Leszek Miller: Nawet gdyby PiS wygrał wybory, przejdzie do...

    Leszek Miller: Nawet gdyby PiS wygrał wybory, przejdzie do opozycji

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Zatarły się już wspomnienia o IV RP łomocącej do drzwi o 6 rano. Religia smoleńska i wyznawcy Smoleńska rosną w siłę. Przybywa Polaków, którzy wierzą, że w Smoleńsku doszło do zamachu i że to Rosjanie z naszym premierem go zrealizowali. A to wiatr w żagle PiS - mówi Leszek Miller, szef SLD, w rozmowie z Dorotą Kowalską.
    Leszek Miller: W SLD panuje przekonanie, że Ryszard Kalisz chciał nam zaszkodzić

    Leszek Miller: W SLD panuje przekonanie, że Ryszard Kalisz chciał nam zaszkodzić ©Bartek Syta/Polskapresse

    Odradzał Pan swoim kolegom z Elbląga koalicję z Prawem i Sprawiedliwością?
    Nie, uznałem, że to jest ich wybór. Powiedziałem im, że mają się tak zachowywać, żeby służyć dobrze mieszkańcom i żeby przygotować się do kolejnych wyborów, które odbędą się za 15 miesięcy.

    Ale nie miałby Pan nic przeciwko, gdyby do takiej koalicji doszło?
    Nie mamy zwyczaju - tłumaczę to wszystkim moim kolegom - sterować z Warszawy zachowaniem radnych w samorządach lokalnych. Samorząd lokalny nie musi być ani miejscem opozycji w stosunku do rządu, ani miejscem afirmacji tego rządu. Samorząd lokalny nie musi wzorować się na rządowych opozycjach ani koalicjach parlamentarnych.


    Elbląg, a wcześniej był przecież Rybnik, zapowiada klęskę Platformy Obywatelskiej w najbliższych wyborach, tak samorządowych jak parlamentarnych.
    Za chwilę będzie trzeci przypadek klęski Platformy. Myślę tu o wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu, które zapewne wygra kandydat PiS. Podkarpacie to przecież oaza wpływów Prawa i Sprawiedliwości. Ale każdy, kto wyciąga zbyt daleko idące wnioski, przewidując, że te wydarzenia to zapowiedź wygranej PiS w najbliższych wyborach - myli się, moim zdaniem. Gdyby to się działo pół roku, rok przed wyborami, to byłaby jakaś prognoza, ale do wyborów jest jeszcze daleko. Wybory są dopiero za ponad dwa lata i wszystko może się zmienić. A Platforma ma dotąd szansę, dopóki nie nastąpi jej rozłam.

    Był Pan premierem - co by Pan, jako premier, zrobił dzisiaj na miejscu Donalda Tuska?
    Nie jestem doradcą pana premiera, jestem do niego w opozycji. Więc proszę mnie zwolnić z dawania mu dobrych rad. Jeszcze premier skorzysta i utrudni nam sytuację, bo przecież walczymy w tej chwili z Platformą o drugie miejsce. Premier ma swoich doradców. Wie, co ma zrobić. Ale widać wyraźnie, że mamy jeden poważny problem: ożywienie gospodarcze, szybszy wzrost gospodarczy. Trzeba doprowadzić też do sytuacji, kiedy pojawią się nowe miejsca pracy. To wymagałoby od premiera Tuska bardzo głębokiej korekty - nie tyle personalnej, ile strategicznej, czyli strategicznego programu tego rządu.Nie jesteśmy z premierem w niczym dogadani. Uważam też, że koalicji PO-PSL nic nie grozi

    A myśli Pan, że rekonstrukcja rządu może pomóc Platformie, jeśli oczywiście premier zaprosi do niego fachowców?
    Jeśli to będą zmiany personalne, to nic one nie dadzą. Oczywiście zmiana ministra daje pewną ulgę na dwa, trzy miesiące. Media nie są wtedy zbyt krwiożercze. Dają nowemu szefowi czas na urządzenie się w ministerstwie. Potem okres ochronny się kończy. To nie ma znaczenia, czy Wiśniewskiego zastąpi Kowalski, a Kowalskiego Nowak. Jest pytanie, czy Tuska stać na głęboką korektę programową, a nie personalną.

    A stać, Pana zdaniem?
    Nie widać, żeby premier Tusk chciał to zrobić. Na pewno ocenia, że w tych działaniach kryje się ogromne ryzyko. To prawda, ryzyko jest olbrzymie. Ale bez ryzyka nie ma polityki.

    Premier Donald Tusk był jednym z najbardziej lubianych przez media oraz wyborców politykiem. Teraz ta sympatia gdzieś prysła. Dlaczego?
    Trochę mnie rozbawił premier, kiedy powiedział ostatnio w "Gazecie Wyborczej", że taki łomot, jaki media sprawiają Platformie, wcześniej się nie zdarzał. Za moich czasów ten łomot był jeszcze większy. To myśmy dostawali prawdziwy łomot. Premier i tak jest pieszczochem, patrząc z tego punktu widzenia. A powodów spadku jego popularności jest wiele. Jest efekt znużenia, braku nowych inicjatyw. I taki stan rzeczy nie dotyka tylko Tuska. Proszę spojrzeć na sytuację Aleksandra Kwaśniewskiego - jest bardzo podobna. Aleksander Kwaśniewski przez całe lata otoczony był takim teflonem. I nagle ta otoczka prysła.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (18)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Postpezetpeerowskie popłuczyny.

    Kon Radek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 13

    Mam nadzieję, że te wszystkie postpezetpeerowskie zakłamane mendy już więcej nie wejdą do Sejmu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    OSTANiY CZAłONEK PRWYidziWY

    777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 15

    SAM0BRony.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    /1/ Czy pan Miller nie powinien przejść na wysłużoną i odsłużoną emeryturę?...

    Kaya (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 18

    Dni kilka wstecz pan Miller osiągnął już stosowny peowsko-peeselowski wiek 67 lat. A zatem, pomału jest już czas na taką dogłębną skruchę i refleksję wobec samego siebie, tudzież na taką zgodę z...rozwiń całość

    Dni kilka wstecz pan Miller osiągnął już stosowny peowsko-peeselowski wiek 67 lat. A zatem, pomału jest już czas na taką dogłębną skruchę i refleksję wobec samego siebie, tudzież na taką zgodę z narodem i Bogiem! Nie wspominając już o tym, że w SLD jest masa młodych i lotnych członków, którzy zasługują na zasłużony awans.

    Gdybym osobiście była tym CEO w SLD, wówczas postąpiłabym wręcz odwrotnie, niż to poczynił i nadal czyni CEO z SLD. Gdyż każdemu swojemu konkurentowi, a tutaj akurat owemu zwycięzcy PiS w Elblągu, na pewno pogratulowałabym i życzyłabym powodzenia. Jednocześnie wraz z takim stosownym poleceniem samej siebie i swojej partii. Wprawdzie partia PiS żadną lewicą nie jest, to jednak wypełnia więcej dla państwa i społeczeństwa, aniżeli np. takie SLD. Nieprawdaż? Oj, prawda, prawda! Osobiście nie znam nic takiego celowego i wzniosłego z produkcji SLD. Czyli czegoś takiego, co byłoby taką przysługą i zasługą SLD, oraz czym można by było się poszczycić na lata!

    Natomiast jednym krótkim zdaniem odnośnie samej funkcji CEO. Czyli takiego stanowiska niedotyczącego tylko jakiejś partii, bo też każdej innej organizacji i każdego innego miejsca. Otóż, ażeby właśnie być takim wziętym i dobrze opłacanym CEO – permanentnie popularnym, a nie tylko okazjonalnie, albo, tylko wg. kierunku natężenia i kierunku trendów - wtedy trzeba mieć bardzo fachowy i moralny kręgosłup.

    A zatem, czy takież walory pan Miller ma? Jestem zdania, i to od wielu wielu lat, że ten szeroki aspekt jest w odniesieniu do osoby pana Miller niezmiernie wielce dyskusyjny. Nawet to przyjęte w wywiadzie przez pana Miller stanowisko, daje poniekąd tegoż potwierdzenie. Zatem, cytat z artykułu: (...) Wybory są dopiero za ponad dwa lata i wszystko może się zmienić... A Platforma ma dotąd szansę, dopóki nie nastąpi jej rozłam... Nie jestem doradcą pana premiera, jestem do niego w opozycji. Więc proszę mnie zwolnić z dawania mu dobrych rad. Jeszcze premier skorzysta i utrudni nam sytuację, bo przecież walczymy w tej chwili z Platformą o drugie miejsce. Premier ma swoich doradców. Wie, co ma zrobić (...)

    Ale stanowisko pana Miller jest za chwilę już następujące, oto kolejny cytat: (...) Ale widać wyraźnie, że mamy jeden poważny problem: ożywienie gospodarcze, szybszy wzrost gospodarczy. Trzeba doprowadzić też do sytuacji, kiedy pojawią się nowe miejsca pracy. To wymagałoby od premiera Tuska bardzo głębokiej korekty - nie tyle personalnej, ile strategicznej, czyli strategicznego programu tego rządu... Jest pytanie, czy Tuska stać na głęboką korektę programową, a nie personalną. Jeśli to będą zmiany personalne, to nic one nie dadzą. Oczywiście zmiana ministra daje pewną ulgę na dwa, trzy miesiące... Co więcej, uważam, że ta kadencja dobrnie do końca i koalicji PO-PSL nic nie grozi... I gdyby Platforma spadała poniżej 20-procentowego poparcia, to myślenie o jakimś rozłamie zacznie być czymś bardzo realnym w tym ugrupowaniu. (...)

    Każdy ma swój intelekt, więc tutaj pozbawię innych mojej własnej interpretacji. Jednak pan Miller dalej usilnie zamierza być takim przedstawicielem do władzy wykonawczej, dlatego w tym szczególnym aspekcie należy zapytać: Czy pan Miller jest tym doradcą PO i premiera, czy może nim nie jest... Czy pan Miller jest dalej w mentalnej koalicji z PO, czy już nie... Czy doczeka się w końcu tegoż zaszczytu? Czyli, np. takiego realnego bycia w koalicji z PO.

    Jednak dla mnie osobiście tym najważniejszym i najwrażliwszym zagadnieniem jest ówże, a mianowicie: Czy pan Miller jest jeszcze w stanie cokolwiek istotnego dla kraju i ogółu społeczeństwa zbudować? Więc coś znacznie więcej, aniżeli ten taki betonowy marketing ukochanego PO, zamiast jakiegoś finezyjnego! A zatem i kolejny taki cytat z myśli pana Miller: Vide infra /2/.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kay'u - niegramotna

    C.B. Miller (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 16

    Czyżby nieznane Ci były końcówki typu - a - Millera, i - Millerowi, e - Millerze? Takie zaimki osobowe, słodziutka... Tak, jak bzdurzysz z gramatyką z resztą tekstu również powinien zapoznać się...rozwiń całość

    Czyżby nieznane Ci były końcówki typu - a - Millera, i - Millerowi, e - Millerze? Takie zaimki osobowe, słodziutka... Tak, jak bzdurzysz z gramatyką z resztą tekstu również powinien zapoznać się psychoanalityk. Proponuję metodę zimnych okładów księdza Knappa i behawioralną analizę Skinnera. :Pzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oczywiście

    obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 11

    że bzdurzy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Miller w wielu wypadkach nie ma racji, ale,.,?

    Gabriel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 16

    Miller ma dobre i złe hipotezy, ale kiedy
    powinien przestać działalności politycznej
    to od Niego będzie zależeć.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dokończenie, vide supra /1/. Czy pan Miller nie powinien przejść na wysłużoną i odsłużoną emeryturę?

    Kaya (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 21

    (...) Część zapomniała. Te wspomnienia o IV RP łomocącej do drzwi o 6 rano już się zatarły. Po drugie - religia smoleńska i wyznawcy Smoleńska rosną w siłę. Przybywa Polaków, którzy wierzą, że w...rozwiń całość

    (...) Część zapomniała. Te wspomnienia o IV RP łomocącej do drzwi o 6 rano już się zatarły. Po drugie - religia smoleńska i wyznawcy Smoleńska rosną w siłę. Przybywa Polaków, którzy wierzą, że w Smoleńsku doszło do zamachu i że to Rosjanie z naszym premierem go zrealizowali. A to wiatr w żagle Prawa i Sprawiedliwości... PiS na dodatek udaje partię socjalną i ludzie już zapomnieli, że to jest to ugrupowanie, które zlikwidowało trzecią stawkę podatkową, czyli zrobiło bardzo piękny prezent dla najbogatszych Polaków. Ale zawsze sytuacja może zmienić, PiS nie jest impregnowany na krytykę. Więc myślę, że za jakiś czas ta tendencja wzrostowa dla partii Jarosława Kaczyńskiego może zostać zahamowana... Dzisiaj nie wiem, kto te wybory może wygrać, ale nawet gdyby założyć wariant zły dla Polski, że PiS wygrywa wybory, to jestem przekonany, że Kaczyński nie będzie w stanie stworzyć koalicji większościowej w Sejmie i będzie musiał przejść do opozycji. A te opowiadania, że dostaną 50 proc. mandatów w Sejmie, to bajeczki dla podreperowania samopoczucia. (...)

    Ot, każdy ma swój rozum, więc i tutaj niewymagana jest moja interpretacja. Jednak tym razem akurat się takiej nie pozbawię. Oto i ona:

    Każdy CEO - więc ten doświadczony, myślący perespektywicznie i odpowiedzialnie za firmę - nigdy nie wmawia w sposób prostacki, tj. konkurencji i jego milionowej rzeszy klientów, że produkt konkurencji jest warty funta kłaków. Lecz w zamian takiego niegodnego zachowania, czyli poniżej pasa i całkiem nieefektywnego, postępuje i czyni w sposób całkowicie inny. Np. taki CEO prawie zawsze wykorzystuje sprytnie wszystkie słabości swojej konkurencji. Jednocześnie, wnosząc na rynek takiż produkt, który jest przydatniejszy od produktu jego konkurencji.

    No i tutaj właśnie ten produkt, a proponowany przez osobę CEO z SLD, jest w istocie takim produktem wartym funta kłaków. Bowiem jest dokładnie takim samym, jak produkt à la poseł Niesiołowski z PO. Tak, owe werbalne ataki na PiS, są de facto żenujące i degradujące samo SLD. Bo o własne oblicze, to niech pan Miller sam dba.

    Przecież owy obecny stan procentowy sympatii dla SLD istnieje m.in. właśnie dzięki wymiernej pracy PiS-u, i tej złej PO & PSL-u! No bo nie istnieje przecież dzięki pracy i twórczości CEO z SLD i samego SLD. Także należy zauważyć, i ówże, że ten tragiczny stan gospodarki i wielkości bezrobocia, etc. - jest również właśnie z winy SLD. Tutaj wystarczy po prostu przyjrzeć się rodzajowi głosowań SLD nad projektami PO, czy też ich braku!

    Redaktorka zadaje zasadnicze i słuszne pytanie: (...) I kto wygra wybory parlamentarne, Pana zdaniem?... Natomiast odpowiedź pana Miller, brzmi: (...) Dzisiaj nie wiem, kto te wybory może wygrać, ale nawet gdyby założyć wariant zły dla Polski, że PiS wygrywa wybory, to jestem przekonany, że Kaczyński nie będzie w stanie stworzyć koalicji większościowej w Sejmie i będzie musiał przejść do opozycji. A te opowiadania, że dostaną 50 proc. mandatów w Sejmie, to bajeczki dla podreperowania samopoczucia (...)

    Nie jestem CEO z SLD, jak także, nigdy takowych aspiracji nie miałam i mieć nie będę! Jednak gdybym takim CEO z SLD była, wówczas odpowiedziałabym redaktorce mniej więcej na taki sposób i rodzaj: ... PO miała całe mnóstwo okazji i czasu na wykazanie swojej wartości, bo wkrótce mija 6-lat jej władzy. I prawdobodobnie przy tej władzy będzie przez całe 8-lat. Natomiast każdy z nas widzi, jaka ta wartość PO jest. I stąd jestem zdania, że konkurent PiS te nadchodzące wybory wygra! Kiedy natomiast nie wygra większościowo, i kiedy zajmiemy oczekiwane 2-miejsce – wtedy będę osobiście mile widziała współpracę z PiS i jego prezesem, a nawet w formacie koalicyjnym. Oczywiście, jeśli tego zechcą. Albowiem, taki wariant jest akurat tym optymalnym do kraju i społeczeństwa. Ale i prawda, takim dla samego SLD być nie musi! Vide infra /3/.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dokończenie, vide supra /2/. Czy pan Miller nie powinien przejść na wysłużoną i odsłużoną emeryturę?

    Kaya (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 17

    Jest jeszcze i taka myśl końcowa pana Miller, a zatem, i kolejny cytat: (...) A powodów spadku jego popularności jest wiele. Jest efekt znużenia, braku nowych inicjatyw. I taki stan rzeczy nie...rozwiń całość

    Jest jeszcze i taka myśl końcowa pana Miller, a zatem, i kolejny cytat: (...) A powodów spadku jego popularności jest wiele. Jest efekt znużenia, braku nowych inicjatyw. I taki stan rzeczy nie dotyka tylko Tuska. Proszę spojrzeć na sytuację Aleksandra Kwaśniewskiego - jest bardzo podobna. Aleksander Kwaśniewski przez całe lata otoczony był takim teflonem. I nagle ta otoczka prysła. (...)

    Comment: Ot, jest prawdą, że nie ma żadnego miejsca na jakieś SLD-BiS, że każdy pomysł wskrzeszenia czegoś nowego lewicowego czy liberalno-lewicowego i vice-versa jest nietrafnym czynnikiem, a który dubluje aktualną lewicową marność. Natomiast na pewno takim dalekosiężnym postępowaniem byłoby i ówże, aby pan Kwaśniewski przekazał lejce SLD w inne odpowiedniejsze ręce. Chociażby i dlatego, a to idąc za myślą pana Miller, że w SLD "jest efekt znużenia, braku nowych inicjatyw i za wiele tej powłoki teflonowej". W każdym bądź razie, uznaję, iż obecny CEO z SLD zmierza od lat taką wyboistą drogą w kierunku lewicy wschodniej z początku XX-wieku, czyli tej lewicy zawalczającej jeden drugiego i wszystko. Zamiast prowadzić polską lewicę takim szerokim traktem ku lewicy europejskiej, tj. pokojowej i rozsądnej!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    !!!!!!!!!!!!

    bond 007 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 15

    Taaaak. Leszek to do dobry NKWD-zista.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nigdy Pis!

    art (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 20

    Ja podziwiam tych wszystkich którzy chcą
    powrotu PISu do władzy. Oczywiście nie
    mówię tu rydzykowych fanatykach marzących o
    narodowo-katolicko-policyjnym państwie.
    Raczej myślę o tych którzy...rozwiń całość

    Ja podziwiam tych wszystkich którzy chcą
    powrotu PISu do władzy. Oczywiście nie
    mówię tu rydzykowych fanatykach marzących o
    narodowo-katolicko-policyjnym państwie.
    Raczej myślę o tych którzy łudzą się że PIS
    zrobi jakieś reformy zaniechane przez PO.
    Zapomnijcie! Nie pamiętacie co robili jak
    byli u władzy? To przecież było ciągłe
    bredzenie o agentach,tajnych
    współpracownikach, zdrajcach i pachołkach
    Rosji.
    Czy wy naprawdę myślicie że jak Pis będzie
    rządził, i wszyscy będziemy musieli
    skandować: "Jarek! Jarek!",albo "Jarosław
    ty nas zbaw" i powiewać chorągwiami coś w
    Polsce zmieni?
    Przecież jedyną zmianą jakiej chce Pis to
    przekształcenie Polski w narodowo-katolicki
    zaścianek rządzony po wieczne czasy przez
    Kaczyńskiego i Rydzyka!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie boję się PIS ale PO

    qwerty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 20

    od czasów Mieszka I - nikt tak nie zadłużył Polski jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt tak nie kradł jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt tak "nicnierobił" jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt nie...rozwiń całość

    od czasów Mieszka I - nikt tak nie zadłużył Polski jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt tak nie kradł jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt tak "nicnierobił" jak PO,
    od czasów Mieszka I - nikt nie stosował takiej propagandy i pijaru jak PO,
    można tak pisać bez końca !!!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rządy pisu

    prusak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 20

    Każda ich pozycja to jest opozycja...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Autorytet" jaruzelszczyzny

    kociołek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 16

    A gdzie jest twoje miejsce, sekretarzu wojewódzki PZPR ze Skierniewic i sekretarzu KC PZPR z czasów stanu wojennego i ścieżek zdrowia dla pracowników URSUS-a i Radomia?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ja pamiętam stan wojenny

    Sabata (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 17

    Pamiętam komunę , stan wojenny i te poczucie beznadziejności . I ciagle pouczają mnie ci sami ludzie jak Miler i Kwaśniewski - uczniowie Jaruzelskiego polskiego patrioty wg Michnika. Obłęd


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    re sabata

    swen (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 20

    Okrągły stół nie tylko przydzielił majątki, on również określił "saloonowe" (od saloon'ów w westernach), tzw. "autorytety". Miller, ten sekretarz KW I KC PZPR z czasów bicia ludzi w Radomiu i stanu...rozwiń całość

    Okrągły stół nie tylko przydzielił majątki, on również określił "saloonowe" (od saloon'ów w westernach), tzw. "autorytety". Miller, ten sekretarz KW I KC PZPR z czasów bicia ludzi w Radomiu i stanu wojennego, to ścisła "ELYTA".zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo