PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Taka będzie Łódź za 25 lat (albo i dłużej)

Taka będzie Łódź za 25 lat (albo i dłużej)

Autorzy studium zakładają, że w Łodzi będzie miejsce dla wieżowców sięgających 200 m (© fot. wizualizacja)

Dziennik Łódzki Paweł Domarecki

2009-10-23 06:36:42, aktualizacja: 2009-10-23 06:41:09

Wieżowce sięgające 200 metrów, wielki kopiec z pomnikiem na szczycie, Nowe Centrum Miasta na wschód od Piotrkowskiej , architektoniczne "bramy" wjazdowe do miasta na czterech głównych kierunkach. Tak urbaniści i architekci widzą Łódź za 25 lat.

Ledwo ujrzało światło dzienne, a już wiadomo, że może się wokół niego w Łodzi rozpętać najgorętsza dyskusja 2010 roku. Mowa o studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi, powstałe w Pracowni Teren, wyłonionej w przetargu ogłoszonym przez Jerzego Kropiwnickiego. To opracowanie, które przełamuje stabilną linię dotychczasowych opracowań i rozwiązań urbanistycznych, według których
planowano i rozwijano nasze miasto od dziesięcioleci.

Dlaczego studium jest takie ważne? Bo dopiero na jego podstawie można sporządzić miejscowe plany zagospodarowania terenu, których dziś Łódź po prostu nie ma. A to ogranicza inwestycje i bardzo utrudnia życie ludziom. Studium z grubsza określa strefy i rodzaje zabudowy, czyli co może się na danym obszarze w przyszłości znaleźć. Jeśli np. studium jakiś teren wyłączy spod zabudowy, albo założy, że mogą tam być tylko osiedla domków jednorodzinnych, późniejsze miejscowe plany zagospodarowania terenu muszą te ustalenia uwzględniać.

Jeszcze większa Łódź

Dotychczasowe studium, z początku tego wieku, niczego nie wywracało na nice, niczym specjalnym nie zaskakiwało. Nowe studium jednak zaskakuje. Przede wszystkim tym, że jeszcze bardziej powiększa łódzki obszar przeznaczony do zabudowy, wbrew uwagom planistów, iż Łódź jest za bardzo "rozrzedzonym" miastem, że przez lata wchłonęła więcej terenów niż jest w stanie dziś zapełnić miejskim życiem. Np. nowych terenów przemysłowych i magazynowych ma przybyć w mieście 700 ha (jest - 350 ha), pod zabudowę jednorodzinną - 610 ha (jest - 650 ha), pod usługi - 320 ha (jest - 250 ha). Chodzi m.in. o to, by najbogatsi młodzi mieszkańcy nie uciekali ze swoimi domami jednorodzinnymi poza Łódź. Ponadto zwarty teren pod inwestycję przemysłową dla ewentualnego inwestora ma się pojawić w Chocianowicach, a pod centra logistyczne - na południowo-wschodnich krańcach miasta - przy skrzyżowaniu tras A-1 i S-8. W ogóle na rozbudowę sieci dróg i obwodnic w mieście studium gwarantuje zastanawiająco liczne rezerwy terenów.

Praktycznie trzecia część nowego studium to opis Łodzi dziś, począwszy od warunków geologicznych i przyrodniczych po perspektywy demograficzne. Te ostatnie są bardzo niekorzystne - w ciągu ostatnich 10 lat z Łodzi ubyło 100 tysięcy mieszkańców i to jeszcze nie koniec, a ponadto ci pozostali będą się szybko starzeć. Co więcej, pod koniec nadchodzącego ćwierćwiecza wg tego opracowania liczba ludności zawodowo czynnej w Łodzi spadnie aż o 115 tysięcy osób, zaś liczba emerytów wzrośnie o ok. 70 tysięcy osób. Od 2010 do 2035 r. co roku w Łodzi ma ubywać po 0,8 procenta ludności, w związku z tym tzw. popyt końcowy (czyli w uproszczeniu - kwota przeznaczana przez wszystkich łodzian na wydatki rocznie), będzie spadać co roku o 1 procent.

To prawdziwa katastrofa. Dlatego właśnie planiści chcą budować w Łodzi gospodarkę opartą na wiedzy, bo tam zyski i zarobki są największe i to ona dziś w świecie przyciąga młodych, wykształconych ludzi oraz inwestycje.
strona: 1 z 5 »

Reklama

Dziennik Łódzki»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy