PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

wtorek 07 września 2010 r. imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard

Łódź miastem obywatelskim (cz.1)

Łódź miastem obywatelskim (cz.1)

(© fot. Paweł Nowak)

Dziennik Łódzki

2010-01-12 07:55:42, aktualizacja: 2010-01-12 07:55:42

Szósta nasza debata, zatytułowana "Łódź miastem obywatelskim", była niewątpliwie najciekawsza z dotychczasowych. A gdy dodać, że dała odpowiedź na najważniejsze pytanie nurtujące teraz łodzian... Właściwie nic więcej pisać już w tym wstępie nie trzeba, zwłaszcza że debatę wsparły niekwestionowane autorytety.

Paweł Domarecki

Dobry wieczór Państwu, witam na kolejnej, szóstej już debacie z cyklu Forum Łódź, tym razem odbywanej w gościnnych progach Instytutu Europejskiego w Łodzi. W naszej debacie, która dziś jest zatytułowana "Łódź miastem obywatelskim", nadzwyczaj ważnej, wezmą udział: profesor Zbigniew Rau z Centrum Myśli Polityczno-Prawnej im. Alexisa de Tocqueville, Wydział Prawa
i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, Błażej Moder z Fundacji "Projekt Łódź", Krzysztof Piątkowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Łodzi, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości i Łukasz Waszak z Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich "Opus".

Ostatnie miesiące pokazały, że aktywizacja obywateli Łodzi przebiega bardzo szybko. Jednak ta debata nie dotyczy referendum w sprawie odwołania prezydenta Kropiwnickiego, a czegoś o wiele ważniejszego. Ma być poświęcona próbie odpowiedzi na pytanie, jak budować w Łodzi społeczność zintegrowaną wokół swego własnego dobra, swego własnego interesu. Bo tak się jakoś stało, i obserwuję to od dłuższego czasu, że te miasta w Polsce, w których mieszkańcy i obywatele poczuli się jakoś bardziej u siebie, poczuli się zarazem bardziej gospodarzami, a więc, że mają prawo wymagać, zgłaszać inicjatywy, sami się organizować wokół własnych interesów na swoim terenie, idą szybciej naprzód. I to wyraźnie szybciej.

Tak, proszę Państwa, takie miasta z aktywnymi mieszkańcami znacznie szybciej się rozwijają, także dlatego, że zdecydowanie efektywniej wydają pieniądze. Proszę zwrócić uwagę na mapę Polski. Tam, gdzie ludzie są aktywniejsi: Trójmiasto, może Wrocław, wszystko idzie jakby sprawniej. Tymczasem w Łodzi, gdzie np. progi zgłaszania inicjatyw obywatelskich ustalono na jednym z najwyższych w Polsce poziomów: sześć tysięcy podpisów się u nas w tym celu wymaga, to widać, że rozwój jest wolniejszy. Przypadek?

Zbigniew Rau

Jestem absolutnie przekonany, że tematyka naszego spotkania, debaty, faktycznie sprowadza się do próby odpowiedzi na pytanie, jakiej demokracji byśmy chcieli, przede wszystkim w naszym mieście. Państwo pozwolą, że w sposób szalenie poglądowy zarysuję takie dwie radykalnie skrajne alternatywy, odwołując się do modeli w jakiś już sposób wypracowanych przez literaturę przedmiotu - tego, co nazywamy społeczeństwem obywatelskim.

Pierwszy model sprowadza się do mniej więcej takich rozwiązań: obywatele idą co cztery lata do urn. Nie wszyscy. Wybierają swoich przedstawicieli zarówno w organach kolegialnych, jak i na stanowiska wójtów, burmistrzów. I czekają, jak ci ich przedstawiciele będą się ze sobą porozumiewać. Jakie powołają koalicje, a potem, jak w ramach tychże koalicji będą, bądź nie, współpracować ze sobą i z organem wykonawczym.

Praktycznie w tym modelu udział obywatela i jego zaangażowanie w proces polityczny na tej przygodzie, która ma miejsce co cztery lata, się kończy. Oczywiście ten model demokracji jest zbudowany w kategoriach normatywnych, jakimi są nasze prawa. Prawa dobrze rozpracowane w naszej zachodniej tradycji, prawa człowieka i obywatela. One mogą mieć charakter negatywny - czyli władza jest zobowiązana zostawić nas w spokoju, szanować naszą prywatność, nasze prawo do działalności zawodowej, ekonomicznej. Bądź mogą, i częściej to ma miejsce równolegle, mieć charakter pozytywny. Czyli charakter naszych roszczeń do władzy. I te roszczenia są natury materialnej: będą to różnego rodzaju oczekiwania zasiłków, stypendiów, takich czy innych ulg podatkowych dla określonych grup podatników, i tak dalej.
strona: 1 z 8 »

Reklama

Dziennik Łódzki»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy