Łódź przez 5 lat wydała na Specjalną Strefę Sztuki (SSS) 18 mln zł, chociaż władze miasta zaniechały realizacji tego projektu. Spory sądowe z Möller Architekten + Ingenieure (MAI) mogą spowodować, że Łódź będzie zmuszona wydać łącznie 45 mln zł na niezrealizowany projekt.

Dlatego Zarząd Nowego Centrum Łodzi zamierza przekonać radnych do zawarcia porozumienia z MAI, na mocy którego Łódź przejmie prawa autorskie i dokumentację projektową SSS od niemieckich architektów za 8,7 mln zł. A wtedy miasto mogłoby sprzedać działki na terenie NCŁ z projektem SSS, aby inwestor zbudował obiekt wedle koncepcji MAI. Chodzi o oryginalny obiekt, o którym łodzianie mówią "wielka rura". W ten sposób udałoby się wskrzesić projekt SSS, a Łódź nie straciłaby milionów z tytułu roszczeń ze strony MAI.

Specjalna Strefa Sztuki miała być centralnym miejscem Specjalnej Strefy Kultury na terenie Nowego Centrum Łodzi. Budynek SSS, czyli "wielka rura", miał stać się centrum sztuki współczesnej, gdzie spotykaliby się artyści z całego świata. Wewnątrz miały być kina, teatry, wystawy i pracownie artystyczne. Wartość projektu oszacowano na prawie 400 mln zł. Po 96,5 mln zł miały przeznaczyć samorządy Łodzi i woj. łódzkiego, zaś resztę planowano pozyskać z UE.

WIZUALIZACJA SPECJALNEJ STREFY SZTUKI W ŁODZI

We wrześniu 2008 r. złożony został wniosek o unijne dofinansowanie. Projekt znalazł się na pierwszym miejscu, ale tylko listy projektów rezerwowych. Dofinansowanie nie zostało przyznane, bo MAI za późno przekazało projekt SSS. Jednocześnie podwykonawca MAI nie przekazał praw autorskich do części projektu, którą wykonał. Zawirowania prawne spowodowały, że władze Łodzi odstąpiły od umowy z MAI, a Rada Miejska wykreśliła projekt SSS z programu Nowego Centrum Łodzi.

Magistrat zażądał 4 mln zł kar umownych od MAI za nieterminowe złożenie projektu budowlanego SSS. Sprawa trafiła do sądu, który uznał roszczenia Łodzi. Sąd apelacyjny uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenie przez sąd okręgowy. A ten uznał, że kary są niezasadne. Łódź wystąpiła z apelacją. Sprawa ma odbyć się w kwietniu. Jednocześnie MAI wystąpiło do sądu ze swoimi roszczeniami. Żąda 22 mln zł oprócz 18 mln zł, które już otrzymało od miasta.