Partner serwisu
    Katowice: 99 zł za godzinny postój taksówki? Koniec z...

    Katowice: 99 zł za godzinny postój taksówki? Koniec z naciąganiem ludzi

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Maksymalne stawki za przejazd taksówką w Katowicach to kolejna zmiana. W 2015 r. przywrócono egzamin na licencję na taksówki

    Maksymalne stawki za przejazd taksówką w Katowicach to kolejna zmiana. W 2015 r. przywrócono egzamin na licencję na taksówki ©Marzena bugała-azarko

    Zdarzało się, że przyjezdni płacili za dwukilometrowy kurs z dworca do MCK 50 zł. Koniec naciągania klientów. Od 26 lutego w katowickich taksówkach ceny nie mogą być wyższe niż te ustalone przez miasto. Ile wynoszą?
    Maksymalne stawki za przejazd taksówką w Katowicach to kolejna zmiana. W 2015 r. przywrócono egzamin na licencję na taksówki

    Maksymalne stawki za przejazd taksówką w Katowicach to kolejna zmiana. W 2015 r. przywrócono egzamin na licencję na taksówki ©Marzena bugała-azarko

    Od 26 lutego w Katowicach zaczną obowiązywać maksymalne ceny w taksówkach, co oznacza, że ceny za przejazd taryfą nie będą mogły być wyższe niż te ustalone przez miasto.

    – Nowe przepisy w sprawie wysokości cen taryfowych (stawek maksymalnych) zostały przyjęte na podstawie propozycji korporacji taksówkowych – informują urzędnicy z biura prasowego UM w Katowicach.

    Wszyscy taksówkarze muszą stosować przepisy


    Co na to taksówkarze? – To dobre obostrzenia. Być może skończy się naciąganie klientów, w szczególności w okolicach dworca. Często mamy telefony z pytaniami o cenę kursu. Klienci są oburzeni, gdy dowiadują się, że u nas za kurs zapłacą 12 złotych, a kilka dni temu za tę samą trasę u niezrzeszonego kierowcy płacili 40 albo 50 złotych – ocenia Karolina Chanczyk, menedżer w Echo Taxi Katowice. Ustalenie cen maksymalnych ma takie nadużycia ukrócić.

    – Do urzędu wpływało wiele skarg od pasażerów taksówek, którzy kwestionowali wysokość pobieranych opłat. Nasze analizy wykazały, że niektórzy taksówkarze niezrzeszeni pobierają np. 99 złotych za godzinę postoju oraz aż 5 złotych za przejechany kilometr w obrębie miasta w dni powszednie. Tymczasem najniższe stawki taksówkarzy zrzeszonych to 30 zł za godzinę postoju i 1,6 zł za km – mówił w ubiegłym roku Maciej Stachura z Urzędu Miasta w Katowicach.

    Jak dodał, zdarzało się, że goście odwiedzający Katowice płacili za 2-kilometrowy kurs z dworca PKP do Międzynarodowego Centrum Kongresowego nawet 50 zł, a kilkaset złotych za podróż z Katowic na lotnisko w Pyrzowicach.

    Katowickie regulacje to kopia podobnych rozwiązań zastosowanych już wcześniej w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu.

    – Nasza analiza pokazała, że najlepszą bronią w takiej sytuacji jest wprowadzenie maksymalnych cen i stawek taryfowych przez miasto. Stawki maksymalne w tamtych miastach w pierwszej taryfie mieszczą się w widełkach 2,8-3,3 zł za pierwszy kilometr oraz od 6 do 8,4 zł opłaty początkowej – wyjaśniali urzędnicy.

    Ceny maksymalne wprowadza w Katowicach uchwała, którą w grudniu przyjęła Rada Miasta. Wówczas radni podejmowali ją już po raz drugi, bo poprzednią uchwałę w tej sprawie, ze względów formalnych, zakwestionował nadzór prawny wojewody. Nowa, poprawiona uchwała, została ogłoszona w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego 27 grudnia. Wejdzie w życie – i zacznie obowiązywać – od 26 lutego.

    – Wydłużony okres wejścia w życie nowych uregulowań został wprowadzony w interesie przewoźników, którzy będą zobowiązani do dostosowania swoich cenników w przewozach taksówkowych do zapisów uchwały. Wynika on także z możliwości technicznych dla wykonania ponownej legalizacji taksometrów w pojazdach – wyjaśniają urzędnicy z Katowic.

    Ile za taksówkę w Katowicach?


    Trzeba pamiętać, że nowe, ustalone w Katowicach ceny, to opłaty maksymalne, jakie mogą pobierać taksówkarze. W praktyce mogą być – i często są – one niższe. Ceny w uchwale podzielono na cztery taryfy.
    We wszystkich taryfach opłata początkowa ma wynieść maksymalnie 8 zł, a opłata za godzinę postoju – maksymalnie 40 złotych.

    Maksymalna opłata za przejechany kilometr w pierwszej taryfie wynosi 3 zł, w drugiej – 4,5 zł, w trzeciej – 6 zł i 9 zł w czwartej.

    Taryfa pierwsza i druga dotyczy granic administracyjnych Katowic, pierwsza dotyczy dni powszednich w godz. od 6 do 22, druga obowiązuje od godz. 22 do 6 w dni powszednie, a także przez całą dobę w niedziele i święta. Taryfy trzecia i czwarta obowiązują poza granicami administracyjnymi miasta, jedna w godzinach od 6 do 22 w dni robocze, czwarta od godz. 22 do 6 we wszystkie dni tygodnia oraz w ciągu całej doby w niedziele i dni świąteczne.

    Przypomnijmy, że to kolejna ze zmian dotyczących taksówek w Katowicach. W 2015 roku katowiccy radni w Katowicach podjęli uchwałę o przywróceniu w stolicy aglomeracji egzaminów na licencje na taksówki.

    Natomiast w ubiegłym roku wprowadzono przepisy o dodatkowych oznaczeniach taksówek, przy okazji zmieniając wzór emblematów bocznych, wzór cennika oraz wzór informacji o wnioskach i skargach, jakie może składać pasażer. Najważniejszą z tych zmian było wprowadzenie dużego wzoru cennika, który musi znajdować się na taksówce w widocznym miejscu.



    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlatego ludzie wolą Ubera: nie ma oszustw

    :-) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Cena znana z góry, podatki kierowcy odprowadzone w Polsce (wbrew temu, co kłamią złotówy), złych kierowców eliminuje firma.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tylko Uber

    mis koala (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Dlatego jezdze Uberem.bez oszustw,bez cen minimalnych,maksymalnych i innych bzdur.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cena nic nie zmieni

    Anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Nie ma znaczenia cena za km, taksówkarze próbują naciągnąc pasażera i wożą po obwodnicach .
    w wigilię musiałam skorzystać z taryfy bo mi auto padło,taksiarz myślał,że jakaś głupia jestem czy co...rozwiń całość

    Nie ma znaczenia cena za km, taksówkarze próbują naciągnąc pasażera i wożą po obwodnicach .
    w wigilię musiałam skorzystać z taryfy bo mi auto padło,taksiarz myślał,że jakaś głupia jestem czy co probował mnie z Dębu na Dąbrówkę M przewieźć przez Wełnowiec i Bytków!!!
    od razu mu powiedziałam,żeby jechał prosto bo wiem gdzie to jest.
    Rada dla pasażerów -zanim każecie się gdzieś zawieźć w nieznanym mieście to sprawdżcie na mapie najkrótszą trasę -wtedy nikt was nie orżnie
    większość ludzi ma smartfony to z nich korzystajciezwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wolny rynek?

    janko_emigrant (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    W Polsce jest chyba wolny rynek z tego co się orientuję? Dlaczego ktoś ma mówić ile ktoś może zrobić? Jest cennik w taksówce? - Jest. Wsiadając akceptuję cenę. Na taksometrze widać ile co kosztuje?...rozwiń całość

    W Polsce jest chyba wolny rynek z tego co się orientuję? Dlaczego ktoś ma mówić ile ktoś może zrobić? Jest cennik w taksówce? - Jest. Wsiadając akceptuję cenę. Na taksometrze widać ile co kosztuje? Gdzie UOKiK? To wygląda na zmowę cenową ze strony miasta - narzucanie cen i ograniczanie możliwości zarobku. Taksówkarze to teraz będą biedoki, bo jak pójdą do banku po kredyt to bank im powie, że nie da bo nie będą w stanie zarobić na to. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TAXI

    MOSCHE (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ŚWIETOCHŁOWICE -polecam
    hahhahahahhahahahaaa

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mnie zawsze bawi jak widzę pod dworcem TAXI Katowice z rejestracją

    katowiczanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    SO,SBE,SD... gorole nie znają miasta to potem kasują po 50 zł., gdy jadą z dworca na Koszutkę przez Bocheńskiego.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY