Małżeństwo z Łodzi, które zbankrutowało, miało kredyty mieszkaniowy i gotówkowy na 4,6 mln zł. Najwięcej upadłości konsumenckich jest w województwach mazowieckim i śląskim.

Takiego wyniku twórcy ustawy o upadłości konsumenckiej zapewne się nie spodziewali. Tylko w marcu tego roku sądy pozwoliły legalnie zbankrutować 546 osobom. W lutym 2017 r. takich osób było 397, a w styczniu tego roku 368. Ich liczba rośnie lawinowo. W marcu 2015 r. upadłość sądy ogłosiły w stosunku do 59 osób, a w tym samym miesiącu 2016 r. w stosunku do 333. Tendencja jest jeszcze bardziej widoczna, jeśli porównamy dane ze stycznia.

W pierwszym miesiącu 2015 r. zbankrutowały jedynie dwie osoby, zaś rok później było ich już 209. W sumie w pierwszym kwartale upadłymi konsumentami zostało 1311 osób, a w całym ubiegłym roku było ich 4430. Wygląda więc na to, że w tym roku ten rekord zostanie pobity, gdyż liczba upadłości zwiększa się wraz z upływem kolejnych miesięcy w danym roku. Analitycy Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej w raporcie o upadłościach przewidują, że w tym roku sądy mogą ogłosić 6 tys. bankructw.

ZOBACZ TEŻ: Noc Muzeów 2017 w Łodzi. Lista muzeów i instytucji [PROGRAM]

Na brak pracy nie mogą narzekać sędziowie, którzy zajmują się ogłaszaniem upadłości konsumenckich w woj. łódzkim. W I kwartale tego roku bankructwo ogłaszali 75 razy i mieli znacznie więcej pracy od swoich kolegów z woj. lubelskiego, lubuskiego, opolskiego i podlaskiego.

W tym samym czasie na Podlasiu zbankrutowało 19 osób, na Opolszczyźnie 25, na Lubelszczyźnie 26. W woj. lubuskim w tym czasie sądy ogłosiły upadłość w stosunku do 36 osób.

- Najwięcej upadłości ogłoszono w woj. mazowieckim - czytamy w raporcie Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej. - Było ich 223 i stanowiły 17 proc. wszystkich. Na drugim miejscu znalazło się woj. śląskie - 167 upadłości, czyli 12,8 proc. wszystkich.

Podium zamyka województwo małopolskie, w którym przez pierwsze trzy miesiące tego roku zbankrutowało 136 osób - 10,4 proc.

Najczęściej bankrutują Polacy w wieku 30 - 59 lat. Bankruci w wieku 40 - 49 lat stanowią ponad 24 proc. wszystkich osób, wobec których sąd orzekł upadłość konsumencką. Bankrutów w wieku 30 - 39 oraz 50 - 59 lat jest po ok. 23 proc.

Upadłość konsumencka często zaczyna się w momencie zaciągania kredytów, choć większość przyszłych bankrutów nie ma takiej świadomości.

Czytaj:Nie potrafisz spłacić długów? Za ostatnie 30 złotych ogłoś upadłość konsumencką

- Same bankowe zaległości osób, które zbankrutowały w latach 2015 i 2016, wyniosły 980,2 mln zł - mówi Sławomir Grzelczak, prezes zarządu BIG InfoMonitora. - Ponad 408 mln zł przypadło na 2015 r., a 572 mln zł na 2016 r. Największy udział w tej puli mają kredyty mieszkaniowe - 60 proc., choć najczęściej upadłość ogłaszają posiadający wyłącznie kredyty na konsumpcję.

Małżeństwo z woj. łódzkiego zajęło trzecie miejsce w zestawieniu najbardziej zadłużonych w bankach bankrutów w ubiegłym roku. 54-latka oraz jej cztery lata starszy mąż są winni 4,6 mln zł. Na tę kwotę składają się dwa kredyty: konsumpcyjny oraz mieszkaniowy. Dotkliwa okazała się zwłaszcza spłata kredytu konsumpcyjnego, który wyniósł ponad 4,4 mln zł.

W całym kraju niechlubny rekord należy do 42-latka, który zaciągnął kredyty na ponad 10 mln zł. Składają się na to m.in. dwa kredyty mieszkaniowe na łączną kwotę 2,35 mln zł.

Drugie miejsce zajęła 40-letnia mieszkanka Śląska z pięcioma kredytami - czterema mieszkaniowymi i jednym gotówkowym. Gotówkowy jest zresztą jej najmniejszym problemem, gdyż wynosi ok. 200 tys. zł.

Upadłość konsumencka

Dla wielu osób upadłość konsumencka to jedyna szansa na wyjście z długów. Ogłasza ją sąd na wniosek konsumenta.

Taka osoba musi udowodnić, że w kłopoty finansowe popadła nie ze swojej winy. Musi zgłosić się do sądu i złożyć wniosek, który zawiera jej dane osobowe, wykaz majątku, a także finansowe zobowiązania.

Trzeba wymienić wszystkie osoby i instytucje, którym jest się winnym pieniądze. We wniosku trzeba też opisać, jak doszło do tego, że popadło się w długi. Trzeba też podać dowody, które uprawdopodabniają opisaną sytuację. Sędzia następnie wyznacza termin rozprawy, podczas której dłużnik może przedstawić swoje argumenty i opisać, jak popadł w długi. Po ogłoszeniu wyroku ustalany jest plan spłaty. Przez maksymalnie trzy lata dłużnik będzie co miesiąc płacił kwotę, którą wyznaczy mu sąd. Jeśli osoba, która chce ogłosić upadłość, posiada majątek, to go traci. Dłużnik musi realizować plan spłaty zgodnie z harmonogramem. Jeśli jego sytuacja się polepszy, to powinien poinformować o tym sąd, a wówczas zostanie wyznaczony nowy plan spłaty. Dopiero po zakończeniu jego realizacji upadłość konsumencka zostaje ogłoszona. Upadłość można ogłosić raz na dziesięć lat.

MATURA USTNA POLSKI 2017 - TEMATY, PYTANIA Z POSZCZEGÓLNYCH DNI