Około 4,5 tys. kontroli u płatników składek na terenie województwa łódzkiego przeprowadził w ubiegłym roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Tym razem w pierwszej kolejności pod lupę będą wzięci ci płatnicy (m.in. przedsiębiorcy i firmy), u których występuje duże ryzyko wystąpienia nieprawidłowości. Prowadzone od stycznia kontrole według nowych przepisów poprzedzone są dokładną analizą ryzyka w oparciu o szczegółowe dane z Kompleksowego Systemu Informatycznego.

- Dokładnie weryfikowane jest dotychczasowe wywiązywanie się z obowiązków składkowych przez przedsiębiorców - mówi Monika Kiełczyńska, regionalny rzecznik ZUS woj. łódzkiego. - Analizowana jest historia przedkładanych w Zakładzie dokumentów zgłoszeniowych i rozliczeniowych - dodaje.

Jednym z podstawowych kryteriów jakim kieruje się ZUS jest zagrożenie przedawnienia się należnych składek oraz wypłaty nieproporcjonalnie wysokich świadczeń z ubezpieczeń społecznych w stosunku do płaconych na nie składek. To oznacza, że 1,5 tys. kontrolerów, odwiedzi tych przedsiębiorców, u których ryzyko naruszenia prawa jest największe. Dotyczy to głównie firm zgłaszających do ubezpieczeń społecznych ponad 20 osób.

CZYTAJ TEŻ: Kontrola ZUS w szpitalach. Chcieli oszczędzić na składkach. Zapłacą je z odsetkami

A jak wypadły ubiegłoroczne kontrole? I Oddział ZUS w Łodzi przeprowadził ich ok. 2 tys. z czego ok. 1,5 tys. zakończono tak zwanym wynikiem finansowym na kwotę ok. 12 mln. zł. Zdecydowaną większość tej kwoty stanowią zaległości przedsiębiorców. Tylko niewielka część tej kwoty stanowi nadpłaty. W przypadku II Oddziału było to ok. 1,3 tys. kontroli, z których ok. 950 zakończyło się wynikiem finansowym na kwotę ok. 7,5 mln. zł. Najmniej nieprawidłowości było podczas kontroli Oddziału ZUS w Tomaszowie Mazowieckim - tam z 1,2 tys. kontroli ok. 320 zakończyło się wynikiem finansowym na kwotę ok. 4 mln. zł.

Warto dodać, że ok. 73,5 tys. płatników składek w woj. łódzkim zalega ze spłatami na kwotę w sumie ok. 1,5 mld. zł. Największy dłużnik ma do spłaty (w systemie ratalnym) ok. 46 mln zł. Dane te dotyczą dłużników, których dług wynosi więcej niż 116 zł. - Jeśli powstają zaległości, ZUS ma obowiązek domagać się ich uiszczenia wraz z odsetkami. Jeśli przedsiębiorcy mają problem z jednorazowym uregulowaniem powstałej zaległości, zawsze mogą przyjść do swojej jednostki ZUS, porozmawiać z doradcą ds. ulg i umorzeń, który pomoże dobrać adekwatną do możliwości finansowych płatnika drogę wyjścia z zadłużenia - mówi Monika Kiełczyńska.

W innym wypadku wszczynane jest post ępowanie egzekucyjne. Rocznie ściągalność bieżących składek kształtuje się na poziomie 99 proc.

CZYTAJ TEŻ: Łódzki ZUS zbuduje nową siedzibę za 30 mln zł

ZOBACZ | Wojciech Andrusiewicz: ZUS jest wszędzie tam, gdzie jego klienci