Serwis narciarski Serwis narciarski
    Serwisowanie nart: Dlaczego warto je ostrzyć i smarować?

    Serwisowanie nart: Dlaczego warto je ostrzyć i smarować?

    LEG, LUCA

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Serwis narciarski w Ski Team w Poznaniu
    1/11
    przejdź do galerii

    Serwis narciarski w Ski Team w Poznaniu ©Łukasz Gdak

    Jak przygotować narty przed wyjazdem na stok? Dlaczego warto zadbać o krawędzie i smarowanie ślizgów? I na co się zdecydować: serwis ręczny czy maszynowy? Oto, co radzą eksperci w serwisowaniu nart.
    Warunki narciarskie w tym sezonie są bardzo dobre. Tym bardziej warto wiedzieć, jak zadbać o sprzęt, aby mieć frajdę z jazdy. Zacznijmy od tego, co należy zrobić przed pierwszym wyjazdem.

    Zobacz galerię

    1. Przygotowania
    - Jeśli na lato nie zakonserwowaliśmy nart, to na ślizgach pojawi się z pewnością jakiś nalot, a jeśli do tego pojawiła się rdza to nie obejdzie się bez wizyty w serwisie.
    Inaczej po pierwsze możemy się najeść wstydu, gdy za nami na śniegu pojawi się rdzawy ślad, a po drugie narty w tym stanie po prostu słabo jadą. Jeśli nie znamy się na serwisie, odradzam interwencję we własnym zakresie. Żadnych prób z oczyszczeniem rdzy papierem ściernym lub z jakimiś środkami chemicznymi, bo można sobie zniszczyć narty jeszcze bardziej, a nawet trwale je uszkodzić – mówi Roman Górny, pracujący w serwisie Malta Ski w Poznaniu.

    W każdym profesjonalnym serwisie nasz sprzęt powinien zostać potraktowany kompleksowo. Czyli narty powinny zostać naostrzone, nasmarowane oraz mieć sprawne i dobrze ustawione wiązania, co ma kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.


    2. Smarowanie nart i ostrzenie krawędzi
    Nasmarowana, dobrze naostrzona narta zwiększa komfort i nasze bezpieczeństwo na stoku. - Przy jeździe rekreacyjnej, serwis krawędzi i ślizgów wystarczy nam na tygodniowy wyjazd. Wiele zależy jednak od techniki jazdy i warunków panujących na stoku. Jeśli występują oblodzenia i dobrze jeździmy na krawędziach, wtedy może być nam potrzebny częstszy serwis nart niż raz na tydzień – mówi Wojciech Kurzawa z serwisu narciarskiego Ostrzałka w Poznaniu.

    Oczywiście innymi kryteriami kierują się zawodnicy i amatorzy ze sportowym zacięciem. Ci potrafią codziennie smarować narty, by ślizg był „mokry”. Dzięki czemu narta jest szybsza i lepiej współpracuje ze śniegiem. Smary dobiera się pod kątem temperatury śniegu. Do jazdy rekreacyjnej stosuje się zazwyczaj smary o szerokim zakresie temperatur. Narciarze zaawansowani decydują się na smary dedykowane do znacznie węższych zakresów temperatury i wilgotności

    Z ostrzeniem sprawa jest już bardziej złożona. Bardzo częste ostrzenie skraca żywotność narty. Z drugiej strony brak dbałości o krawędzie powoduje, że się zaokrąglają. Potem, by je dobrze naostrzyć, trzeba zebrać więcej metalu niż w przypadku regularnego serwisowania. Krótko mówiąc, do smarowania, a zwłaszcza ostrzenia warto podejść z głową i powierzyć sprawę profesjonalnym serwisom. Warto też nasmarować nartę, gdy odkładamy ją do piwnicy lub schowka w oczekiwaniu na następną zimę. Niezabezpieczenie ślizgu wpływa na jego utlenianie, wysusza go i pogarsza jego stan.


    3. Wiązania
    W internecie bez kłopotu znajdziemy tabele ze wskazaniami, jaka siła wypięcia jest adekwatna do naszej wagi, sprawności fizycznej i umiejętności jazdy na nartach. Zbyt niska skala wypięcia spowoduje, że możemy „zgubić” nartę podczas jazdy. Zbyt wysoki wskaźnik wypięcia jest jeszcze bardziej niebezpieczny. Podczas upadku, jeśli narta się nie wypnie, często przyczynia się do poważnych kontuzji.

    - Siłę wypięcia warto ustalić w serwisie lub po konsultacji z fachowcem. Zależy ona również od długości skorupy buta oraz przebytych urazów i schorzeń. Na przykład osoby mające kłopoty ze stawem kolanowym powinny mieć ustawioną mniejszą skalę wypięcia – podkreśla Wojciech Kurzawa z serwisu Ostrzałka.

    I jeszcze jedna uwaga: po zakończeniu sezonu warto odkręcić wiązania na najniższą wartość podaną na skali wiązania narty. Dzięki temu sprężyna, która znajduje się w środku wiązania nie będzie napięta i „odpocznie” w oczekiwaniu na nowym sezon.


    4. Serwis ręczny czy maszynowy – co jest lepsze?
    Na tak postawione pytanie… nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Do jazdy rekreacyjnej wystarczy nam serwis maszynowy. Zajmuje mniej czasu i zazwyczaj jest tańszy od ręcznego ostrzenia i smarowania. To drugie jest jednak bardziej precyzyjne, smarowanie zazwyczaj trwa dłużej, ale jest dokładniejsze. Słowem – smar po ręcznym serwisie zazwyczaj „dłużej” trzyma.

    Jeśli dbamy o nasz sprzęt, co pewien czas i tak powinniśmy wybrać się z nim na maszynę. Po to, by splanować, czyli wyrównać ślizg. Serwisy ręczne raczej unikają ręcznego wyrównania ślizgu, co zawsze warto zrobić po intensywniejszym sezonie, częstym ostrzeniu krawędzi lub jeśli ślizgi są pełne drobniejszych rys i ubytków.


    5. A może zrobić serwis na własną rękę?
    W naszym kraju nie brakuje osób przygotowujących sprzęt we własnym garażu czy piwnicy. Często narty po takim domowym „spa” nie ustępują przygotowaniu przez profesjonalne serwisy. Ale chcąc kupić własny sprzęt, zaczynając od imadła i pilników, a na smarach i żelazku kończąc, trzeba liczyć się z wydatkiem od kilkuset złotych wzwyż. W internecie nie brakuje profesjonalnych porad i filmów oraz sklepów z akcesoriami do serwisowania nart.

    Jednak ta opcja jest opłacalna zwłaszcza dla tych, którzy często jeżdżą w góry. Przydatna jest także żyłka majsterkowicza i podstawowe umiejętności związane z pracą z takimi narzędziami, jak pilniki czy imadło.


    6. Mamy przygotowane narty i co dalej?
    Podczas transportu nart pamiętajmy, aby spiąć je najlepiej dwoma rzepami. Jednym przy dziobach nart, drugim po przeciwległej stronie. Spięcie nart zapobiega ich obcieraniu, niszczeniu, obijaniu się o inne przedmioty w naszym bagażniku.

    A potem pozostaje nam już tylko szusować:-)

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Narty za granicą