Reforma edukacji w Łódzkiem. Dyrektorzy opuszczają gimnazja

    Reforma edukacji w Łódzkiem. Dyrektorzy opuszczają gimnazja

    Maciej Kałach

    Dziennik Łódzki

    Reforma edukacji w Łódzkiem. Dyrektorzy opuszczają gimnazja

    ©Polska Press/archiwum

    Już pięciu dyrektorów zrezygnowało z kierowania gimnazjami przed ich wygaszeniem. Troje skorzystało z uprawnień emerytalnych, dwójka wygrała konkursy na szefa podstawówki
    Reforma edukacji w Łódzkiem. Dyrektorzy opuszczają gimnazja

    ©Polska Press/archiwum

    Łącznie pięciu dyrektorów zrezygnowało przed wakacjami z kierowania łódzkimi gimnazjami przed upływem swojej kadencji. W maju pisaliśmy o dwóch szefowych szkół wygaszanych przez rząd - a jednak istniejących jeszcze przed dwa lata - które postanowiły skorzystać ze swoich uprawnień emerytalnych. W dzień zakończenia roku szkolnego potwierdziliśmy w magistracie, że jest trzeci taki przypadek, a ponadto dwóch innych obecnych dyrektorów miejskich gimnazjów wygrało przeprowadzane przez magistrat konkursy na kierowanie podstawówkami.


    Ciekawy jest przypadek Bogumiły Adamskiej, która z końcem sierpnia 2017 r. przestanie kierować Gimnazjum nr 21 przy ul. Balonowej 1, co ogłosiła zarządzeniem z 9 czerwca Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi. Wcześniej Bogumiła Adamska wygrała konkurs na dyrektora Szkoły Podstawowej nr 19, także mieszczącej się przy ul. Balonowej 1. Można więc przypuszczać (gdy w piątek po południu ustaliliśmy, o jaką roszadę kadrową chodzi, w szkole już nikt nie odbierał telefonu), że szefowa wydłużonej o dwa lata podstawówki będzie starała się zagospodarować umiejętności nauczycieli z jej byłego gimnazjum w swojej nowej szkole.

    Z kolei Witold Młynarczyk z końcem sierpnia przestaje kierować Gimnazjum nr 16 z ul. Syrenki 19 A. To 39-latek, jeden z młodszych dyrektorów w Polsce, w dodatku słynący z otwartości wobec uczniów - np. opowiadał, że ma ich wśród znajomych na Facebooku. W nowym roku szkolnym swoje metody Witold Młynarczyk będzie stosował wobec podopiecznych SP nr 206, bowiem wygrał konkurs na dyrektora podstawówki z ul. Łozowej 9.

    Młodym dyrektorom gimnazjów wygrana w konkursie na szefa podstawówki zapewnia też, że nie będą bezrobotni.

    Jak potwierdziliśmy w piątek w magistracie, na emeryturę wybiera się dyrektor Gimnazjum nr 24, czyli Jolanta Prochaska. Odbył się już konkurs, w wyniku którego stanowisko to obejmie Dorota Tomczak, czyli jak wynika z dokumentów szkoły przy ul. Żeromskiego 26, jej dotychczasowa nauczycielka muzyki, plastyki, zajęć artystycznych oraz wiedzy o społeczeństwie.

    W maju opisaliśmy najgłośniejsze w Łodzi odejście (na emeryturę) ze stanowiska dyrektora wygaszanej szkoły. Jolanta Grala, dyrektor Gimnazjum nr 6 z ul. Limanowskiego 124A, w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim” stwierdziła, że nie chce „świecić oczami przed rodzicami uczniów, którym w trakcie nauki zaczną się zmieniać ulubieni wychowawcy - kryjący się przed reformą w podstawówkach”.

    Jolanta Grala nie chciała również zwalniać swojej kadry niepedagogicznej, czyli np. woźnych. Tuż przed końcem roku szkolnego magistrat powołał komisję do wybrania nowego dyrektora w ramach konkursu.

    Przed miesiącem pisaliśmy także o roszadzie w Gimnazjum nr 36 przy ul. Dąbrówki 1. Z uprawnień emerytalnych postanowiła skorzystać dotychczasowa dyrektor Ewa Miłkowska oznajmiając, że zrezygnowała przed końcem kadencji m.in. za sprawą rządowej reformy. Nagrody najlepszym uczniom tej placówki na koniec roku szkolnego zdążyła już wręczyć nowa dyrektor, Agnieszka Gębora, wcześniej nauczycielka w innej szkole.

    Poza niewątpliwym wyzwaniem pedagogicznym, czyli kierowaniem wygaszaną placówką, zachętą do przejęcia jej sterów może być dodatek funkcyjny.

    W Łodzi dyrektor gimnazjum otrzymuje go w wysokości od 800 do 2.100 zł miesięcznie (brutto). Stawka dla danego dyrektora zależy od liczby oddziałów w gimnazjum. W związku z ich wygaszaniem (brakiem naboru do klas pierwszych) przeciętny dodatek raczej będzie zbliżał się do dolnej granicy widełek. Przed rządową reformą taki dodatek mógł stanowić np. czwartą część pensji dyrektora gimnazjum (biorąc pod uwagę, że dyrektorami zostają przeważnie nauczyciele dyplomowani i z długim stażem w tym zawodzie, a ich pensja dochodzi do około 5 tys. zł brutto - bez dodatku dyrektorskiego).

    Co z innymi dyrektorami?

    W Łodzi istnieje 41 gimnazjów powszechnych (w tym 35 samodzielnych, czyli niepołączonych z innymi placówkami w zespół). W miejscu 4 z nich powstaną nowe podstawówki. Zapewne ich dyrektorami zostaną szefowie dotychczasowych gimnazjów. Natomiast na bazie dwóch ma powstać nowy ogólniak, w którym stanowiska dyrektora i wicedyrektora również wydają się obsadzone przez dyrektorów obu gimnazjów. A co z większością dyrektorów łódzkich gimnazjów? Magistrat informuje, że dyrektorzy, jak inni nauczyciele, mogą zostać przeniesieni na stanowisko nauczyciela do innej szkoły zgodnie z kwalifikacjami. Mogą też skorzystać z uprawnień emerytalnych, o ile je będą posiadali. W przypadku konieczności zwolnienia odprawy dla dyrektorów w związku z likwidacją placówki są takie same jak dla pozostałych nauczycieli.



    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W Lidlu dobrze płacą pany dyrektory

      (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MEN! ZNP!

      nauczyciel! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      już lody kręcą!!!!!!!!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo