Do 9 października można składać uwagi w sprawie planów urbanistycznych Łodzi. Najwięcej kontrowersji budzi przyszłość Brusa oraz zgoda na zabudowę rezydencką

Trwają prace nad projektem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Łodzi do 2050 r. Projekty są wyłożone do wglądu do 15 września, a mieszkańcy do 
9 października mogą składać uwagi. Odbyły się dwa spotkania konsultacyjne. Najwięcej kontrowersji budzi zagospodarowanie Brusa. Władze miasta chcą sprzedać część terenu pod rezydencje. Sprzeciwiają się temu rady osiedli i mieszkańcy, którzy chcą terenów zielonych. Przeciwni sprzedaży są też naukowcy i stowarzyszenia historyczne przekonane, że na Brusie spoczywają szczątki Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego żołnierzy.

Magistrat chce sprzedać działki na Brusie pod zabudowę rezydencjonalną, a zysk ze sprzedaży przeznaczyć na zagospodarowanie reszty terenu. Sprzedaż ma dotyczyć 15 ze 145 ha Brusa. Tu pojawia się problem. Miasto w 2009 r. kupiło od armii dawny poligon na Brusie za 73 mln zł. Wojsko żądało 120 mln zł, ale obniżyło stawkę, gdy władze Łodzi zapewniły, że terenów nie sprzedadzą i nie powstaną tu mieszkania. Gdyby tak się stało, to armia może zażądać brakujących 47 mln zł lub odzyskać nieruchomość wystawioną, bo ma prawo pierwokupu. Przypomniał o tym ostatnio radny Włodzimierz Tomaszewski (PiS), który był wiceprezydentem Łodzi, gdy miasto kupowało Brus.

Czytaj:Radni niechętnie uchwalają plany zagospodarowania przestrzennego

Przeciwni zabudowie mieszkaniowej są również okoliczni mieszkańcy. O tereny rekreacyjne zabiegają wspólnie trzy rady osiedli. Nie chcą, aby znów doszło w Łodzi do karczowania drzew dla potrzeb inwestycji deweloperskich.

Trzecią grupą sprzeciwiającą się zabudowie dawnego poligonu są historycy, archeolodzy i stowarzyszenia, które żądają przebadania tego terenu pod kątem poszukiwania szczątków żołnierzy. Podkreślają, że tylko 2 – 3 proc. dawnego poligonu zostało przebadane a znaleziono tam szczątki 153 ciał, które ekshumowano. Historycy chcą, aby te szczątki poddano badaniom DNA, a Brus stał się miejscem prac archeologów. Zdaniem wielu mogą leżeć tam szczątki „Warszyca”.

Czytaj:Plan zagospodarowania przestrzennego Nowego Centrum Łodzi [MAPA]

– Trzeba to potwierdzić albo wykluczyć. Interesuje nas odkrycie prawdy, nie polityka – mówi Piotr Wojciechowski ze Związku Strzeleckiego RP. – Brus można przebadać w ciągu dwóch, trzech lat, jeśli prace odbędą się sprawnie. Znacznie dłużej może trwać wcześniejsze zebranie dokumentów, aby wskazać miejsca, gdzie mogą znajdować się szczątki żołnierzy.

Są różne scenariusze przyszłości Brusa. Jeśli władze miasta sprzedadzą działki pod rezydencje i wojsko upomni się o pieniądze, to trzeba będzie zbyć cały Brus, bo w budżecie Łodzi brakuje pieniędzy. Jeśli wojsko nie upomni się, to deweloperzy mogą zakryć znaleziska, aby nie wypłoszyć klientów i nie stracić inwestycji. Prawda historyczna nigdy nie wyszłaby wtedy na jaw. – Dlatego archeolodzy wolontariusze będą patrzyć na ręce inwestorom – mówi Piotr Wojciechowski.

Trzeci scenariusz, to rezygnacja z zabudowy mieszkaniowej. Ostateczną wersję studium zagospodarowania Łodzi uchwalą radni pod koniec roku.