Górale chcieli skarżyć Najsztuba, ale odpuścili

    Górale chcieli skarżyć Najsztuba, ale odpuścili

    Tomasz Mateusiak (aip)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Na początku stycznia część z podhalańskich organizacji regionalnych poważnie zastanawiała się, czy nie złożyć do prokuratury wniosku przeciwko dziennikarzowi Piotrowi Najsztubowi. Ten podczas dyskusji o arabskich imigrantach nazwał ich „»owco i jagnio« jebcami z południa Polski”.
    Górale chcieli skarżyć Najsztuba, ale odpuścili

    ©Piotr Smolinski / Polskapress

    Redaktor Najsztub górali obraził, pisząc post na portalach społecznościowych Facebook i Twitter. Zrobił to niejako „przy okazji” szerszej dyskusji o imigrantach arabskiego pochodzenia. Po tym jak w sylwestra w Ełku zmarł 21-latek ugodzony nożem przez pracownika restauracji Prince Kebab, rodem z Tunezji, przez internet przetoczyła się fala dyskusji na temat imigrantów.

    Użytkownicy sieci o mocno prawicowych poglądach zaczęli obrażać uchodźców. Pisali na przykład, że osoby pochodzące z Bliskiego Wschodu wykorzystują seksualnie kozy. Najsztub chciał wziąć Arabów w obronę...

    „...przyglądam się tym wpisom o »kozojebcach«. A czym się oni różnią od naszych »owco i jagnio« jebców z południa Polski?
    Że umieją kebabić?” - takiej treści wpis autorstwa dziennikarza pojawił się w obu portalach społecznościowych. Po tym, jak jego słowa spotkały się z ogromną krytyką, Najsztub usunął je. W sieci nic jednak nie ginie.

    - Tym, co powiedział redaktor Najsztub, jestem zbulwersowany - mówi Andrzej Gąsienica Makowski, były starosta tatrzański, a dziś radny powiatowy i prezes Fundacji „Transhumanum”. - Od lat moją misją jest promocja kultury pasterskiej w Karpatach.

    Bacowie czy juhasi od setek lat zajmują się owcami i wytworzyli piękną mikrokulturę, którą trzeba promować jako perłę na skalę światową. Wystarczy pójść na redyk czy rozhod (tradycyjne wydarzenia pasterskie odbywające się wiosną i jesienią), by zobaczyć, z jakim szacunkiem górale podchodzą do swych owiec.

    Makowski twierdzi, że pozew był już napisany, ale ostatecznie nie trafił do sądu, bo Najsztub w porę przeprosił górali. Zrobił to też na Facebooku.

    Niewiele brakowało, a górale z Podhala mieliby nowego wroga publicznego numer jeden. Tym mógł zostać znany publicysta Piotr Najsztub.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Naprawdę???

    Nietyp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A przecież wystarczyłoby w sądzie przesłuchać owce... I wszystko byłoby jasne.

    Zdjęcie autora komentarza
    Goralenvolk odczepcie sie

    Hans bleib do

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

    od rodaka prezydentowej Kornhauser Piotra Neustuba


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    mały polskojęzyczny Hitlerek

    sie wcina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    między wódkę a zakąskę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    popatrzcie na tę mordę

    przeciez to wstyd z takim iśc gdziekolwiek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    nawet do sądu, jak tam Tuleje .


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Morda

    zb58 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Pokaż swoją, piękną, pisdzielską mordeczkę. Ocenimy. Sędziemu możesz buty czyścić.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo