Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych: radosne i...

    Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych: radosne i bolesne oblicze Krakowa

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Znakomici Krystian Durman (z lewej) i Juliusz Chrząstowski w przedstawieniu „Triumf woli”, które otworzyło Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych

    Znakomici Krystian Durman (z lewej) i Juliusz Chrząstowski w przedstawieniu „Triumf woli”, które otworzyło Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi ©agda Hueckel/Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

    Rozpoczął się XXIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych organizowany przez Teatr Powszechny w Łodzi
    Znakomici Krystian Durman (z lewej) i Juliusz Chrząstowski w przedstawieniu „Triumf woli”, które otworzyło Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych

    Znakomici Krystian Durman (z lewej) i Juliusz Chrząstowski w przedstawieniu „Triumf woli”, które otworzyło Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi ©agda Hueckel/Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

    Najpierw zagrzmiało i załomotało, by chwilę potem napięcie na widowni zaczęło się podnosić, a publiczność została porwana do teatralnej zabawy. Efektownym akcentem rozpoczął się w sobotę w łódzkim Teatrze Powszechnym XXIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. A co najważniejsze, w atmosferze euforycznego poczucia wolności i nieustannej siły teatru.

    Sceniczną inaugurację festiwalu poprzedził wernisaż wystawy „Awangarda to stan umysłu”, zaprezentowanej w foyer Teatru Powszechnego.
    Interaktywna ekspozycja prezentuje artystów, którzy z awangardy i potrzeby sprzeciwiania się temu, co zastane, uczynili sens swojej twórczości. Przedstawiono tu m.in. Arthura Rimbauda, Mirona Białoszewskiego, Jerzego Grotowskiego, Wernera Herzoga, Georgija Gurdijewa. Zajmująca wystawa powstała w koprodukcji z Instytutem Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie i będzie prezentowana w Teatrze Powszechnym do lipca.

    CZYTAJ TEŻ: XXIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych [PROGRAM]

    Pierwszym festiwalowym przedstawieniem był spektakl „Triumf woli”, przygotowany w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie przez duet Monika Strzępka (reżyseria) i Paweł Demirski (tekst). Rozpoczynające się Szekspirowską burzą, której konsekwencją jest współczesna katastrofa samolotu, raduje pozytywnym przekazem. Ocalali pasażerowie, na wyspie pośrodku oceanu, odbudowują wiarę w istnienie (i w siebie nawzajem) opowiadając sobie historie o ludziach, którzy wykazali się hartem ducha i determinacją woli. W grupie od początku są entuzjaści i malkontenci, pewni swego i wycofani, pogodzeni i przestraszeni. Rozbici jako społeczność, ratunek znajdują w opowiadaniu. I słuchaniu. Po raz kolejny okazuje się, że najprostsza forma komunikacji, gdy zawiera w sobie chęć usłyszenia drugiej strony, niesie ze sobą pojednanie. Widowisko buzuje fantastyczną energią, potęgą zespołowego grania i współpracy, Strzępka i Demirski pokazali, że posiadają również poczucie humoru, na scenie mieszają się konwencje, całość jest hołdem dla możliwości teatru. W warstwie literackiej to rzecz oczywista, bez takiego grzebania w ludzkiej naturze, jak to było u Szekspira (może dlatego ten w przedstawieniu tak bardzo pije), ale wybrane przez autora historie o pokonywaniu przeciwieństw są niezwykle nośne i mają w sobie tak duży ładunek afirmacyjny, że trudno kręcić nosem. A gdy dorzuci się do przedsięwzięcia nieco żywego grania z rockowym pazurem, wystarczy, by poderwać publiczność do owacji na stojąco. Strzępka i Demirski pozostawiają rozbawioną widownię z najważniejszym przesłaniem, wygłaszanym przez neandertalczyka, ale przecież zawsze aktualnym: „Tylko tego nie spierdolcie!”. A nie da się ukryć, że w tym akurat jesteśmy mistrzami świata...

    CZYTAJ TEŻ: Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi

    Na przeciwnym biegunie emocji (choć w warstwie igrania kulisami teatru do Strzępki i Demirskiego nawiązujące) umiejscowione zostało kolejne festiwalowe przedstawienie z Krakowa - „Wszystko o mojej matce” Tomasza Śpiewaka w reżyserii Michała Borczucha - z Teatru Łaźnia Nowa, które mogliśmy zobaczyć w niedzielę. Kanwą scenicznej opowieści są historie śmierci matek Michała Borczucha i aktora Krzysztofa Zarzeckiego. Twórcy widowiska starają się jednak zamienić osobiste pożegnania na uniwersalną wypowiedź o niemożności... wypowiedzenia swojego żalu i rozpaczy, w czym właśnie teatr, jako przestrzeń nadawania znaczenia nienazwanemu, a czasem autoterapii, pomóc może najbardziej. Przedstawienie oddziałuje konstrukcją i nastrojem, choć Borczuch ponownie pokazał, że nie ma umiaru w rozciąganiu poszczególnych scen, układa kilka zakończeń czy w prowadzeniu aktorów kończy na sztuczkach i grepsach, ale zarazem nieustannie zastanawia się nad teatralną rzeczywistością, odkrywa ją, buduje i demontuje. Warto może poczekać, do czego to kiedyś artystę doprowadzi...

    Następne przedstawienie festiwalu to „Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy” z Teatru Polskiego w Bydgoszczy, które będzie można zobaczyć 12 marca, w Teatrze Powszechnym.

    ZOBACZ | „Policja” Sławomira Mrożka w Teatrze Nowym


    ŻYCZENIA NA DZIEŃ KOBIET 2017: życzenia,wierszyki z okazji Dnia Kobiet, życzenia SMS na Dzień kobiet

    Życzenia na Dzień Kobiet [WIERSZYKI, ŻYCZENIA SMS, OBRAZKI NA DZIEŃ KOBIET]

    Życzenia na Dzień Kobiet [WIERSZYKI, ŻYCZENIA SMS, PIĘKNE ŻYCZENIA na 8 marca]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo