Liga Mistrzów: Buffon chce spełnić marzenie

    Liga Mistrzów: Buffon chce spełnić marzenie

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Liga Mistrzów: Buffon chce spełnić marzenie
    Przed Monaco zadanie prawie nie do wykonania, Juventus od dawna nie przegrywa na swoim terenie. - Wygranie Ligi Mistrzów będzie największą radością w mojej karierze - mówi Gianluigi Buffon
    Liga Mistrzów: Buffon chce spełnić marzenie
    - Stać nas na to, by strzelać bramki w Turynie - zapowiada przed wtorkowym meczem Fabinho. - Monaco ma zawodników, którzy mogą sprawić im problemy - ostrzega Juventus na łamach „La Stampy” Claudio Ranieri. Były trener ekipy z Piemontu od razu dodaje jednak, że nie wyobraża sobie innego scenariusza niż awans mistrza Włoch do finału Ligi Mistrzów.

    W piłce nożnej teoretycznie nie ma rzeczy niemożliwych. Praktycznie jednak losy tej rywalizacji rozstrzygnęły się w pierwszym spotkaniu wygranym przez Włochów 2:0 po dwóch trafieniach Gonzalo Higuaina. - Nie sądzę, aby Juve zaprzepaściło tę szansę - mówi Ranieri.

    Zespół Kamila Glika dobrze radzi sobie na wyjazdach. W tej edycji Ligi Mistrzów wygrał dwa z pięciu spotkań, w sumie strzelając w nich aż 21 bramek. Teraz jednak podopiecznych Leonardo Jardima (którego chce ponoć zatrudnić londyński Arsenal) czeka zadanie praktycznie nie do wykonania, bo Juventus Stadium to twierdza, której zdobyć nie potrafiła nawet Barcelona, z Lionelem Messim, Luisem Suarezem i Neymarem.

    W kończących się rozgrywkach podopieczni Massimiliano Allegriego stracili tylko dwie bramki. U siebie tylko jedną. Wygrali trzy spotkania, a dwa zremisowali. Na samym początku fazy grupowej. W ogóle ostatniej porażki w Lidze Mistrzów na własnym stadionie Juventus doznał w 2013 r., gdy przegrał 0:2 z Bayernem Monachium.

    Równie skuteczny jest na krajowym podwórku, gdzie dopiero w miniony weekend Torino przerwało jego imponującą serię 33 kolejnych zwycięstw na własnym terenie.

    Zdaniem Ranieriego wszystko przemawia za Juve. - Dwa lata temu byli w finale Ligi Mistrzów, do tego mają zawodników, którzy świetnie ze sobą współgrają. Jeśli zabraknie jednego, to jest drugi. Jeśli drugi czegoś nie zrobi, to potrzeba trzeciego, a jest jeszcze Gianluigi Buffon - wylicza Włoch.

    Bramkarz i kapitan Juventusu skupia w ostatnim czasie na sobie uwagę mediów niemal równie często co Higuain i Paulo Dybala. Nie brak nawet opinii, że powinien się liczyć w wyścigu o Złotą Piłkę magazynu „France Football”, bo w wieku 39 lat wciąż pokazuje, że na swojej pozycji nie ma sobie równych.

    Pierwszy mecz z Monaco był dla niego szóstym z kolei w tej Lidze Mistrzów, w którym zachował czyste konto. I bynajmniej nie tylko dlatego, że ma przed sobą takich specjalistów od przeszkadzania rywalom, jak Giorgio Chiellini, Leonardo Bonucci czy Andrea Barzagli.

    - Złota Piłka? Zwycięstwo w tym plebiscycie nie jest dla mnie dodatkową motywacją i nie będę zawiedziony, jeśli nie uda mi się go wygrać. Najważniejsza jest drużyna, poświęcam wiele wysiłku i zdrowia, żeby utrzymać swoje ciało w odpowiedniej dyspozycji, bo chcę być pomocny moim kolegom. Najważniejsze to być gotowym, gdy zespół cię potrzebuje. Tak długo, jak będę to robił, będę szczęśliwy - twierdzi pytany o swoje szanse Buffon.

    Włoch już raz był bliski zdobycia tej nagrody. W 2006 r., gdy wywalczył razem z reprezentacją swojego kraju mistrzostwo świata. Ostatecznie zajął jednak drugie miejsce, za swoim rodakiem Fabio Cannavaro. - Dziennikarze nie znają się na piłce. Piszą o niej, ale się na niej nie znają - komentował wówczas wyniki plebiscytu obecny prezes PZPN (w przeszłości piłkarz Juve) Zbigniew Boniek, którego zdaniem to właśnie Buffon najbardziej zasługiwał na Złotą Piłkę.

    Dla doświadczonego bramkarza wygranie Ligi Mistrzów to ostatnie niespełnione marzenie, bo poza tym zdobył niemal wszystko, co było można (nie licząc mistrzostwa Europy, bo tu musiał się zadowolić drugim miejscem w 2012 r.). Dwa razy był o krok. W 2003 r. jego koledzy z pola gorzej wykonywali jednak w finale rzuty karne od graczy AC Milan, a dwa lata temu sposób na obronę Juventusu znalazła Barcelona.

    - Wygranie Ligi Mistrzów byłoby największą, obok mistrzostwa świata, radością w mojej karierze. Codziennie pracuję bardzo ciężko, żeby osiągnąć ten cel. Nie wiem, czy mi się to uda, ale gram w drużynie, która mi w tym pomaga - powiedział Buffon po pierwszym meczu z Monaco. - Chcę dać z siebie wszystko i chcę, żeby ludzie byli smutni, gdy już zakończę karierę - dodał.

    Po pierwszych meczach półfinałowych wydaje się, że w obu parach rywalizacja jest już rozstrzygnięta i wymaga jedynie formalności w postaci rewanżów. Tego samego zdania są bukmacherzy, którzy za każdą złotówkę postawioną łącznie na awans AS Monaco i Atletico Madryt (w środę zagra u siebie z Realem, w pierwszym meczu Królewscy wygrali 3:0) można otrzymać... blisko 83 zł.

    Mecz w Turynie rozpocznie się o godz. 20.45 i będzie transmitowany w Canal+.

    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Magazyn sportowy