Joanna Szczepkowska: Nie można sprzyjać zmianom, jeśli są...

    Joanna Szczepkowska: Nie można sprzyjać zmianom, jeśli są przeprowadzane metodą zamordyzmu

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Szczepkowska: W pewnych momentach stajemy się małymi społecznościami, które więcej łączy, niż dzieli

    Szczepkowska: W pewnych momentach stajemy się małymi społecznościami, które więcej łączy, niż dzieli ©Bartek Syta

    O tym, czy warto być w życiu outsiderem, jaką cenę płaci za niezależność i za posiadanie odwagi mówienia tego, co myśli, i o tym, od kiedy tak naprawdę Polacy są podzieleni i dlaczego ten podział dzisiaj staje się tak bardzo niebezpieczny - mówi Joanna Szczepkowska, aktorka, pisarka, malarka
    Szczepkowska: W pewnych momentach stajemy się małymi społecznościami, które więcej łączy, niż dzieli

    Szczepkowska: W pewnych momentach stajemy się małymi społecznościami, które więcej łączy, niż dzieli ©Bartek Syta

    Pani zawsze szła pod prąd, to Pani chyba zostało, prawda?
    Ale nie dlatego, że lubię iść pod prąd. Ja bym bardzo chętnie płynęła z prądem, tylko jeszcze nie spotkałam takiej rzeki, która płynie bez mętnych dopływów. Mówiąc prozą: mam taką zasadę, żeby nie ukrywać swoich spostrzeżeń, nawet jeśli będzie potem bolało.

    Nie wszyscy mają tyle siły, żeby pozostać wiernym swoim poglądom i otwarcie o nich mówić, narażając się przy tym innym.

    Bo konsekwencją jest zwykle samotność. Zresztą ona wcale nie musi wynikać z krytykowania. Czasem samotnieją ci, którym się wiele rzeczy podoba. Kiedyś jechałam z takim taksówkarzem, który mówił, jak miasto się zmieniło, jak pięknieje, a ja go spytałam, czy ma przyjaciół. „Ale skąd! Mnie uważają za wariata, bo ogólnie jestem zadowolony” - odpowiedział. Moje osamotnienie wynika z tego, że światopoglądowo nie trzymam się żadnej poprawności politycznej. Lewa strona długo myślała, że jestem „ich”, a potem taką pewność przejęła prawa. I wszyscy się rozczarowali.

    Skąd Pani bierze odwagę, żeby mówić, co myśli?
    Taka natura. Od dzieciństwa, od czasów szkolnych, nie było ze mną łatwo. W swojej autobiografii opisałam taki epizod: w liceum był taki przedmiot, który nazywał się przysposobienie obronne, uczono nas na nim między innymi strzelania. Normalną strzelbą strzelało się do takich kółek. Byłam w tym bardzo dobra, przygotowywałam się do olimpiady strzeleckiej, ale w pewnym momencie postawiono przed nami narysowaną głowę człowieka. Powiedziałam, że nie będę do tego strzelać, że to nie w porządku, że to niepotrzebne. Nauczyciel był wściekły i mówił: „Jak nie będziesz do tego strzelać, to nie pójdziesz na tę olimpiadę”.

    I nie poszła Pani na tę olimpiadę?
    Nie poszłam. Pamiętam, jak wszyscy podnieśli te strzelby i strzelili, a ja nie. Uważałam, że wystarczy umieć strzelać do celu, nie trzeba się uczyć strzelać w głowę. Miałam wtedy jakieś 15 lat.

    Co Pani sobie myśli, jak patrzy, co się dzieje w kraju, bo Polacy nigdy nie byli tak podzieleni, jak są obecnie?
    Z tym „nigdy”, to bym nie przesadzała. Bywały powstania i przeciwnicy powstań, bywały opcje ugody i opcje walki. Bywało, że szlachta stawała przeciw chłopom, chłopi przeciw szlachcie. A nasze szlacheckie sejmiki to było pole walki na szable. Nigdy natomiast tak to nie było widoczne jak teraz. Mamy media, które ścigają się w jednoznacznych, dynamicznych nagłówkach, i one też ten podział gruntują. Dlatego staram się to, co myślę, opierać tylko na swoich obserwacjach, nie wnioskować z medialnego przekazu, zwłaszcza z nagłówków, krzyczących tytułów, portali. Staram się rozważać, brać pod uwagę wszystko, co ktoś mówi, nie tylko słowa wyjęte z kontekstu.

    Stoi Pani troszkę na uboczu.
    Nie stoję na uboczu. Może nie bardzo mnie widać, ale nie mam „bezpiecznego dystansu” do tego, co się dzieje. Staram się tylko wysłuchać do końca każdego, nawet jeśli jego poglądy mnie irytują. Próbuję spojrzeć na sprawy pod jego kątem widzenia. Nigdy nie jest tak, że wszystkie racje są bez sensu czy wynikają ze złej woli.

    I jak ktoś taki interpretuje to, co dzieje się w kraju i na świecie?
    Staram się myśleć globalnie. Patrzeć na wszystko nie tylko z punktu widzenia różnych politycznych szachów, ale jak na cykliczne masowe ruchy ludzi. Wynikają z jakiejś podświadomej potrzeby, z czegoś, co nazywa się duchem epoki. Zawsze mówiłam, że epoki są naprzemienne: mamy epokę romantyzmu, a potem epokę pozytywizmu, czyli coś odwrotnego. Już wiele lat temu mówiłam, że po epoce konsumpcji, będziemy mieć coś w rodzaju epoki ducha, czyli epokę zmiany mentalności.

    I myśli Pani, że teraz właśnie następuje zmiana tych epok?
    Tak. Z tym, że epoka ducha nie oznacza, że to dobry duch. Oznacza tylko rodzaj potrzeb i rodzaj zmagań. Dziś nie rozmawiamy o lepszych drogach czy o rozwoju firm tylko raczej o konstytucji, o religiach, o naszych prawach, o sprawach rasowych. To nie są miłe rozmowy, często niebezpieczne, ale w dużej mierze wynikają z potrzeb nowego pokolenia. I na tym niestety można żerować. Żeby było jasne -patrzę bardzo krytycznie na sposób, w jaki działa Prawo i Sprawiedliwość.
    1 3 »

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Socjalizmie wróć ...

    lump (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    ... albowiem suweren grzebiący po śmietnikach i koszach na psie odchody żeby przeżyć tak zgłupiał, że da się pociąć na żyletki za prawdziwie wolny raj solidarnych bandziorów, złodziei,...rozwiń całość

    ... albowiem suweren grzebiący po śmietnikach i koszach na psie odchody żeby przeżyć tak zgłupiał, że da się pociąć na żyletki za prawdziwie wolny raj solidarnych bandziorów, złodziei, reprywatyzatorow, watowiczów i wszelkiej maści szumowin opływających zagrabioną narodową kasą.
    Gołodupce tutaj piszące, jak byście czegoś się dorobili przez te 25 lat cudownego kapitalizmu, to byście nie pisali w obronie koryta "białych kapitalistycznych arystokratow" a liczyli % i kombinowali jak skołować więcej.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak i nie

    pansam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    ogolnie sympatia i pani ma racje. jesli chodzi o EU i Thatcher, to prosze pamietac, ze Unie zakladali chrzescijanscy intelektualisci po wojnie- Wlosi, Francuzi, Niemcy. Dopiero gdzies tak od 80-90...rozwiń całość

    ogolnie sympatia i pani ma racje. jesli chodzi o EU i Thatcher, to prosze pamietac, ze Unie zakladali chrzescijanscy intelektualisci po wojnie- Wlosi, Francuzi, Niemcy. Dopiero gdzies tak od 80-90 lat zaczeli ja przejmowac i dominowac lewicowi doktrynerzy i grubianie, tacy jak obrzydliwiec Schulz. I to oni swoja nachalna skrajnie radykalna indoktrynacja doprowadzili do obecnej reakcji- odwrotu od Unii i nawrotu panstw narodowych. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @pansam. Wszystko się zgadza

    Zapewne znasz sprawę wyboru Kaczyńskiego na Prezesa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Euro-lewacy pieklili się całymi tygodniami, jak to jest możliwe, że Prezes dostał tak wysokie poparcie na 95%
    W tym tygodniu postawiono grubianina za podwójnego kandydata, bo na szefa partii i...rozwiń całość

    Euro-lewacy pieklili się całymi tygodniami, jak to jest możliwe, że Prezes dostał tak wysokie poparcie na 95%
    W tym tygodniu postawiono grubianina za podwójnego kandydata, bo na szefa partii i zarazem na urząd kanclerski
    No, słyszysz dobrze, postawiono i cześć, bo uprzednio przecież żadnych wyborów kandydatów nie było
    W południe postawiono, a wieczorem miał już wymalowany sondaż w jakim Kanclerz przeskoczył o ilość punktów
    A do tego wszystkiego również odskoczył o ponad 100% swojego poprzednika,naturalnie, w mig sonadażach
    Na ten numer, wzrostu notowań jednej partii i przed wyborami, to się chyba tylko lemingi załapią, bo inni już wcale
    Potem już były same ministrów denominacje i nominacje. Prezydent wręczał denominację i za minutę nominację
    Wybór grubianina spowoduje, że wspólna UE nam dziurkami powychodzi. Za jego panowania przybędzie jej wiele
    więcej, coś na byt Soviet Union. Jednakże z taką różnicą, że jeździć od wsi do wsi będzie można bez zaproszeń
    jak wiz ze stemplami. I mundurki w pracy pozostaną dalej różnokolorowe, więc nie zunifikowane jak w Korea
    Podatki w modelu więcej Europa, płacić masz zunifikowane, np. CIT 40%, a nie skromne 15% od Morawieckiego
    @pansam, przekażcie waszemu Prezesowi, że demokrację ma czynić na ten sam model demokratyczny zza Odry
    Ministrów, prezesów partii, się denominuje i nominuje. Naturalnie, co bez ugadania z KODową i naczelna Gazeta
    I nie zapomnij o tym, że Prezes ma być sympatyczny wobec Królowej i do tego dla was cokolwiek załatwić
    Foto-pocztów i złotych ksiąg z gładkimi hasełkami, to już mamy całe skrzynie i ich więcej się w nich nie pomieści
    Mam pryncypia, Kanclerzem UE ma pozostać nam panująca. Na żadne inne eksperymenty pójść nie należy!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Można

    XXX (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A jednak mozna

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A ktoz taki jest ta dama Szczepkowska?

    Czy zeby dowiedziec sie, ze PiS je be i fe, trzeba namalowac 3 strony? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    I dobrac do spowiedzi, jakies kobiece chyboczace sie rozwazania?
    Trzeba by damie wskazac, ze socjalizm byl i nie wroci
    Panstwo PO-skie samo sie zutylizowalo
    Oba "imperia" nie poroca do tej damy...rozwiń całość

    I dobrac do spowiedzi, jakies kobiece chyboczace sie rozwazania?
    Trzeba by damie wskazac, ze socjalizm byl i nie wroci
    Panstwo PO-skie samo sie zutylizowalo
    Oba "imperia" nie poroca do tej damy
    Nie powroca dlatego, ze one nie mialy myslicieli rodzaju Kaczynski
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie bełkocz !

    abcd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ale bełkot - widać że pisane po pijanemu
    polski język trudna język szczególnie dla polaków lepszego sortu


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    abcd. Ileż Tobie, arcy-Polaku, jeszcze razy należy zwracać uwagę...

    1-2-3-4 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Nazwy własne... quasi-Polak, pseudo-Polak, eks-Polak... pisze się z dużej litery!
    I wydaj w końcu jakiś komentarz. Ten może być w językach innych, niż polski, jednak nie pa ruski


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lubie Pania Pani Joanno:}

    Vivant (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Moje odczucia sa b. podobne, wyglada na to ze wielu chodzi o to abysmy zwariowali. stracili wewnetrzny kompas jakim jest zdrowy rozsadek, a wtedy bedziemy latwi do zmanipulowania i rzadzenia....rozwiń całość

    Moje odczucia sa b. podobne, wyglada na to ze wielu chodzi o to abysmy zwariowali. stracili wewnetrzny kompas jakim jest zdrowy rozsadek, a wtedy bedziemy latwi do zmanipulowania i rzadzenia. Rodacy Polacy nie dajcie sie, bo im nie was chodzi, a Pani Pani Joanno niech sie Panie nie zmienia. Serdecznie pozdrawiam.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo