Burza w Łódzkiem. Zalane posesje i piwnice, połamane drzewa,...

    Burza w Łódzkiem. Zalane posesje i piwnice, połamane drzewa, pozrywane linie elektryczne

    Justyna Sobczak

    Dziennik Łódzki

    Burza w Łódzkiem. Zalane posesje i piwnice, połamane drzewa, pozrywane linie elektryczne
    Zalane ulice, garaże, powalone drzewa i brak prądu to efekt gwałtownych burz, jakie przeszły w woj. łódzkim. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
    Burza w Łódzkiem. Zalane posesje i piwnice, połamane drzewa, pozrywane linie elektryczne
    Po przejściu ulew i burz w nocy z wtorku na środę, strażacy w woj. łódzkim interweniowali ponad 300 razy. Najwięcej interwencji było w pow.: łódzkim wschodnim, skierniewickim, kutnowskim, poddębickim i radomszczańskim. Były zalane garaże i piwnice, powalone drzewa i pożary od uderzeń pioruna. Silny wiatr i grad uszkodził też dachy domów.

    - Uszkodzonych zostało pięć budynków mieszkalnych i cztery budynki gospodarcze - mówi st. kpt. Jędrzej Pawlak, rzecznik łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. - W jednym z budynków mieszkalnych został zerwany dach. Zawaliła się też stodoła.

    Zobacz też:Burza w Łódzkiem. Trwa liczenie strat po nawałnicy [ZDJĘCIA]

    W pow. łęczyckim burza dała się we znaki zwłaszcza w gminie Witonia. Zalanych zostało sześć posesji, a także droga krajowa nr 60, którą trzeba było wyłączyć z ruchu i wprowadzić objazdy. W Łęczycy zalana została częściowa ul. Lotnicza i droga dojazdowa do łęczyckiej podstrefy Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Pod wodą znalazł się m.in. parking firmy Kampmann. Strażacy wypompowywali też wodę z podwórek i domów.

    W Skierniewicach i pow. skierniewickim skutki nawałnicy usuwało ponad stu strażaków, 26 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Strażacy zajmowali się przede wszystkim wypompowywaniem wody z zalanych pomieszczeń, m.in. w budynku Centrum Kształcenia Ustawicznego w Skierniewicach, w siedzibie urzędu miasta przy ul. Senatorskiej oraz z budynku dworca PKP.

    Po burzy, która przeszła nad Radomskiem strażacy przyjęli kilkadziesiąt zgłoszeń. Najgorzej sytuacja wyglądała na ul. Niskiej, Dolnej i Krasickiego. Podtopiony był parking i garaże na osiedlu Brzeziny.

    Czytaj też:Burza w Łodzi. Nawałnica z gradem nad Łodzią. Sprawdź, gdzie jest burza [ZDJĘCIA,MAPA]

    Ponad cztery godziny trwało gaszenie pożaru w miejscowości Glina, w pow. pajęczańskim, gdzie od uderzenia pioruna zapalił się budynek gospodarczy, w którym znajdowały się maszyny rolnicze. W gaszeniu pożaru wzięło udział siedem jednostek straży. Straty oszacowano na 80 tys. zł.

    Piorun uderzył też w transformator w miejscowości Kowalówka w gminie Wieruszów. Mieszkańcy byli odcięci od prądu do czasu ugaszenia pożaru przez strażaków. Oprócz tego strażacy usuwali powalone konary drzew w miejscowości Lututów. W Piaskach, w gminie Nieborów, w powiecie łowickim od uderzenia pioruna zapaliła się stodoła. Uszkodzony został szczyt budynku, fragment dachu oraz jedna ze ścian. Spaleniu uległo 10 małych belek słomy, które znajdowały się w środku.

    Spokojna stolica regionu

    W Łodzi wichura przewróciła dwa drzewa przy ul. Kolumny, które przez jakiś czas tarasowały drogę. Poza zalanymi ulicami nie było poważniejszych interwencji.

    Sytuacja w kraju
    W całej Polsce strażacy we wtorek wieczorem i w środę rano interweniowali 730 razy, usuwając skutki burz oraz towarzyszących im intensywnych opadów deszczu, gradu i silnego wiatru. - Najwięcej zdarzeń odnotowano w woj.: śląskim, wielkopolskim, łódzkim, dolnośląskim i lubuskim - mówi Paweł Frątczak, rzecznik państwowej straży pożarnej.

    Wczoraj rano, bez prądu było ok. 4,7 tys. odbiorców , najwięcej - 3,6 tys. -w woj. łódzkim.

    Strażacy przede wszystkim usuwali powalone i połamane przez burze drzewa, które tarasowały drogi i ulice. Silne wichury zerwały również wiele linii energetycznych i uszkodziły stacje transformatorowe.

    Nawałnice przeszły m.in. przez Wielkopolskę . Burzom towarzyszył tam gęsty deszcz. Tysiące gospodarstw zostało pozbawionych energii elektrycznej.

    W Gorzowie Wielkopolskim zerwał się balkon i spadł na zaparkowany poniżej samochód.

    Na szczęście nikt nie został ranny, a przechodzące nawałnice nie spowodowały większych strat.


    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no flood this year

      takiego wała!! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      powódź nam nie grozi !! mamy , wreszcie, wspaniałe zbiorniki retencyjne, nowe wały przeciwpowodziowe
      Na terenach zalewowych, nikt nie mieszka, ci, którzy tam mieszkali, dostali domy i ziemię,...rozwiń całość

      powódź nam nie grozi !! mamy , wreszcie, wspaniałe zbiorniki retencyjne, nowe wały przeciwpowodziowe
      Na terenach zalewowych, nikt nie mieszka, ci, którzy tam mieszkali, dostali domy i ziemię, gdzie indziej.
      Niejaki ryży, ten od zielonej wyspy, wraz z przydupasami razem sypali, owe wały, przez 7 lat! Różne kanały telewizyjne pokazywały go ,jak w krawacie i eleganckim garniturze
      biega po wałach i "pali głupa".Wreszcie mamy wały przeciwpowodziowe których nie musimy się wstydzić, przeciwnie, możemy być z nich dumni! Nawet Amerykanie, co rusz, przyjeżdżają
      do Polski, obejrzeć, owe wały, sami będą takie budować na Mississippi!! Ponadto, jak powszechnie wiadomo,
      mamy najwybitniejszego na świecie fachowca do walki z powodzią, niejakie cimoszątko!! zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spierdalaj

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Nie szczekaj

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jakie burze, jakie drzewa??

      fred (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      O tydzień zaspaliście z tym tematem czy co.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo