Ennio Morricone - "Koneser" [RECENZJA PŁYTY]

    Ennio Morricone - "Koneser" [RECENZJA PŁYTY]

    DP

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Ennio Morricone - "Koneser" [RECENZJA PŁYTY]
    1/2
    przejdź do galerii
    Film "Koneser" w reż. Giuseppe Tornatore to znakomite, wielowarstwowe, klimatyczne kino. Jednym z jego najsilniejszych elementów jest niepospolita muzyka skomponowana Mistrza.

    KONESER

    ENNIO MORRICONE
    Warner Music

    Cudowna ścieżka dźwiękowa do obrazu "La migliore oferta" ("Koneser") powstała dzięki spotkaniu przyjaciół: laureata Oscara Giuseppe Tornatore (m.in. "Cinema Paradiso", "Czysta formalność", "Malena") i jednego z najwspanialszych autorów muzyki filmowej w historii, Ennio Morricone (m.in. "Misja", "Nietykalni", "Pewnego razu w Ameryce").

    Laureat Oscara, Grammy, Złotych Globów zmysłowo i nadzwyczaj trafnie zilustrował dźwiękami opowieść o Virgilu Oldmanie, mizantropicznym handlarzu antykami, w którego wciela się zdobywca Oscara za główną rolę męską w "Blasku", Geoffrey Rush. Virgil ma obsesję na punkcie swojej pracy i z tego powodu ciężko mu jest nawiązywać normalne relacje z ludźmi. Ale wszystko się zmieni, kiedy otrzyma zlecenie wyceny dzieła sztuki od pewnej młodej kobiety. I to dokładnie w dzień swoich 63. urodzin. W zdobyciu serca młodej kobiety pomoże Virgilowi jego przyjaciel Robert (Jim Sturgess).

    "Koneser" to dramat obyczajowy, w którym Tornatore pokazał w przekonujący sposób mnóstwo emocji, jakie targają osobami, które z jednej strony są przywiązane do rutyny codziennych działań, a z drugiej marzą o tym, żeby przeżyć w życiu coś wyjątkowego. Muzyka Ennia Morricone wspaniale koloruje filmowe sceny i dowodzi niezbicie, że włoski mistrz pomimo blisko 85 lat wciąż jest w wybornej formie.

    Co ważne, muzyka Morricone doskonale broni się również bez obrazu, sama tworząc w głowie słuchacza kolejne "filmy". Jest idealnie kojąca, prostymi, czystymi rozwiązaniami buduje nastrój, a jednocześnie budzi niekłamane emocje.

    Nowa ścieżka dźwiękowa Mistrza szybko zapada w pamięć (wspaniały temat skrzypcowy) i "przykleja" się do słuchacza na dłużej. Szkoda, że w dzisiejszym świecie brzmi jak wspomnienie lepszych czasów.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo