Ponad 10 tys. ofert pracy opublikowali w czerwcu pracodawcy z Łodzi i województwa. Było to 6 proc. ofert z całego kraju.

200 osób, głównie programistów i testerów oprogramowania chce zatrudnić łódzkie centrum technologiczne firmy Accenture, która zajmuje się usługami w dziedzinie nowoczesnych technologii, konsultingu oraz outsourcingu. W całym kraju firma poszukuje 2,2 tys. specjalistów z branży IT i zamierza ich zatrudnić w ciągu roku.

W łódzkim centrum, które działa od 2005 r., pracuje prawie 400 osób. Szansę na pracę mają zarówno osoby doświadczone, jak i tacy, którzy dopiero zdobywają zawodową praktykę.

- W pierwszej kolejności szukamy pracowników z doświadczeniem w technologiach .Net i Java oraz specjalistów w dziedzinach centrów danych i instalacji mainframe - mówi Witold Rogowski, dyrektor zarządzający centrum technologicznym firmy Accenture w Łodzi. - Mocno rozwijamy także dział usług SAP, który według ostrożnych szacunków w Polsce wart jest ponad miliard złotych. Chcemy zatrudnić osoby o zróżnicowanym doświadczeniu: od praktykantów do wysokiej klasy specjalistów z wieloletnim doświadczeniem.

Największą szansę na pracę w łódzkim oddziale firmy Accenture mają osoby z trzyletnim doświadczeniem zawodowym, którzy są w stanie sami poprowadzić projekty.

Specjaliści branży IT w naszym regionie mają największą szansę nie tylko na znalezienie pracy, ale i na wysokie zarobki. Accenture nie zdradza, ile płaci swoim pracownikom, ale z Łodzi można w tej branży pracować zdalnie dla amerykańskiej firmy Crossover i zarabiać nawet 400 tys. zł rocznie. Jedna z firm szuka specjalistów IT za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy w Łodzi i za zarządzanie serwerami oraz infrastrukturą oferuje pensję w wysokości 13,5 tys. zł miesięcznie. W sumie Powiatowy Urząd Pracy w Łodzi ma blisko 500 ofert miejsc pracy.

Ofert przybywa także w internecie. Pracodawcy coraz częściej właśnie za pośrednictwem sieci poszukują chętnych. Jak wynika z Barometru Ofert Pracy, w czerwcu w całym kraju pracodawcy opublikowali w sieci 170 tys. ofert pracy. Ich liczba rośnie od siedmiu miesięcy. Barometr Ofert Pracy jest przygotowywany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych oraz Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

- W czerwcu tego roku pracodawcy z Łodzi i województwa opublikowali w internecie 10.292 oferty pracy, czyli 6 proc. wszystkich - mówi dr Robert Pater z Katedry Makroekonomii Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. - W porównaniu do maja 2017 r. był to co prawda trzyprocentowy spadek, natomiast w porównaniu do czerwca ubiegłego roku wzrost o 1 proc. Ofert w naszym regionie przybywa nieco wolniej niż w Polsce, ale i tak ich liczba rośnie od września ubiegłego roku. Mamy do czynienia tylko z wahaniami sezonowymi, trend rosnący się natomiast utrzymuje.

W czerwcu najwięcej wolnych miejsc pracy było w usługach, mniej natomiast było etatów dla inżynierów.

Także z danych Urzędu Statystycznego w Łodzi wynika, że już w zeszłym roku przybyło miejsc pracy w woj. łódzkim. Pod koniec roku najwięcej wolnych miejsc pracy było w przetwórstwie przemysłowym, handlu, budownictwie, hotelarstwie i gastronomii. Największą szansę na pracę mieli operatorzy maszyn, robotnicy, specjaliści, sprzedawcy i pracownicy sektora usług.

W całym woj. łódzkim w ubiegłym roku powstało 37,3 tys. nowych miejsc pracy, a dla 1,1 tys. z nich nie udało się firmom znaleźć pracowników.

Komentarz

Andrzej Kubiak, Work Service



Rekordowe zatrudnienie w Polsce
Liczba zatrudnionych w średnich i dużych firmach osiągnęła rekordowy poziom 6 mln osób. Z tak wysokim wynikiem nie mieliśmy jeszcze do czynienia, a jest to między innymi efekt dobrej koniunktury gospodarczej podsycanej pracą sezonową. W okresie wakacyjnym firmy mają zwiększone zapotrzebowanie na pracowników. Jednocześnie na rynku dostępnych jest też więcej kandydatów. Chodzi przede wszystkim o studentów i maturzystów, którzy korzystają z przerwy w nauce i zasilają rynek pracy. Jednak podaż wolnej siły roboczej po wakacjach będzie tylko maleć, co spowoduje, że nasz rynek pracy zacznie dochodzić do ściany. Z jednej strony młodzi kandydaci wrócą na uczelnie, a dodatkowo na jesieni odczujemy odpływ tysięcy obecnych pracowników, którzy przejdą na emeryturę.