Dostawcy paliw zgodnie z przepisami nie mogą tankować ropy w nieatestowane zbiorniki. Rolnicy mają do wyboru: kupić nowy zbiornik, bądź wybudować ministację paliw, albo każdorazowo jeździć po ropę na stację paliw. Przepisy, które nakazują przechowywanie paliwa w zbiornikach naziemnych dwupłaszczowych, czyli w porównaniu do zwykłej beczki, mających podwójną ścianę, obowiązują od 3 lat – mówi Agnieszka Szczygielska z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Sokółce.

Jak to z nakazami często bywa, do tej pory rolnicy nie przejmowali się konsekwencjami, bo Urząd Dozoru Technicznego kontrolował wyłącznie przedsiębiorców handlujących paliwem oraz tych, którzy posiadają pojemniki od 2,5 tys. l i wzwyż. Problem pojawił się w tym roku.

Atestowany zbiornik albo ministacja

Dostawcy paliw sami zaczęli egzekwować przepisy i odmawiają rolnikom tankowania ropy „w co popadnie”.

Z uwagi na sygnały od zainteresowanych tą sprawą Czytelników poprosiliśmy doradcę o podpowiedź, jak sprawić by cysterna z ropą nie odjechała z naszej posesji z kwitkiem.


– Zgodnie z przepisami zbiorniki, aby spełniały wymogi powinny być zabezpieczone przed przenikaniem paliwa do gruntu i być ustawione na utwardzonym i nieprzepuszczalnym podłożu, czyli np. betonie. Są one wtedy bezpieczne dla środowiska. Alternatywą mogą być nowoczesne ministacje, które będą także dużą wygodą tankowania i przede wszystkim monitorowania poboru paliwa – tłumaczy Szczygielska.

 

Co ciekawe, decydując się na zakup mini stacji paliwowej nie musimy przejmować się zbędnymi pozwoleniami. Większość rolników w chwili montowania zbiornika objęta jest tzw. dozorem uproszczonym co oznacza tylko tyle, że do urządzeń tego typu nie wydaje się decyzji zezwalającej na jego użytek. Nie potrzebna jest także decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia.

W odpowiednim miejscu

– Dotyczy to jednak tylko tych rolników, którzy zakupią zbiornik o pojemności do 2,5 tys. l– podkreśla doradca.

Nim jednak rolnik zdecyduje się na zakup odpowiedniego zbiornika czy budowę ministacji, na wstępie powinien zastanowić się nad optymalnym miejscem na ich ulokowanie. Bowiem musi ono spełniać podstawowe kryteria bezpieczeństwa.

Zgodnie z przepisami, minimalna odległość od domu ma wynieść przynajmniej 10 m, z kolei od pozostałych budynków i granicy działki – 5 m. Minimalna odległość mini stacji bądź zbiornika od drogi nie może być przy tym mniejsza niż 3 m, a od lasu 20 m. Jest to tylko część z wymogów dotyczących przechowywania paliwa. Więcej informacji na ten temat można uzyskać u doradców w Powiatowym Zespole Doradztwa Rolniczego w Sokółce.

Posypią się kary

Co jeżeli mimo wszystko rolnik nie zechce kupić atestowanego zbiornika czy wybudować ministacji? Pozostaje tankowanie na stacjach paliw wprost do zbiorników ciągników. Ewentualnie „współpraca z przyjaciółmi ze wschodu”. Z tym, że wybierając ostatnią opcję, narażamy się na konsekwencje prawne w przypadku kontroli urzędów celnych. Mało tego, poza tym, należy pamiętać, że rolnik ma obowiązek archiwizować dokumentację potwierdzającą zakup paliw przez okres 5 lat. Zaś za niezgodne z wymogami przechowywanie ropy grożą wysokie kary. Nawet rzędu kilkuset złotych. A atestowany zbiornik można zakupić już za ok 4 tys. zł. Będzie to 1500-litrowy  zbiornik, dwupłaszczowy z podstawowym wyposażeniem w pompę, wąż, pistolet i licznik. Kara za jego brak może wynieść rolnika nawet do 1000 zł.

Ewa Bochenko