KSW Colosseum. Norman Parke: Nie było opcji, żebym cofnął...

    KSW Colosseum. Norman Parke: Nie było opcji, żebym cofnął się przed Gamrotem

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Dębek

    Aktualizacja:

    Polska

    Norman Parke

    Norman Parke ©Bartek Syta / Polska Press

    - Chciałem żeby Gamrot przyznał, że jestem jego największym wyzwaniem w karierze. Tylko tyle. Powiedz to głośno, a przestanę cię dręczyć. Uściśniemy sobie dłonie, niech wygra lepszy. Ale prawda bardzo go boli, nie chce tego przyznać. Dlatego się wścieka. W klatce będę jego koszmarem. I zrewanżuję się Polsce za Euro 2016 - zapowiada reprezentant Irlandii Północnej Norman Parke. Podczas sobotniej gali KSW Colosseum na PGE Narodowym "Stormin" powalczy o pas wagi lekkiej z Mateuszem Gamrotem (12-0).
    Norman Parke

    Norman Parke ©Bartek Syta / Polska Press

    Był Pan w Polsce jako gość kwietniowej gali KSW Live in Studio, teraz przyjechał kilka dni przed sobotnią KSW Colosseum. Jak podoba się Panu w naszym kraju?
    Jest pięknie. Wszystko mam tu profesjonalnie zorganizowane. W żadnej innej organizacji nie miałem takich warunków. Promotorzy traktują mnie dobrze. Zawsze gdy się widzimy zagadają, zapytają czy wszystko jest w porządku. Wszyscy są bardzo pomocni.
    Kiedy przyjechaliśmy do Polski, chciałem obciąć włosy na walkę. "OK, moment. Ta godzina, w tym miejscu, pasuje?". Tak samo jest z każdą sprawą. Polacy są bardzo przyjaźni. Jestem wdzięczny za to, że mogę być częścią KSW.

    Jak czuje się Pan przed walką? Rozmawiamy po ważeniu, ze ścinaniem wagi nie było problemów?
    Tak. Chociaż ostatnie funty szły wolniej niż zwykle. Może robię się stary. (śmiech) Ale to kwestia silnej psychiki. Trzeba twardo iść do przodu. Po porannym ważeniu dostałem kroplówkę i czuję się jak nowo narodzony. Nówka sztuka. (śmiech)

    Co stało się pomiędzy Panem i Mateuszem Gamrotem, kiedy po ważeniu stanęliście twarzą w twarz? Było bardzo blisko wymiany ciosów.
    Od dłuższego czasu atmosfera pomiędzy nami jest gęsta. Powiedziałem mu, żeby przyznał, że jestem dla niego największym wyzwaniem w karierze. Tylko tyle. Spójrz prawdzie w oczy, powiedz to głośno, a przestanę cię dręczyć. Uściśniemy sobie dłonie, niech w sobotę wygra lepszy. Ale prawda bardzo go boli, nie chce tego przyznać. Dlatego się wścieka. Na staredownie od razu ruszył na mnie. Podszedł bardzo blisko, zetknęliśmy się nosami. Powinien wiedzieć, że nie ma k... takiej możliwości, bym się przed nim cofnął. Odepchnąłem go, bo skoro był tak pewny siebie, to chciałem go sprawdzić. Ja jestem na niego gotowy w każdej chwili. Zgrywasz twardziela, to sprawdźmy się tu i teraz. Przekonamy się, kto ma rację. Ja walczyłem już z lepszymi rywalami od niego. On nigdy nie spotkał się z kimś takim jak ja. Wiele osób w Polsce zdaje sobie sprawę z tego, jak niekorzystne jest dla Gamrota zestawienie ze mną. Stylistycznie będę dla niego bardzo niewygodny.




    Mówił Pan o "Gamerze" wiele rzeczy. O sytuacji z Tajlandii, gdzie rzekomo miał uciekać przed konfrontacją, o jego braku serca w poważnej walce... W jakim stopniu to zagrywki psychologiczne? Bo tak te zarzuty komentował Gamrot.
    Wszystko to szczera prawda. Mam przyjaciela, z którym trenowałem w USA. Przeprowadził się do Tajlandii, gdzie został trenerem zapasów. Niedawno zadzwoniłem do niego, żeby zapytać co słychać, bo wybierałem się do Tajlandii by potrenować. On powiedział, że słyszał, z kim walczę w maju. I że ten gość, Mateusz, u nich trenował. Ok, fajnie. Zapytałem, czy nie miał zamiaru wrócić w czasie, gdy ja się tam wybierałem. Usłyszałem, że nie. Zacząłem o niego podpytywać. Czy jest duży jak na wagę lekką, czy ma lepsze zapasy od Michaela Chandlera, z którym wcześniej trenowałem. Nie i nie. Przyjaciel powiedział mi, że Gamrot sparował z tamtejszymi kickbokserami. I dostawał od nich straszny wycisk. Po treningu na odchodne splunął i powiedział, że pie... to. A kiedy chcieli go wytargać za uszy za taki brak szacunku, uciekł. Rozbawiła mnie ta historia. To prawda, dlatego powiedziałem mu to w twarz. A kiedy na konferencji znów poruszyliśmy ten temat, rzuciła się na mnie jego dziewczyna.

    Dziewczyna? Byłem tam i...
    No wiesz, ten... Borys. Nazywam go dziewczyną Mateusza. Kiedy zacząłem mówić o Tajlandii, on zaczął go tłumaczyć. Gdybym chciał rozmawiać z Mańkowskim, odezwałbym się do niego. Kiedyś walczył w wadze lekkiej, ale poszedł kategorię wyżej. "Bo jestem za duży na lekką" powiedział. Aha, to dlatego, że bierzesz dobre suplementy. Tak czy inaczej nie walczy w mojej dywizji, więc nie mamy o czym dyskutować. Chcę rozmawiać z moim rywalem. A on wtedy, że nie mówi dobrze po angielsku. Stary, znasz język na tyle dobrze, żeby wiedzieć o czym mówię. Chciałem tylko żeby między nami, bez świadków, przyznał, że jestem jego najtrudniejszym rywalem. Tylko tyle. Gdyby to zrobił, dawno uścisnęlibyśmy sobie ręce i przestali obrzucać się błotem. Ja po prostu mówię to, co myślę na jego temat. Skoro on odbiera to bardzo osobiście i nie potrafi kontrolować emocji, to jego problem. Ja robię swoje. Przyjechałem tu po pas. I nie cofnę się przed niczym, żeby go zdobyć. Wykorzystam każdą słabość Gamrota.

    Ciąg dalszy na kolejnej stronie

    Mateusz Gamrot o Parke'u:


    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Magazyn sportowy