Jak zachować się, gdy jedzie karetka?

    Jak zachować się, gdy jedzie karetka?

    Wojciech Bielawa

    Express Bydgoski

    Aktualizacja:

    Express Bydgoski

    Pojazd, którym poruszał się minister MON, był uprzywilejowany. To nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności

    Pojazd, którym poruszał się minister MON, był uprzywilejowany. To nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności ©Grzegorz Olkowski

    Kierowcy panikują, kiedy widzą karetkę bądź inny uprzywilejowany pojazd. Zapytaliśmy praktyków, co zrobić, aby ułatwić im przejazd. Najważniejsze to mieć oczy dookoła głowy i myśleć za kółkiem!
    Pojazd, którym poruszał się minister MON, był uprzywilejowany. To nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności

    Pojazd, którym poruszał się minister MON, był uprzywilejowany. To nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności ©Grzegorz Olkowski

    Po Bydgoszczy porusza się kilkaset pojazdów uprzywilejowanych. To nie tylko radiowozy, karetki, wozy straży pożarnej i Straży Miejskiej, ale także samochody Nadzoru Ruchu MZK, Straży Granicznej, Straży Celnej, Służby Więziennej, Inspekcji Transportu Drogowego, Pogotowia Gazowego, Żandarmerii Wojskowej i służb specjalnych, m.in. ABW, CBA oraz BOR. Zgodnie z kodeksem drogowym pojazd uprzywilejowany nie musi być specjalnie oznakowany.
    Wystarczy, że wydaje sygnały świetlne i dźwiękowe. Jego kierowca nie ma obowiązku stosować się do przepisów, znaków i świateł. - Musi przy tym zachować szczególną ostrożność. Jeśli będzie sprawcą wypadku, to poniesie odpowiedzialność za spowodowanie go - mówi Monika Chlebicz, rzecznik kujawsko-pomorskiej policji.

    Panika i po hamulcach


    Krzysztof Wiśniewski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy, często siada za kółkiem karetki. - Niestety, ale wielu kierowców panikuje na widok pojazdów uprzywilejowanych. Najczęstszym błędem jest gwałtowne hamowanie. Nie wiem, z czego to wynika, może z niewłaściwej edukacji i systemu szkolenia. Takie hamowanie może przecież doprowadzić do groźnej stłuczki. Lepiej, żeby kierowca jechał dalej i rozglądał się, gdzie może zjechać na bok. Gros kierowców boi się także wjechać na pasy, kiedy ma czerwone światło, i nie ruszy się nawet o metr. Przecież jeśli nie ma pieszych, to nikt im za to nic nie zrobi, a nam bardzo ułatwi przejazd - apeluje rzecznik pogotowia.

    Najczęstszym błędem jest gwałtowne hamowanie. Kierowcy boją się też wjechać na pasy na czerwonym świetle

    - Kierowca, który się decyduje na taki manewr, musi zachować szczególną ostrożność, więc bierze na siebie pewne ryzyko - wyjaśnia Monika Chlebicz, rzecznik KWP w Bydgoszczy.

    Kapitan Aleksandra Starowicz, rzecznik prasowy bydgoskiej straży pożarnej, twierdzi, że wielu kierowców nie słyszy sygnałów dźwiękowych. - Tak głośno słuchają muzyki w samochodzie, że tracą kontakt z otoczeniem. Strażacy trąbią na nich, aby zjechali z drogi, ale i to nie przynosi efektów - mówi. Ratownicy medyczni nazywają takich kierowców „mistrzami lewego pasa”. - Niektórzy wkładają nawet słuchawki do uszu, a dodatkowo nie patrzą w lusterka i blokują nam drogę - mówi Krzysztof Wiśniewski.
    - Najgorsza jest panika. Kierowcy wykonujący przedziwne, niebezpieczne manewry to jedno. Są też piesi, którzy potrafią przebiec przed pędzącym na sygnale samochodem, bo mają zielone światło. Oni też muszą pamiętać, żeby ustąpić nam pierwszeństwa - mówi kpt. Aleksandra Starowicz.

    Pomogą nowinki?


    Na Zachodzie Europy przepisy dotyczące poruszania się samochodów uprzywilejowanych są dużo bardziej precyzyjne. - W niektórych krajach, np. w Niemczech, Szwajcarii czy Czechach, jest obowiązek tworzenia pasa ratunkowego. Samochody z lewego pasa zjeżdżają w lewo, ze wszystkich innych w prawo. Za niezjechanie na bok są bardzo duże kary. Podczepienie się pod samochód uprzywilejowany, co w naszym kraju bardzo często się zdarza, oznacza nawet kilka tysięcy euro grzywny - mówi Krzysztof Wiśniewski.

    W wielu krajach, a także w Polsce prowadzone są badania nad nowymi rozwiązaniami, które w jeszcze lepszy sposób będą informować kierowców o zbliżającym się pojeździe uprzywilejowanym. - Mówimy na przykład o sygnałach ostrzegawczych wysyłanych za pomocą fal radiowych. Zbliżająca się karetka mogłaby wysyłać sygnał do samochodów będących w pobliżu. Kierowcy, zamiast muzyki, słyszeliby w głośnikach syreny. Można także lepiej wykorzystać tak popularne CB radia. To pomogłoby nam w pracy - mówi Krzysztof Wiśniewski.

    Przeczytaj:
    Starsi kierowcy. Czy powinni po osiągnięciu pewnego wieku oddawać prawo jazdy?

    Polub "Express" na Facebooku


    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wiecej ścieżek rowerowych

    no jo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Trzeba zwęzić ulice na rzecz pedałów będzie płynniej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Myśleć za kółkiem?

    pedalot (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    przecież po włożeniu kluczyka do stacyjki burasowi samochodowemu wyłącza się mózg.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wobec powyższego

    Pelaśia z " GS " (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    - wszystkie służby na bombach, dzięki komu, a wiadomo naszej panującej nam Damy.
    Łódź zakorkowana - marazm

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co zrobić jak jedzie Antoni?

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    jw.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ahtung

    troll jaskiniowy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    jak wiozą antka policmajstra należy wzbić się ponad jego poziom i zniknąć w przestworzach

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idiocieją za kółkiem

    wyżyny75 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Jak ktoś zdał na słowo honoru , to i jeździ w tym samym stylu ! Jak nie powinniście , to dajecie gaz na maksa ! myślenie popłaca . Kto słucha głośno muzyki sam prosi się...rozwiń całość

    Jak ktoś zdał na słowo honoru , to i jeździ w tym samym stylu ! Jak nie powinniście , to dajecie gaz na maksa ! myślenie popłaca . Kto słucha głośno muzyki sam prosi się o powiezienie nogami do przodu !zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy CB

    Kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Czy CB dostanę za darmo? Muszę słuchać radia? Posrane pomysły

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY