RECENZJA: Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej...

    RECENZJA: Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej [ZWIASTUN]

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Magdalena Boczarska (z prawej) obdarza swoją postać fantastyczną energią, jest przekonująca w każdej odsłonie. Wspaniale też wygląda na ekranie znana

    Magdalena Boczarska (z prawej) obdarza swoją postać fantastyczną energią, jest przekonująca w każdej odsłonie. Wspaniale też wygląda na ekranie znana z łódzkiego teatru Justyna Wasilewska ©Next Film

    Na ekrany kin wszedł film „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” Marii Sadowskiej. Świetna, energetyczna rola Magdaleny Boczarskiej w pozbawionym napięcia obrazie.
    Magdalena Boczarska (z prawej) obdarza swoją postać fantastyczną energią, jest przekonująca w każdej odsłonie. Wspaniale też wygląda na ekranie znana

    Magdalena Boczarska (z prawej) obdarza swoją postać fantastyczną energią, jest przekonująca w każdej odsłonie. Wspaniale też wygląda na ekranie znana z łódzkiego teatru Justyna Wasilewska ©Next Film

    W wielce niesolidnym świecie, w dodatku w chaotycznej krainie, solidny film powinien cieszyć i radować. Cóż z tego, skoro temat, jaki podejmuje i bohaterka, którą sobie wybiera mają potencjał na duże, przepełnione znaczeniami, „oscarowe” kino. Przejście się po nich „po wierzchu” pozostawia więcej rozczarowań, niż spełnień.

    Chwała Marii Sadowskiej (absolwentce m.in. łódzkiej Szkoły Filmowej) za dostrzeżenie w historii Michaliny Wisłockiej materiału na opowieść cenną dla współczesnego widza.
    Zgodnie z polską przypadłością obniżania wartości temu, co rodzime, na rzecz roznamiętniania się podawaną nam w koncernianym pudełku „światowością”, swojską Wisłocką odesłaliśmy na półkę z przaśnymi ciekawostkami PRL-u, za znacznie bardziej godną naszej nowoczesności uznając choćby Sashę Grey. Nasłuchaliśmy się i naoglądaliśmy amerykańskiej i zachodnioeuropejskiej rewolucji seksualnej, tymczasem w latach 70. ubiegłego wieku - kiedy butelka coca coli w dłoni porucznika Borewicza stanowiła silniejszy impuls erotyczny niż cały zestaw gadżetów ze współczesnego sex-shopu - mieliśmy nad Wisłą nie tylko seksualny przewrót, ale tornado, przy którym zachodnia rewolucja to ledwie napisy w czołówce pornograficznej produkcji. Zacofaniu, tradycyjnie, oddawaliśmy się przez lata, ale gdy przyszło nadrabiać zaległości, to, w równie charakterystyczny dla nas sposób, drogę od króla Ćwieczka do wibratora pokonywaliśmy w sposób skokowy. I to głównie przy pomocy jednej książki.

    Reżyserka wraz ze scenarzystą (Krzysztof Rak) są pięknie zafascynowani swoją bohaterką, dopracowali też w szczegółach realia epoki, w której produkcja się rozgrywa. Gorzej wyszło wyrażenie zmagań pani doktor z systemem i rodzimą mentalnością, ale może dlatego, że z dzisiejszej perspektywy trudno to sobie wyobrazić. Ot, oglądamy miłą panią od miłowania, która stara się przekonać kilku zaskorupiałych hipokrytów, iż ograniczanie poszukiwania w seksie przyjemności prowadzi do frustracji, a zmowa władzy z Kościołem, polegająca na unikaniu konfliktu (a to według autorów filmu jedna z głównych przyczyny nie wydawania „Sztuki kochania”) jest drogą do powszechnego nieszczęścia wstecznictwa i aborcyjnego podziemia. W wersji Sadowskiej i Raka są to jednak bardziej utarczki z uporem niezbyt rozgarniętych panów w brzydko skrojonych garniturach i zaniedbaniami w edukacji niż wyłom w systemie i wydobycie z mroków przemilczania tak ważnej sfery naszego istnienia, czym de facto działalność Michaliny Wisłockiej się okazała. Nazbyt łatwa to batalia, dlatego niektóre elementy tracą moc, jak finałowy, jeden z najciekawszych fragmentów filmu, potwierdzający siłę zjednoczonych kobiet w konfrontacji z pewnymi siebie mężczyznami.

    Twórcy filmu prowadzą nas od scenki do scenki z życia bohaterki, bardzo chcieli przekazać jak najwięcej faktów z jej barwnego życia, niemal wszystko ze sobą równoważąc, ale nie nadbudowując walki Wisłockiej, nie „dodrapawszy” się pod powierzchnię tracą gdzieś napięcie, nie oddają dramatu. Szczególnie widać to w sytuacjach trudnych (np. rodzicielskich konsekwencjach trójkąta, w jakim Wisłockiej zdarzyło się żyć), które twórcy rozwiązują albo nader miałko, albo po prostu ucinając wątek. W dobie dominujących światopoglądowych narracji, rzecz jasna, przedstawicielom najrozmaitszych nurtów - od różnych odłamów feminizmu po propagatorów ponownego przetwarzania przemysłowej produkcji, np. zasłonek w sukienki - będzie bardzo łatwo się do tego filmu „podpiąć” i znaleźć tu własne odczytania. Ale widz poszukujący w kinie emocjonujących ludzkich losów i wynikających z nich głębszych przesłań niż pogadanek, może poczuć się znużony.

    Aktorsko „Sztuka kochania” to popis Magdaleny Boczarskiej, która obdarza swoją postać fantastyczną energią, jest równie przekonująca, gdy zapomina się w ekstazie, jak i wtedy, gdy potrząsa swoimi przeciwnikami. Wspaniale jest przekonać się jak doskonale wygląda na ekranie Justyna Wasilewska (znamy tę aktorkę w Łodzi ze sceny Teatru im. S. Jaracza), zapada w pamięć też Karolina Gruszka. Panowie pozostają zaś na poziomie przyzwoitości. Warto zauważyć zajmującą „poskładaną” ścieżkę dźwiękową, przypominającą, że reżyserka filmowa to w końcu również muzyk i osoba w muzyce zakochana.

    Sadowska, idąc tropem słów Wisłockiej, przekonuje, że nie o seks tu idzie przede wszystkim, lecz o miłość - pewnie dlatego najlepiej w filmie wypadają sekwencje między Michaliną a Jurkiem (Eryk Lubos). Trudno się też nie zgodzić z przekonaniem, że gdyby ludzie więcej czasu poświęcali na bliskość, uczucia, seks, a mniej na naprawianie innych i rozprawianie o ich „normalności”, żyłoby nam się łatwiej, serdeczniej i przyjemniej. Lecz co ciekawe, nie zmieniło tego nawet to, że obecnie kobiety nie tylko orgazm dobrze znają, ale się go bezwzględnie domagają. Dziś pewnie przydałaby nam się ponownie nie tylko Wisłocka, ale i jakiś Wisłocki.

    OCENA: 4/6
    Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej,
    Polska, biograficzny,
    reż. Maria Sadowska

    Komentarze (23)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    all-player.pl/sztuka-kochania-historia-michaliny-wislockiej-2017-1

    Film online bez limitów (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    można oglądać, polecam działa!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nuda

    ewa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nudny film Jak ktoś chce pośladki Adamczyk a zobaczyć to niech idzie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kinotek.pl/2017/01/31/sztuka-kochania-historia-michaliny-wislockiej-2017/

    Film (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Polecam

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    polecam

    Mirka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    u mnie film ma 8-9/10 :) naprawdę bardzo dobra produkcja. Wszystko ze sobą doskonale współgra: muzyka, scenariusz, gra aktorska :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kinotek.pl

    super (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Po co szukać jak film Sztuka kochania jest już do obejrzenia ( link w opisie)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sztuka-kochania.eeu.pl (ONLINE) sztuka-kochania-pobierz.eeu.pl (POBIERZ)

    film (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Po co szukac jak mozna latwo obejrzec


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polecam

    Maria9a (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dzieki, dobra jakosc;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    FILM W HD

    MIRELLA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    POLECAM, JEST TU JAK SZUKACIE
    hd-films.pl/41524

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cda-premiery.pl

    ania02 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Po co szukać jak film Sztuka kochania jest już do obejrzenia ( link w opisie)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sztuka-kochania.eeu.pl

    darek91 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Film jest mega!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cda

    film3 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Po co szukać jak film Sztuka kochania jest już do obejrzenia na CDA

    http://cda-premiery.pl/

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Recenzja?

    ninka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Ta "recenzja" niby po Polsku napisana, ale nic nie rozumiem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo