Franciszek - papież "antyklerykał". Nieuczciwi hierarchowie...

    Franciszek - papież "antyklerykał". Nieuczciwi hierarchowie drżą o swój los

    Małgorzata Gołota

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Zaczęło się niewinnie, bo od pelerynki. Kiedy nowo wybrany papież ubierał się, by na balkonie Bazyliki św. Piotra udzielić pierwszego błogosławieństwa, założył tylko białą sutannę. Ceremoniarz, zgodnie z tradycją, przyniósł mu papieską pelerynę z aksamitu, obszywaną białym futrem z gronostajów. - Niech ksiądz sam to włoży. Skończył się karnawał - odpowiedział mu Franciszek.

    Włoski dziennik "Corriere della Sera" już z tego jednego zdania wywnioskował, że nadchodzą wielkie zmiany.
    Oto 266. papież zrobił coś, czego nie zrobił żaden jego poprzednik! Jednak na racjonalne pytanie Franciszka, po co mu aksamitna, obszywana gronostajami pelerynka, nikt w Watykanie nie umiał odpowiedzieć inaczej niż: "taka jest tradycja".

    Franciszek zaś sprawia czasem wrażenie, jakby jednym z podstawowych celów jego pontyfikatu było niepotrzebną tradycję likwidować. Wierni ledwo doszli do siebie po tym, jak zrezygnował z papieskiej pelerynki i charakterystycznych, czerwonych butów, a z Watykanu już napłynęły kolejne niewiarygodne wiadomości. Papież nie chce mieszkać w apartamencie papieskim w Pałacu Apostolskim. Nie chce, bo - jak przypomniał - w Buenos Aires mieszkał dotychczas w małym, jednopokojowym mieszkanku i nie ma większych potrzeb. Jako kardynał zrezygnował też z usług osobistego kierowcy, gosposi i sekretarza. Po mieście poruszał się najczęściej komunikacją publiczną, metrem lub autobusem. Sam chodził po zakupy, gotował, zmywał i sprzątał, sam odbierał swoje telefony. Wiernych zapewnia, że papieska posługa nie wymaga zmiany tych przyzwyczajeń. Odświeżony po jego poprzedniku papieski apartament świeci więc pustkami, a włoskie media coraz częściej spekulują, że Franciszek zdania nie zmieni i jeśli się z Domu Świętej Marty wyprowadzi, to prędzej do małego mieszkanka zajmowanego wcześniej przez osobistego sekretarza Benedykta XVI niż do Pałacu Apostolskiego.

    Ubóstwa i skromności, o których tak często mówi, papież nie sprowadza tylko do metrów kwadratowych swojego mieszkania. Nie dalej jak kilka dni temu po raz kolejny wprawił świat w osłupienie, wyrzekając się imponującej statuy, jaką wystawiono mu w ogrodzie przylegającym do katedry metropolitalnej w Buenos Aires. Franciszek, który przed wyborem na papieża był metropolitą Buenos Aires, gdy tylko dowiedział się o rzeźbie, zatelefonował osobiście do katedry i polecił niezwłocznie ją usunąć.

    Skonsternowani jego skromnym trybem życia kardynałowie zaczynają się ponoć czuć nieswojo w swych kilkusetmetrowych apartamentach i coraz mniej śmiele pokazują się w ekskluzywnych samochodach. Tyczy się to również polskich duchownych, spośród których wielu żyje jak pączki w maśle. I tak na przykład arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, który ostatnio zaistniał jako bohater alkoholowych libacji, mieszka w zabytkowej willi w Gdańsku. Budynek otacza rozległy, malowniczy park, w którym hierarcha hoduje daniele. Z kolei chlubą biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana jest lexus RX450h, którego najskromniejsza wersja w salonie kosztuje przynajmniej 250 tys. zł.

    Jak dotąd żaden hierarcha, ani w Watykanie, ani w Polsce, nie zdobył się na to, by się tych luksusów wyrzec, ale nie jest wykluczone, że papież podejmie tę decyzję za nich. Ojciec Święty, który na razie duchownych do skromności i ubóstwa jedynie nawołuje, rozważa ponoć możliwość racjonalizacji powierzchni mieszkaniowej w Watykanie, na przykład po to, by więcej hierarchów rezydowało w jednym pałacu. Przeprowadzka miałaby czekać m.in. mieszkającego w wielkim apartamencie na pierwszym piętrze Pałacu Apostolskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisia Bertone, gdy tylko zostanie mianowany jego następca. Bertone stracił stanowisko tuż po abdykacji Benedykta XVI (zgodnie z prawem po śmierci lub abdykacji papieża wszyscy urzędnicy kurialni mają opuścić zajmowane stanowiska). Wcześniej, w 2012 r., stał się bohaterem skandalu VatiLeaks, w którym zdemaskowano go jako intryganta stylizującego się na wicepapieża. Afera wokół Watykanu wybuchła po tym, jak do mediów dostały się tajne dokumenty papieskie, w tym również prywatna korespondencja Benedykta XVI. Osobą odpowiedzialną za "przeciek" miał być Paolo Gabriele, papieski kamerdyner.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ZERO

    M-j (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 43 / 59

    Pani Małgorzato czy dała Pani ZŁOTÓWKĘ na utrzymanie Biskupów,Kościoła Katolickiego? Mam dla Pani propozycje proszę zrzec się swej gaży i pracować za darmo.Kościół jest instytucją gdzie każdy...rozwiń całość

    Pani Małgorzato czy dała Pani ZŁOTÓWKĘ na utrzymanie Biskupów,Kościoła Katolickiego? Mam dla Pani propozycje proszę zrzec się swej gaży i pracować za darmo.Kościół jest instytucją gdzie każdy pobiera wynagrodzenie ,a takim ścierwojad( Slang ulicy) fekalia do tego.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    G00BRIELOO z POkła

    777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 34 / 38

    oNI TAkje SAmr LIBERAŁY JAko TY.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No i gdzie skromność abp Głódzia ?

    GABRIEL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 58

    Agp Głódź będzie musiał daniele oddać do ZOO.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo