Po co nam rower miejski?

    Po co nam rower miejski?

    Jacek Grudzień

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Po co nam rower miejski?

    ©Krzysztof Szymczak

    Czytam w Dzienniku Łódzkim raport dotyczący kradzieży i niszczenia rowerów publicznych. Dane bardzo smucą. Wynika z nich, że co trzeci rower jest kradziony lub niszczony. Skala wręcz porażająca rzecz kompletnie niezrozumiała.
    Po co nam rower miejski?

    ©Krzysztof Szymczak

    Okazuje się, że zgodnie z zasadą Polak potrafi złodzieje i wandale radzą sobie i z tym, żeby nadajniki GPS nie pozwalały namierzać pojazdu i z tym, że przed wypożyczeniem trzeba się rejestrować. Jest też grupa łodzian, która chyba jak coś w rodzaju sportu traktuje niszczenie lub uszkadzanie jednośladów „zaparkowanych” na stacjach. Trudno to nawet nazwać głupotą. Jednak niestety jest to nasza łódzka norma.

    CZYTAJ: Co trzeci łódzki rower publiczny jest kradziony lub niszczony

    Wcale nie pociesza mnie fakt, że gdy przed laty wprowadzano miejski rower w Paryżu straty były tak duże, że rozważano rezygnację z projektu. Jednak po paru miesiącach sytuacja się uspokoiła i miejski rower w stolicy Francji należy do najpopularniejszych środków transportu.

    U nas odnoszę wrażenie, że drugi rok działania roweru nie wpłynął na zachowania złodziei i wandali. Rowery były podpalane, rozkręcane, dewastowane ciężkimi przedmiotami, wrzucane do stawów. Sprawcami większości tych „wyczynów” są ludzie, którzy nie pamiętają czasów PRL, gdy „dobro wspólne” traktowane było jak niczyje. I nie pociesza mnie fakt, że pewnie w tamtych czasach gdyby ktoś się zdecydował na eksperyment z rowerem publicznym to pewnie w ciągu jednego dnia zniknęłyby nie tylko rowery, ale także stalowe okucia, do których są mocowane. Bardzo wiele osób idealizuje tamte czasy, ale to co się dzieje w przypadków rowerów to dla mnie pozostałości właśnie tamtej mentalności.

    Pamiętam jak kilka lat temu pisałem państwu o tym jak bardzo cieszy mnie, że po kilku latach „eksperymentów” i prób wreszcie dłużej niż kilka dni cieszą kwiaty przed budynkiem telewizji. Okazało się, że ronda, trawniki, lokale, nawet parapety parterowych domów mogą być ozdobione kwiatami i nikomu to nie przeszkadza. Tu mentalność się zmieniła. Bardziej szanujemy swoje miasto. Przecież to nie było tak dawno gdy ktoś połamał wszystkie świeżo zasadzone drzewka przy ulicy Brackiej.

    Wiele lat temu gdy byłem jeszcze dzieckiem zazdrościłem kolegom, którzy mieszkali w blokach z domofonami. Bo to była jedyna gwarancja tego, żeby w bloku było czysto, żeby ściany nie były pomazane, jasne windy bo nikt nie kradł żarówek itp. I to była i jest jedna z przyczyn tego, że jak chyba w żadnym europejskim kraju w Polsce największym powodzeniem cieszą się domy i osiedla ogrodzone płotami. Mimo że zmieniło się bardzo dużo to jest dla wielu ludzi gwarancja bezpieczeństwa, czystości i komfortu życia.

    Tym, którzy tęsknią do dawnych czasów polecam odświeżenie w pamięci jak wyglądały toalety w miejscach publicznych. Papier toaletowy trzeba było mieć własny, albo był wydzielany. Nawet deski sedesowe były kradzione! Słynna „restauracyjna” scena z „Misia” Barei, w której talerze były przykręcane do stołów, a sztućce na łańcuchach wcale tak bardzo od rzeczywistości nie odbiegała.

    Dziś tak dumni jesteśmy z łódzkich parków. Są piękne, bezpieczne, wieczorami świetnie oświetlone. Pamiętają państwo jak kiedyś wyglądały latarnie w parkach? Każda ich modernizacja lub naprawa była wyzwaniem dla wandali. Oświetlenie było szybciej niszczone niż instalowane.

    I pamiętając te czasy, widząc jak wiele się zmieniło jak zaczynamy szanować swoje miasto nie rozumiem tego co się dzieje jeśli chodzi o rower publiczny. Kontrole rowerzystów świadczą o pewnej desperacji i bezradności wobec skali kradzieży i zniszczeń. I niestety bardziej do korzystania z miejskich jednośladów będzie zniechęcać niż zachęcać. I przyznam, że boję się tego co się będzie działo na osiedlach gdzie właśnie zainaugurowano działanie stacji rowerowych.

    I jest jedna rzecz w tym wszystkim pocieszająca. Miejski rower mimo awaryjności w kolejnym oku bije rekordy popularności. Jego charakterystyczny wygląd stał się jednym z symboli miasta. Korzystają z niego turyści, ludzie jeżdżący do pracy. Sądzę, że dla wielu łodzian stał się zachętą do tego, żeby po mieście jeździć na dwóch kółkach. Rozmawiałem z kolegą, który rowerami handluje. Cieszył się, że ten rok jest rekordowy tak dużo ludzi kupuje rowery i z nich korzysta. To także zasługa roweru publicznego.

    I pozostaje mi wierzyć, że tylko kwestią czasu jest, żeby ci, którzy doprowadzają do strat i aktów wandalizmu albo się przyzwyczają do tego, że rowery są i zrozumieją, że niszczenie ich jest głupotą, albo wyrosną z czasów PRL-u kiedy wspólne oznaczało niczyje.

    Czytaj także

      Komentarze (13)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rowerzysta

      zuzu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Ja np. przesiadłem się z auta na miejski, a teraz na swoją Indianę i stałem się pełnokrwistym rowerzystą.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie znaju

      gujcik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Nie znam marki ale może na tyle się rozwiną że kiedyś będa jak diadem :D

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kasowanie

      ulinos (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gratuluje, teraz już wiesz co tzn. beznadziejni kierowcy. też mam nowiutką Indianę bo poprzedni rower był do kasacji i chciałem już tańszy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rower

      mmm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      No właśnie, miejskie często zachęcają do własnych. A jaki masz model bo rozglądam się za miejskim ale już własnym ;)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wycieczki

      omi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      my to kupiliśmy żeby pakowac na dach auta i wyjeżdżac gdzies dalej, bo miejsich nie zapakujesz.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zdrowie

      uszi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      oprócz bezpośredniego wpływu miejskich na zdrowie i środowisko powstaje taki efekt kuli śniegowej i lepi się coraz więcej rowerzystów.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rower

      kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja bym brał xcrossa


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rowwe

      rowwe (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Przede wszystkim najpierw zadaj sobie pytanie do czego Ci rower? Bardziej na miasto, na teren, na plażę i lód? Bez tego ciężko wybrać rodzaj


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak?

      bawe (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      W sensie na lód i plażę? To są takie rowery?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odp**** się od PRLu

      Ci co kradli i dewastowali to "białe" agenturalne bydło, któremu zależało na dezorganizowaniu kraju, (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      by wróciła burżuazja i wyzyskiwacze. jak zwykle dewastowali kryminaliści i zdarzało się, że zwykły szarak ale nie było zbyt czasu by wszystkich nauczyć kultury i szacunku. zresztą co się dziwić jak...rozwiń całość

      by wróciła burżuazja i wyzyskiwacze. jak zwykle dewastowali kryminaliści i zdarzało się, że zwykły szarak ale nie było zbyt czasu by wszystkich nauczyć kultury i szacunku. zresztą co się dziwić jak przez wojny, zabory itp. ludzie ciągle wszystko stracili, to i chcieli coś dla siebie nie tylko - cały kraj odbudowuje stolicę by dziś takie właśnie bandziory jak potomkowie szmalcowników i kapitalistyczne gangi zreprywatyzowali wszystko co kolejny raz wypracował naród. a co do zmieniającej się mentalności to wystarczy poobserwować lokatorów ogrodzonych osiedli. mają wewnętrzne trawniki ale zapierniczają ze swoimi czworonożnymi pociechami na ulicę i tam, tym nie ogrodzonym zostawiają kupy kup. to samo z parkowaniem samochodów. u siebie to nie zniszczy nawet ździebełka trawy ale gdzie indziej demoluje chodniki, trawniki. TAK TO BYDŁO Z "KLASĄ". JAK CAŁE DZISIEJSZE BANDYCKIE CZASY.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tymczasem fanatyk

      pedalot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      z grupy EL ZERA - łódzcy naziści samochodowi urządza na drodze dla rowerów szkółkę tańca towarzyskiego.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rowerowi "aktywisci"

      KT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Tylko czekalem az pojawi sie placz rowerowych "aktywistow", fenomenalnych i im podobnych...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mam swòj jaki kolwiek ale własny

      Wujo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Po to że ktoś komuś i ktoś następny ma za to kasę.I skoñczcie. z tym dobrem społecznym.Wolałem wywalic jakis grosz nawet na sztota z marketu niż wam w d*** ladowac za paleniew glupa.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo