Ceny świątecznych usług, w tym szykowania potraw, sprzątania mieszkań oraz pakowania prezentów zaczynają się od kilku złotych.

Na lepienie pierogów, ugotowanie barszczu lub grzybowej, posprzątanie mieszkania i spakowanie prezentów pozostaje coraz mniej czasu. To zarazem najbardziej pracowite dni w roku dla tych, którzy - za odpowiednią opłatę - mogą nas wyręczyć w świątecznych przygotowaniach.

Szef kuchni, kucharze i pomocnicy restauracji Polska w Łodzi w ostatnim czasie do pracy muszą przychodzić także w nocy.

Inaczej nie dadzą rady zrealizować wszystkich zamówień na świąteczne stoły. A w Łodzi i całym regionie nie brakuje osób, które nie chcą lub nie mogą spędzić przynajmniej kilku godzin w kuchni, dlatego płacą za świąteczne dania.

- W ofercie mamy wszystkie wigilijne potrawy - mówi Katarzyna Przybylska, menedżer restauracji.

- Oprócz pierogów, dwóch rodzajów kapusty, dwóch rodzajów zupy, proponujemy karpia po żydowsku, w galarecie, sałatkę jarzynową, a dla tych, którzy nie lubią smażonego karpia - dorsza, sandacza lub pstrąga. Ze słodkości przygotowujemy makiełki, sernik z polewą cytrynową oraz tort makowy opium.

Zamówienia przyjmowane są do 22 grudnia. Gotowe potrawy trzeba będzie odebrać dzień później, w Wigilię restauracja jest nieczynna. Koszt wszystkich dań dla jednej osoby wynosi ok. 60 zł.

Od 250 do 350 zł kosztuje natomiast posprzątanie przeciętnego 50-metrowego mieszkania.

- W ciągu jednego dnia ekipa może umyć okna, wyprać dywany, wykładziny, meble, posprzątać pokoje, łazienkę - mówi Arkadiusz Michalski, właściciel firmy Arma-Błysk. - Ceny są ustalane indywidualnie i zależą od wielu czynników, m.in. od tego, ile czasu trzeba poświęcić na porządki. W przypadku okien w grę wchodzi np. stopień trudności dotarcia do szyb.

Z usług tej firmy korzystają albo młode osoby, które nie mają czasu na samodzielne sprzątanie albo starsze, którym brakuje na to sił. Zgłoszeń jest dużo, choć można jeszcze zarezerwować kilka wolnych terminów w tym tygodniu, a także na początku kolejnego.

Na brak zajęć nie mogą też narzekać pracownicy firm, które zajmują się pakowaniem prezentów. Ładne opakowanie klasycznych upominków kosztuje od 5 do 50 zł, choć zdarzają się także znacznie droższe zlecenia. Cena może wówczas wzrosnąć nawet do 500 zł.

- Tyle trzeba zapłacić np. za zapakowanie samochodu - mówi Lilianna Skowenda, której firma trudni się m.in. sprzedażą kwiatów i ozdabianiem naszych upominków. - Nie jest to proste, nie wolno bowiem przykleić niczego do karoserii, a przy okazji zużywa się wiele materiału. Pakowałam już auto stojące na lawecie, a także takie, którym ktoś się poruszał. Jedno było prezentem dla żony od męża.

Prezenty pakowane są do ostatniej możliwej chwili.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl