Krzysztof Hołowczyc: Kajetan Kajetanowicz zasługuje, by być...

    Krzysztof Hołowczyc: Kajetan Kajetanowicz zasługuje, by być noszonym na rękach

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Biliński

    , Maciej Badowski

    Aktualizacja:

    Polska

    Krzysztof Hołowczyc został rajdowym mistrzem Europy w 1997 r. Kajetan Kajetanowicz zdobył ten tytuł w 2015 r. i 2016 r. Jest bliski zdobycia go także
    1/6
    przejdź do galerii

    Krzysztof Hołowczyc został rajdowym mistrzem Europy w 1997 r. Kajetan Kajetanowicz zdobył ten tytuł w 2015 r. i 2016 r. Jest bliski zdobycia go także w tym sezonie. ©materiał prasowy

    Kajetan Kajetanowicz jest blisko zdobycia trzeciego z rzędu tytułu mistrza Europy. W weekend weźmie udział w Rajdzie Lipawy. - To coś wspaniałego. Trzymam kciuki, żeby mu się udało. Gdy my z Maćkiem Wisławskim zostaliśmy mistrzami Europy, byliśmy noszeni na rękach. Mam nadzieję, że Kajtek też będzie, bo na to zasługuje - stwierdził Krzysztof Hołowczyc, który wygrał cykl w 1997 r.
    Hołowczyc w czwartek zaprezentował model zegarka firmy Atlantic, z którą związany jest 10 lat. Brał udział w jego projektowaniu. Jednym z charakterystycznych elementów są obecne cyfry 7 - szczęśliwe dla 55-letniego rajdowca. - Ta siódemka jest ze mną od zawsze. Zawsze chciałem, by była na przykład zawarta w numerze startowym. Siódemka jest też w datach, gdy osiągałem sukcesy - wspominał.

    Przykładem tego ostatniego jest tytuł mistrza Europy, który zdobył w 1997 r. Po nim kolejnym Polakiem, któremu to się udało w 2015 r. był właśnie Kajetanowicz. Natomiast sukces Hołowczyca w 1997 r. był pierwszy od 1971 r. i triumfu Sobiesława Zasady.

    - Pamiętam ten moment. Gdy z Maćkiem Wisławskim zostaliśmy mistrzami Europy, zostałem w Telewizji Polskiej Sportowcem Roku. Byliśmy noszeni na rękach - opowiadał "Hołek". - Jedyne co mnie martwi, to że tak mało ludzi wie o tym, że Kajtek za chwilę może zostać mistrzem po raz trzeci z rzędu. To jest moment, w którym mam świadomość, ile musimy znowu zrobić dla rajdów, żeby one wróciły na swoje miejsce. Pamiętam notowania marketingowców. Kiedy z Maćkiem Wisławskim zostaliśmy mistrzami Europy, rajdy samochodowe były na piątym, szóstym miejscu. Dziś wypadły z 20. To smutne i boli, bo to moja ukochana dyscyplina, którą żyję, która jest bardzo widowiskowa. Nie potrafimy tego jednak dobrze sprzedać. Mam nadzieję, że trzeci tytuł, który Kajtek zdobędzie, zostanie odpowiednio sprzedany - dodał.

    Rajd Lipawy, finałowa runda sezonu rajdowych mistrzów Europy w ten weekend. Kajetan Kajetanowicz z pilotem Jarosławem Baranem mają 24 punkty przewagi nad portugalskim duetem Bruno i Hugo Magalhães. Do zgarnięcia na Łotwie jest 39 punktów: po siedem za każdy z dwóch etapów i 25 za zwycięstwo.

    Pod koniec sezonu znów wraca temat, czy Kajetanowicz mógłby przejść do najwyższej kategorii - WRC, czyli mistrzostw świata.

    - Dobrze by było, żeby sponsorzy pomogli Kajtusiowi wystartować wyżej. Realizują swoje zyski, ale nie dają szansy zawodnikom. Nawet w WRC-2 [są jeszcze WRC-3 i Junior WRC - red.). Należy mu się, żeby wreszcie wsiadł w mocniejsze auto, w którym walczyłby o mistrzostwo świata - ocenił Hołowczyc, który w przyszłym roku zamierza rywalizować w rajdach terenowych.

    - Mam świadomość swoich możliwości. Moja prędkość jest duża, ale dotyczy rajdów terenowych. W tej dyscyplinie mogę walczyć o wszystko. W głowie wciąż mam Dakar. Jedno marzenie spełniłem, stanąłem na podium, byłem trzeci. Jednak chciałbym wygrać. Jeśli wezmę udział w którejś edycji, to tylko z takim sprzętem i zespołem, który będzie dawał mi możliwość walki o zwycięstwo - stwierdził.

    Obserwuj Tomasza Bilińskiego na Twitterze
    Obserwuj Macieja Badowskiego na Twitterze

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Magazyn sportowy