Dziś 44. urodziny fiata 126p. Jeździliście? WIDEO+ZDJĘCIA

    Dziś 44. urodziny fiata 126p. Jeździliście? WIDEO+ZDJĘCIA

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Fiat 126 - król polskich szos lat 70., maluch albo kaszlak. Samochód osobowy skonstruowany w zakładach FIAT, produkowany we Włoszech w latach 1972–1980, a w Polsce od 6 czerwca 1973 do 22 września 2000 roku (Polski Fiat 126p). W bielskiej Fabryce Samochodów Małolitrażowych powstawał samochód, który miał uratować władzę ludową, o którym marzyły miliony Polaków i który stał się legendą. Przeczytajcie, jakie to wtedy było w Polsce wydarzenie! Kto takim nie jeździł, ten nie ma pojęcia, co to jest radość pędzenia po drogach.
    Dziś 44. urodziny fiata 126p. Jeździliście? WIDEO+ZDJĘCIA
    1/18

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©archiwum grupa fca

    Obywatele powinni myśleć o pracy, a nie o wypoczynku. A jeśli już muszą gdziekolwiek jeździć, to do tego są autobusy Państwowej Komunikacji Samochodowej i pociągi Polskich Kolei Państwowych - grzmiał pełen wściekłości Władysław Gomułka, pierwszy sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, podczas roboczej wizyty na Górnym Śląsku tuż przed V Zjazdem PZPR, który odbył się w listopadzie 1968 r. I dodawał wzburzony: - Nie myślcie, towarzysze, o żadnym innym samochodzie, nawet własnej konstrukcji i produkowanym w oparciu o własne opracowania technologiczne.


    Jego gniew wywołało wcześniejsze wystąpienie mało znanego dyrektora ledwie kilkutysięcznej Wytwórni Sprzętu Mechanicznego (WSM) w Bielsku-Białej Ryszarda Dziopaka, który - w przeciwieństwie do innych prelegentów - nie roztaczał przed towarzyszami świetlanych wizji na temat minionej pięciolatki w swoim zakładzie, ale wszedł na mównicę i zaczął spokojnie mówić o tym, jaki wpływ miał rozwój motoryzacji na kraje podnoszące się po klęsce wojennej. Wspomniał o Włochach i ich fiacie 500 oraz Niemcach, którzy zbudowali bmw isettę, wymienił też Francuzów i ich prymitywnego, ale masowo produkowanego citroena 2CV.

    - Uważam, towarzysze, że to powszechna motoryzacja napędza gospodarkę, daje ludziom pracę i przyczynia się do rozwoju w każdej sferze życia. A przede wszystkim zmienia życie zwykłych obywateli, podnosząc jego jakość, dając możliwość podróżowania i wypoczynku. Jesteśmy gotowi, towarzysze, rozpocząć w Bielsku produkcję samochodu dla mas - powiedział Dziopak, ale jego słowa zamiast entuzjazmu wywołały tylko wielką irytację towarzysza Wiesława. Tego dnia Dziopak nie stracił stanowiska tylko dzięki wstawiennictwu Edwarda Gierka, który był wówczas pierwszym sekretarzem KW PZPR w Katowicach i zorganizował spotkanie aktywu partyjnego z Gomułką.

    Sprawy kraju już od dawna nie szły w dobrym kierunku. Gospodarka znajdowała się na równi pochyłej, wszystkiego brakowało, ceny drastycznie szły w górę, nastroje w społeczeństwie z dnia na dzień były coraz gorsze, władza ludowa zaś grzęzła w kolejnych posiedzeniach, plenach, sprawozdaniach i obietnicach. Efektem były strajki w grudniu 1970 r., kiedy to w ciągu pięciu dni na Wybrzeżu zginęło 45 osób, a towarzysz Wiesław musiał ustąpić ze stanowiska pierwszego sekretarza. Jego miejsce zajął... Edward Gierek, który - by uspokoić nastroje robotników - pojechał z premierem Piotrem Jaroszewiczem do szczecińskiej stoczni (to właśnie tam pojawiło się słynne pytanie: „Pomożecie?”, na które - jak głosiła oficjalna propaganda - padła odpowiedź: „Pomożemy!”, choć do końca nie było to zgodne prawdą). Gierek miał świadomość, że jeśli ludzie szybko nie odczują poprawy, to z tą „pomocą” może być różnie. Jednym z elementów polepszenia sytuacji w kraju miała być produkcja samochodu małolitrażowego dla zwykłego Kowalskiego, na który byłoby stać i robotnika, i inżyniera.

    Samochód owiany tajemnicą
    „Dla wszystkich było jasne, że nie chodziło o nową wersję syreny 110, której projekt opracowywano od kilku lat. Nie miało to sensu, konstrukcja bowiem opierała się na podwoziu i układach jezdnych dotychczasowego modelu, czyli na przestarzałej technologii. Zmiany dotyczyły głównie kształtu nadwozia. W tej sytuacji było zrozumiałe, że chodzi o zupełnie nowe auto. Polscy konstruktorzy nie byli w stanie opracować go w krótkim czasie. A zatem pozostawało tylko kupienie licencji. (...) Głównym warunkiem, jaki stawiała Polska, była spłata licencji gotowymi autami albo chociaż podzespołami” - pisze Przemysław Semczuk w książce „Maluch biografia”.

    Chętnych do zrobienia interesu z Polakami było kilku - Renault, Citroën, Volkswagen, Ford, Toyota i Fiat. Ale z różnych przyczyn (np. bariery cenowej w przypadku oferty Francuzów czy językowej oraz odległości w przypadku Japończyków) warunki przedstawione przez Włochów okazały się najlepsze.

    Tymczasem naród spragniony własnych czterech kółek snuł przez kolejne miesiące domysły, kto wygra, jaki to będzie model, gdzie i kiedy ruszy produkcja, ile będzie kosztował. Na łamach prasy motoryzacyjnej (nielicznej) toczyły się zażarte fachowe dyskusje, na którą firmę padnie, władza zaś milczała jak zaklęta, sprawa była objęta ścisłą tajemnicą.

    Tak było do 30 października 1971 r., kiedy to prasa, radio i telewizja podały sensacyjną wiadomość, że wybór padł na Fiata. Umowa o współpracy z Włochami została podpisana dzień wcześniej, choć tak naprawdę podpisano dwie umowy: jedną w Turynie w sali Muzeum Motoryzacji i dotyczyła współpracy naukowo-technicznej pomiędzy Ministerstwem Przemysłu Maszynowego PRL a Spółką Akcyjną Fiat, drugą natomiast zawarto w Warszawie, był to kontrakt „O współpracy technicznej i licencji” pomiędzy Przedsiębiorstwem Handlu Zagranicznego Pol-Mot a Fiatem.

    Zobacz galerię

    „Warto i trzeba oszczędzać pieniądze na »popularnego« już teraz. Z terminów przewidzianych w kontrakcie wynika bowiem jednoznacznie, iż pierwsze próbne egzemplarze pojawią się w 1974 r., a masowa produkcja w śląskich fabrykach, w Bielsku-Białej i w Tychach, rozwinie się w 1975 roku. »Popularny« - bo tak wciąż jeszcze, roboczo, nazywamy nasz nowy samochód - nie będzie przysłowiowym krążownikiem szos, nie będzie pożerał ogromnych ilości paliwa. Ma natomiast być trwały, odpowiednio dostosowany do naszych warunków klimatycznych (...)” - donosił „Express Wieczorny”.

    Informacja o podpisaniu umowy z włoskim Fiatem jeszcze bardziej rozpaliła wyobraźnię Polaków. Tym bardziej, że media nie podawały (bo i nie wiedziały), jaki konkretnie model będzie produkowany. Podejrzewano jedynie, że będzie to następca fiata 500. Miłośnicy motoryzacji snuli różne domysły. Wielu nastawiało się, że w Polsce produkowany będzie fiat 127, który został po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowany w marcu 1971 r. jako następca tylnosilnikowego modelu 850. I wielu naszych rodaków uważało, że model 127 spełniałby aspiracje Polaków, którzy marzyli o czymś większym, a nie kolejnym mikrusie, odpowiedniku fiata 500, którego produkcja ustała w 1960 r. Jednak znawcy tematu zdawali sobie sprawę, że fiat 127 to raczej „za wysokie progi na polskie drogi”. A więc kto?

    CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polaki.to byli kiedyś szczęśliwe ludzie

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Dziś majom więcej a nie umieją się cieszyć ..takie czasy dlatego zawsze lepiej mieć mniej ..ten samochód był zabawny bo wielkoludy potrafiły do niego wsiąść przesuwając fotel i co ?! Nikt nie...rozwiń całość

      Dziś majom więcej a nie umieją się cieszyć ..takie czasy dlatego zawsze lepiej mieć mniej ..ten samochód był zabawny bo wielkoludy potrafiły do niego wsiąść przesuwając fotel i co ?! Nikt nie gderal jak teraz ..dobrobyt rozleniwis i mózg wolniej pracuje zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Popatrzcie

      toefl (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      jaka różnica w ilości i wielkości samochodów wtedy i dzisiaj . To oznaka znacznego wzrostu zamożności Polaków


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chiba fałd tłuszczu

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      I miażdżycy

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      WARTO WIEDZIEĆ

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry