynem, pedal pedalem, zyd zydem, a dziecko " samotnej matki " bekartem. Zacznijmy nazywac rzeczy po imieniu to pierwszy krok do normalnosci. PRZESTANCIE SIE BAC.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zsieci

    zsieci (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    "(...)Dziś w Belgii, kraju liczącym 11 milionów mieszkańców, żyje 600 tysięcy osób marokańskiego i tureckiego pochodzenia.

    Zdaniem Dallemagne’a, salaficcy duchowni próbowali powstrzymać...rozwiń całość

    "(...)Dziś w Belgii, kraju liczącym 11 milionów mieszkańców, żyje 600 tysięcy osób marokańskiego i tureckiego pochodzenia.

    Zdaniem Dallemagne’a, salaficcy duchowni próbowali powstrzymać marokańskich imigrantów przez integracją z belgijskim społeczeństwem. „Lubimy myśleć, że Arabia Saudyjska jest sprzymierzeńcem i przyjacielem, a tymczasem Saudyjczy zawsze prowadzą podwójną grę: chcą być sojusznikiem Zachodu w walce z szyitami z Iranu, a jednocześnie, gdy w grę wchodzi ich religia, w odniesieniu do pozostałej części świata wyznają ideologię podboju”.

    Poseł Dallemagne był inicjatorem wielu uchwał w belgijskiem parlamencie mających na celu osłabienie kontaktów z Arabią Saudyjską i ograniczenie wpływów salafickich w Belgii. „Nie możemy prowadzić dialogu z tymi, którzy chcą zdestabilizować nasz kraj. Problem polega na tym, że władze dopiero niedawno otworzyło oczy i dostrzegły, co się dzieje”, powiedział poseł CDH (...)"zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Francja sie budzi

    oszolom-z-radia-maryja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 5

    moze nie jest jeszcze za póxno dla Europy? Mozna wygrać z islamizacją ale tylko poprzez pełny powrót do chrześcijaskich wartości odrzuconych prawie pól wieku temu przez rewolucje seksualna

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brak bardziej zdecydowanej reakcji po zamachach

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

    Francuskie partie centrowe płacą za brak bardziej zdecydowanej reakcji po zamachach.
    Proponowałem: podobnie jak w USA po 11-tym, września Francja powinna ogłosić punkt piątu NATO czyli „atak na...rozwiń całość

    Francuskie partie centrowe płacą za brak bardziej zdecydowanej reakcji po zamachach.
    Proponowałem: podobnie jak w USA po 11-tym, września Francja powinna ogłosić punkt piątu NATO czyli „atak na jeden z krajów jest atakiem na wszystkie” a potem zmasowane natowskie uderzenie lądowe przeciwko samozwańczemu państewku IS. Ich siły są szacowane na maksymalnie dwie, i to nie w pełni sformowane, dywizje.

    Tchórze, którzy boją się stanąć do otwartej walki, są tylko silni z kałaszami w rękach, przeciwko bezbronnym cywilom. Nie stanowią problemu dla regularnej armii natowskiej. W praktyce oznaczałoby to niemal ich natychmiastowe rozbicie w pył, podobnie jak zrobiono to z alkajdą, która znikła ze sceny a jej czołowe zboki poszły do piachu. Ja wiem, że to nie rozwiązuje problemu do końca, że potem powstałoby jakieś nowe ugrupowanie ale na to potrzeba kolejnych lat a tak się robi za mało, bo samymi bombardowaniami wojen się nie wygrywa.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Masa bledow merytorycznych

    ko-marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Cala masa bledow merytorycznych w tekscie udowadnia ze albo Pani Sylwia Arlak robi to specjalnie albo nie wie o czym pisze, lub zle przepisuje artykul innego redaktora :
    - sondaze przewidywaly...rozwiń całość

    Cala masa bledow merytorycznych w tekscie udowadnia ze albo Pani Sylwia Arlak robi to specjalnie albo nie wie o czym pisze, lub zle przepisuje artykul innego redaktora :
    - sondaze przewidywaly zwyciestwo FN w 2 regionach a nie w 6ciu,
    - Marion Le Pen jest na poludniu Francji a nie na polnocy,
    - 200 tys emigrantow wchodzi rocznie do Francji a nie do UE,
    - nigdy nie bylo mowy o okupacji hitlerowskiej ........
    Niezgodnosci i bledow cala masa ...
    Myslalem ze Times to powazne pismo ale teraz mam inne zdanie zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wszystko co nie lewackie, zboczone, wynaturzone i pedalski, to musi być "skrajną prawicą"

    Zapyziałe lewactwo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

    do dnia dzisiejszego narodowy socjalizm i NSDAP, nadal zalicza do "skrajnej prawicy".
    Ale to się zmienia, na szczęście. Coraz więcej mieszkańców Polski dostrzega
    to lewackie zboczenie w...rozwiń całość

    do dnia dzisiejszego narodowy socjalizm i NSDAP, nadal zalicza do "skrajnej prawicy".
    Ale to się zmienia, na szczęście. Coraz więcej mieszkańców Polski dostrzega
    to lewackie zboczenie w postrzeganiu świata.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawo narodowcy !

    Shm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 5

    Biedni lewacy. Bedny Lis. Biedna Olejnik. Biedny Swetru. Biedny Michnik. Biedny Kuźniar. Europa się budzi :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo