Kradli ciężarówki z towarami w Niemczech, przywozili do...

    Kradli ciężarówki z towarami w Niemczech, przywozili do Polski i sprzedawali paserom

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Kradli ciężarówki z towarami w Niemczech, przywozili do Polski i sprzedawali paserom

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Rabusie byli tak szczwani, że kradzione ciężarówki na kilka dni „porzucali” pod Łodzią w obawie, że mogą mieć wmontowane nadajniki.
    Kradli ciężarówki z towarami w Niemczech, przywozili do Polski i sprzedawali paserom

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Na ławie oskarżonych zasiądzie 3-osobowy gang, który - według prokuratury - kradł w Niemczech ciężarowe mercedesy actrosy, sprowadzał do Polski i sprzedawał paserom.

    Oskarżeni to: 44-letni Arkadiusz K. i 47-letni Marcin S., którzy - według śledczych - stworzyli grupę przestępczą i 38-letni Marcin S. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w Łodzi.

    Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżeni jeździli do Niemiec autami osobowymi, wypatrywali odpowiedniej ciężarówki, przebierali się i przystępowali do rabunku. Na koncie mają 18 kradzieży. Zawsze kradli ciężarowego mercedesa actrosa, bowiem właśnie do niego mieli urządzenie elektroniczne odpalające silnik.

    Role były podzielone w ten sposób, że Arkadiusz K. uruchamiał silnik, natomiast Marcin S. stał w pobliżu i czekał, kiedy będzie mógł zasiąść za kierownicą skradzionego samochodu. W tym czasie Jarosław B. siedział w aucie osobowym i czekał aż kradzież zostanie sfinalizowana, będzie mógł zabrać Arkadiusza K. i pilotować skradzioną ciężarówkę do Polski. Członkowie gangu byli tak ostrożnie, że jadąc za Odrę „na robotę” pozbywali się własnych numerów telefonów komórkowych na rzecz kart typu pre-paid.

    CZYTAJ TEŻ: Gang złodziei tirów rozbity przez CBŚP

    Śledczy zwracają uwagę na to, że wyprawy łupieckie do Niemiec odbywały się przed weekendami, tak aby wykorzystać czas, gdy ciężarówki zjeżdżajły do baz macierzystych. Natomiast w Polsce skradzione mercedesy były parkowane wokół Łodzi w celu tzw. przewietrzenia. Chodziło o to, że rabusie chcieli się upewnić, czy skradzione ciężarówki nie mają urządzeń pozwalających na ich lokalizację przez policjantów. Dlatego „porzucali” samochody i wracali po nie w poniedziałki, po czym jechali nimi do zaprzyjaźnionych paserów.

    I tak - przykładowo - rabusie w sierpniu 2014 roku w Wilsdruffie skradli samochód ciężarowy z naczepą-lawetą, na której były dwa pojazdy campingowe oraz mercedes benz. Wartość łupów oszacowano na 460 tys. euro.

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Antykomkor

      Boss (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      I bardzo Dobrxe tak niemcom. Trzymajcie się chłopaki

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo