Piłkarki UKS SMS grały z mężczyznami. Ciechański trafia dla...

    Piłkarki UKS SMS grały z mężczyznami. Ciechański trafia dla PGE GKS Bełchatów

    Paweł Hochstim , Dariusz Kuczmera

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Piłkarki UKS SMS Łódź dzielnie walczyły z mężczyznami Z VICTORII, ale siła panów była decydująca
    1/31
    przejdź do galerii

    Piłkarki UKS SMS Łódź dzielnie walczyły z mężczyznami Z VICTORII, ale siła panów była decydująca
    ©Grzegorz Gałasiński

    Niecodzinny mecz sparingowy rozegrały piłkarki UKS SMS Łódź. Walczyły z mężczyznami z Victorii Łódź.
    Piąty zespół ekstraligi kobiet, czyli UKS SMS wysoko sobie zawiesił poprzeczkę. Mecz z mężczyznami okazał się trudny, ale nie o wynik chodziło, ale o wartościowy sparing. W pierwszym w tym roku meczu, piłkarki UKS SMS przegrały z męską drużyną Victoria Łódź 1:5. Honorowego gola strzeliła Anita Marczak.

    W sobotę, kolejny sparing, łodzianki podejmują na SMS inny zespół Ekstraligi - Gosirki Piaseczno (godz. 10).

    UKS SMS Łódź - Victoria Łódź 1:5

    SMS grał w składzie: Paturaj - Zubchyk, Chmal, Kovtun, Konat - K. Jedlińska, Walak, Salamon, Molenda - Karczewska, Wiankowska; Na zmiany weszły: Szulc, Kobylińska, Marczak, Steczkowska, Cander, A. Glinka, Kołacha N. Jedlińska.

    Trener: Marek Chojnacki.

    Daniel Ciechański ma wiosną strzelać gole, które dadzą utrzymanie w drugiej lidze drużynie PGE GKS Bełchatów. Pozyskany z Gryfa Wejherowo napastnik w sobotnim sparingu z Lechią w Tomaszowie Mazowieckim pokonał bramkarza rywali, ale po przerwie tym samym odpowiedział jego rywal do miejsca w składzie, Marcin Krzywicki.

    Dla drużyny trenera Mariusza Pawlaka był to trzeci mecz kontrolny - w pierwszym zremisowali z trzecioligowym Pelikanem Łowicz, a w drugim wyraźnie pokonali pierwszoligowy MKS Kluczbork. Tym razem też zwyciężyli, chociaż mecz zaczął się dla nich fatalnie, bo już na samym początku Kamil Lewiński pokonał Daniela Niźnika. Bełchatowianie przespali początek, w którym Lechia była zespołem lepszym, ale z czasem zaczęło się to zmieniać. W 23. minucie Ciechański wykorzystał dobre dośrodkowanie Krzysztofa Michalaka i wyrównał. Nowy napastnik PGE GKS miał więcej okazji do pokonania bramkarza Lechii, ale ich nie wykorzystał. Za to w jednej z pierwszych akcji zrobił to Krzywicki, który w przerwie go zmienił. Napastnik zapomniał już o swoich problemach zdrowotnych, które nie pozwoliły mu na wznowienie treningów razem z kolegami i pokazał, że zamierza walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Zaraz po wznowieniu gry wykorzystał dośrodkowanie Pawła Zięby i zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Kilka minut później mógł znów wpisać się na listę strzelców, ale tym razem jego mocny strzał padł łupem bramkarza Lechii. W tym czasie było już jednak 3:1, bo chwilę po golu Krzywickiego na listę strzelców wpisał się Adam Nowak. Piłkarz Avii Świdnik walczy o kontrakt w klubie z Bełchatowa i pokazał się na sztucznej murawie w Tomaszowie z dobrej strony. W końcowych minutach raz jeszcze gola zdobył Krzywicki, ale sędzia uznał, że napastnik PGE GKS był na spalonym.

    Trener Mariusz Pawlak mógł być zadowolony ze swojej drużyny, która kolejny raz była lepsza od przeciwnika. Oby podobnie było w rundzie wiosennej, bo bełchatowianie bardzo potrzebują punktów. Dla klubu najbliższa runda jest „być albo nie być” i specjalnie nikt się z tym nie kryje. Kolejnego spadku, tym razem do trzeciej, klub mógłby już nie przetrwać.

    W najbliższych dniach zapadnie decyzja w sprawie Nowaka, ale to ponoć jeszcze nie koniec graczy, którzy mogą jeszcze wzmocnić bełchatowski zespół. Jesień wyraźnie pokazała, że PGE GKS brakuje jakości, by być pewnym utrzymania.

    Najbliższy mecz kontrolny podopieczni Pawlaka rozegrają w sobotę w Bełchatowie z Ruchem Zdzieszowice.

    Lechia Tomaszów - PGE GKS Bełchatów 1:3 (1:1)

    Bramki: 1:0 Kamil Lewiński (4), 1:1 Daniel Ciechański (23), 1:2 Marcin Krzywicki (48), 1:3 Adam Nowak (49)

    Lechia: Kędra - Wolski, Cyran, Magdoń, Widejko - Szymczak, Żytek, Bocian, Lewiński - Kolasa, Rozwandowicz. Grali także: Król, Paczenko, Broź, Cieślik, Gołuński, Maluga. Trener: Grzegorz Dziubek.

    PGE GKS: Niźnik (46, Lenarcik; 64 Niźnik) - Pisarczuk (46, Bociek), Michalski (46, Rachwał), Witasik, Michalak (46, Szymorek) - Zgarda (19, Flaszka; 72, Lenartowski), Lenartowski (46, Ryszka) - Dzięgielewski (46, Zięba), Bartosiak (46, Andrzejczak), Nowak (65, Michalak) - Ciechański (46, Krzywicki). Trener: Mariusz Pawlak.

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo