Przedsiębiorcy będą rozdzielać podatek VAT od należności netto wskazanej na fakturze i przesyłać kwotę podatku na specjalne konto w banku. Split payment czyli płatność podzielona, ograniczy oszustwa w VAT, ale pogorszy płynność firm, zwłaszcza małych.

Minister Rozwoju i Finansów opublikował projekt nowych przepisów, które wprowadzają podzieloną płatność, tzw. split payment do polskiego porządku prawnego. Choć zmiany w podatkach nie są lubiane, to bez nich nie sposób poszukiwać skutecznych i słusznych rozwiązań. Zmiany w VAT dokonane w ostatnich latach, choć wymagały od rynku dostosowania się do nich (vide obowiązkowe odwrotne obciążenie, elektroniczne deklaracje, obowiązkowe raportowanie JPK), przyniosły wymierne rezultaty i zmieniają obraz funkcjonowania polskich organów podatkowych.

- uważa Dorota Pokrop, Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego EY. I dodaje: - Także split payment będzie początkowo dla podatników wyzwaniem. Tym razem nie przewidziano okresów przejściowych dla podatników prowadzących działalność w mniejszej skali. Będą oni musieli od razu stawić czoła nowemu systemowi. Ale też od razu jako nabywcy będą mogli korzystać z ochrony, jaką im oferuje.

Split payment: jak to ma działać

- Koncepcja tego rozwiązania przewiduje, że płatność nabywcy za kupiony towar lub usługę, która odpowiada wartości sprzedaży netto z faktury, będzie płacona na standardowy rachunek bankowy dostawcy. Pozostała kwota zobowiązania odpowiadająca kwocie podatku od towarów i usług, przekazywana będzie na specjalne konto dostawcy, rachunek VAT - wyjaśnia Bogdan Zatorski, ekspert biznesowy Sage w Polsce.

W myśl projektu, banki automatycznie otworzą dedykowane konta do obsługi VAT dla wszystkich podatników w ramach prowadzonych lub nowo uruchamianych firmowych rachunków bankowych. Do obsługi podzielonych płatności zostanie opracowany nowy wzór polecenia przelewu wymagający podania numeru NIP dostawcy, numeru opłacanej faktury, kwot netto i VAT. Nabywca złoży jeden przelew, a to bank rozdzieli płatności na osobne konta.

Mechanizm podzielonej płatności będzie stosowany przez nabywcę, dobrowolnie w odniesieniu do płatności dokonywanych na rzecz innych podatników, czyli do transakcji między przedsiębiorcami. W zaproponowanym rozwiązaniu dostawca może swobodnie korzystać z kwoty netto natomiast ma bardzo ograniczone możliwości dysponowania środkami znajdującymi się na rachunku VAT. Podatnik będzie mógł jedynie dokonywać przelewu z konta VAT na inne konto VAT, dokonać płatności VAT na rzecz własnego dostawcy oraz opłacać swoje zobowiązanie podatkowe z tytułu VAT do urzędu skarbowego.

Za skorzystanie z tej metody płatności, projektodawca przewidział dla nabywców przywileje, np. wyłączenie stosowania sankcji, czy wyłączenie z odpowiedzialności solidarnej.

Na pewno zyska budżet

Eksperci oceniający na gorąco projekt są zgodni, że zyska na tym budżet. - Niektóre kraje UE od niedawna już stosują - choć w różnym zakresie - podobny do proponowanego mechanizm. Polski rząd liczy, że osiągnie analogiczne efekty jakie odnotowały Włochy; szacunkowo ponad 1 mld euro więcej trafiło do tamtejszego budżetu - podkreśla Dorota Pokrop.

- Z szerszej perspektywy, split payment powinien wypchnąć z rynku karuzele VAT-owskie - zauważa Aleksandra Plichta, ekspert w dziale prawno-podatkowym PwC. - Aktualnie, poprzez istniejące na rynku grupy wyłudzające VAT, zwykli podatnicy są dość intensywnie kontrolowani przez fiskusa, gdy pada podejrzenie o ich udział (nawet nieświadomy) w karuzeli VAT. Brak karuzel oznaczać będzie brak kontroli - i na pewno będzie to istotnym odciążeniem dla podatników.

Podobnego zdania jest Dorota Pokrop: - Przede wszystkim skorzystają nabywcy, którzy zapewnią sobie ochronę przed negatywnymi skutkami nieprawidłowego rozliczenia podatku przez sprzedawcę. W sytuacji spornej unikną oni ryzyka solidarnej odpowiedzialności, tam gdzie dziś ona im grozi, podwyższonej stawki karnych odsetek, czy dodatkowej sankcji VAT. De facto będzie to więc mechanizm ochronny, gdzie uczciwy nabywca uniknie części konsekwencji wynikających z działalności przestępczej podmiotów wyłudzających VAT.

- Doskonałym uzupełnieniem katalogu zachęt dla przedsiębiorców byłaby, np. możliwość uniknięcia samej zaległości podatkowej czy choćby ryzyk osobistych wynikających z Kodeksu Karnego-Skarbowego - uważa ekspertka EY.
Ale też podzielona płatność może być dużym wyzwaniem, zwłaszcza dla małych firm występujących w roli zbywcy towarów lub usług. - To nabywcy towarów i usług zadecydują o tym czy podzielona płatność będzie powszechnie stosowana i to od nich zależeć będzie sytuacja finansowa dostawców. - wyjaśnia Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy związany z Konfederacją Lewiatan. - Zastosowanie split payment oznaczać będzie pogorszenie płynności finansowej przedsiębiorcy poprzez utratę możliwości korzystania ze środków pochodzących z jeszcze niezapłaconego podatku VAT. W płatności podzielonej, takiej możliwości już nie będzie. Wskutek tego, w przypadku niektórych podatników może to doprowadzić do deficytu środków obrotowych i zwiększyć koszty finansowe działalności (koszty kredytów obrotowych) - podkreśla Przemysław Pruszyński.
Podobną opinię wyraża Aleksandra Plichta: -D la małych przedsiębiorców podzielona płatność może być dużym wyzwaniem. W przeciwieństwie do dużych, międzynarodowych podmiotów, mali podatnicy nie mają możliwości szybkiego pozyskiwania finansowego od spółek powiązanych czy z banku. Nie jest jasne na jakich warunkach instytucje finansowe podejdą do wniosków o doraźnie dofinansowanie działalności małych firm, czy też jak szybko naczelnik urzędu zwolni środki znajdujące się na rachunku VAT. W razie niespodziewanych problemów z płynnością, mali przedsiębiorcy w najlepszym razie opóźnią spłacanie bieżących zobowiązań.

- Warto, tak jak robi to obecnie MF korzystać z różnych mechanizmów i w perspektywie jakiegoś czasu oceniać ich efektywność. Dopiero taka analiza pozwoli na dobór optymalnych środków do walki z tymi patologiami, które nie tylko zmniejszają wpływy budżetowe ale przede wszystkim działają destrukcyjnie na uczciwie funkcjonujące biznesy - podkreśla Roman Namysłowski, Partner w Crido Taxand.

Obejrzyj wideo:

60 sekund biznesu: Chcemy sklepów bez kolejek do kas i dlatego niestraszne są nam żadne nowe technologie zakupowe