USA: Czy Donald Trump nagrywał rozmowy z byłym szefem FBI...

    USA: Czy Donald Trump nagrywał rozmowy z byłym szefem FBI Jamesem Comeyem?

    Aleksandra Gersz AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    USA: Czy Donald Trump nagrywał rozmowy z byłym szefem FBI Jamesem Comeyem?

    ©AP/EAST NEWS

    W sobotę w Waszyngtonie rozpoczną się pierwsze przesłuchania na nowego szefa FBI. Zastąpi on Jamesa Comeya, który kilka dni temu temu zostal niespodziewanie zwolniony przez Donalda Trumpa. Tymczasem amerykańskie media zastanawiają się czy amerykański prezydent w sekrecie nagrywał rozmowy z Comeyem, który - jak się spekuluje - stracił pracę z powodu śledztwa dotyczącego ingerencji Rosji w wybory prezydenckie. Biały Dom twierdzi również, że Trump wcale nie zażądał od Comeya przysięgi lojalności.
    USA: Czy Donald Trump nagrywał rozmowy z byłym szefem FBI Jamesem Comeyem?

    ©AP/EAST NEWS


    ruptly/x-news

    Media za oceanem informują, że kandydatów na nowego dyrektora Federalnego Biura Śledczego (FBI) - jednej z amerykańskich służb specjalnych - jest łącznie jedenastu. W sobotę prokurator generalny Jeff Sessions i jego zastępca Rod Rosenstein przesłuchują czworo z nich.
    Są to: Andrew McCabe, wicedyrektor FBI, który po zwolnieniu Jamesa Comeya pełni obecnie obowiązki szefa agencji; były prokurator generalny Teksasu i republikański senator John Cornyn, drugi najwyższy rangą członek Senatu; sędzia sądu apelacyjnego w stanie Nowy Jork Michael Garcia i prawniczka Alice Fisher, która była asystentką prokuratora generalnego w biurze ds. kryminalnych w Departamencie Sprawiedliwości.

    Rzecznik Białego Domu Sean Spicer powiedział dziennikarzom, że prezydent Donald Trump mianuje nowego dyrektora FBI "od razu jak tylko znajdzie kandydata spełniającego wymogi, które zdaniem prezydenta są konieczne [na to stanowisko]". Fox News, który powołał się na anonimowe źródło rządowe, powiedział, że poszukiwania następcy Jamesa Comeya są "szybkie i sprawne". - Robimy to z należytą starannością, nie zamierzamy iść na skróty - powiedział stacji informator.

    CZYTAJ TEŻ: Dymisja szefa FBI. James Comey odwołany przez Donalda Trumpa

    Nagłe zwolnienie we wtorek szefa FBI Jamesa Comeya wciąż elektryzuje amerykańską opinię publiczną. To bowiem dopiero drugi taki przypadek w historii Stanów Zjednoczonych, a Comey, który został wybrany na 10-letnią kadencję, był na stanowisku dopiero 3,5 roku. Prezydent napisał w oświadczeniu, że ma nadzieję, że ta decyzja pomoże szybciej zakończyć śledztwo w sprawie ataków hakerskich Rosjan podczas ubiegłorocznych wyborów prezydenckich. Powiedział również potem mediom, że nie był zadowolony z pracy Jamesa Comeya. "The New York Times" spekulował z kolei, że dyrektor FBI został zwolniony, ponieważ prosił o większe fundusze na dochodzenie ws. Rosji. Departament Sprawiedliwości stanowczo zdementował jednak te doniesienia.

    Członkowie Partii Demokratycznej twierdzą, że Comeya stracił pracę, ponieważ podczas śledztwa dotyczącego udziału Kremla w wyborach, wziął także pod lupę samego Donalda Trumpa, a także jego pracowników oskarżanych o bliskie kontakty z Moskwą. Przypomnijmy również, że Comey na krótko przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi w USA w ubiegłym roku ujawnił nieznane wcześniej fakty dotyczące śledztwa dotyczącego tzw. afery mailowej z udziałem kandydatki na prezydenta Hillary Clinton. Demokratka kilkakrotnie oskarżała szefa FBI o przyczynienie się do jej przegranej.

    Obecnie jednym z pytań, które nurtuje media w USA, jest to, czy Donald Trump sekretnie nagrywał rozmowy z Jamesem Comeyem. Sugeruje to tweet prezydenta: "James Comey niech lepiej ma nadzieję, że nie ma żadnych "taśm" z naszych rozmów, zanim zacznie mówić coś dziennikarzom". Korespondentka BBC w Waszyngtonie Laura Bicker twierdzi, że Trump nawiązał do prywatnego obiadu, który miał miejsce w Białym Domu w styczniu. Podczas spotkania Comey miał zapewnić Trumpa, że prezydent nie jest częścią śledztwa dotyczącego ingerencji Rosji w wybory. Tweet Trumpa sugeruje, że jeśli Comey przedstawi własną wersję wydarzeń, prezydent opublikuje nagrania - twierdzi Bicker.

    Anonimowe źrodło powiedziało CNN, że były szef FBI wyznał, że nawet jeśli istnieją nagrania, "nie ma się on o co martwić". Biały Dom unika jednak odpowiedzi na pytania czy Trump nagrywał rozmowę z Comeyem. Sean Spicer stwierdził na piątkowym bierfingu, że "nie ma nic do dodania", a tweet prezydenta "mówi sam za siebie". Powiedział również, że nie jest on ukrytą groźbą wobec Comeya.

    Wcześniej Trump powiedział NBC News, że to Comey wyszedł z inicjatywą styczniowego spotkania. Były szef FBI utrzymuje jednak, że to prezydent zaprosił go do Białego Domu. Szef wywiadu USA James Clapper powiedział również, że Comey czuł się przed obiadem "nieswojo". Amerykańskie media tymczasem już porównują działania Trumpa do niesławnego prezydenta USA Richarda Nixona, który nagrywał rozmowy z członkami administracji, co jeszcze bardziej pogrążyło go podczas afery Watergate.

    W USA pojawiają się również spekulacje, że Comeya zwolniono, ponieważ ten nie chciał zobowiązać się do lojalności wobec prezydenta USA. "The New York Times" pisze, że zażądał tego od niego Donald Trump, jednak James Comey stwierdził, że może oferować jedynie "szczerość, a nie lojalność". Doniesienia te zdementował jednak rzecznik Białego Domu Sean Spicer.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nagrania

      akuratny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      nagralbym z Kasią ale ta się nie odzywa ! czego się boi ?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo