Siedemdziesiąt jeden rodzin, mieszkających w bloku przy ulicy Mazowieckiego 4 na Olechowie, dostało ostatnio rozliczenie za wodę, z którego wynika, że muszą płacić za wodę, której nie zużyli.

Siedemdziesiąt jeden rodzin, mieszkających w bloku przy ulicy Mazowieckiego 4 na Olechowie, dostało ostatnio rozliczenie za wodę, z którego wynika, że muszą płacić za wodę, której nie zużyli.

Problemu może i by nie było, gdyby nie ilość wody, która "wyparowała" - ponad 630 metrów sześciennych na sześcioklatkowy blok.

- To jest absurd, dlaczego mamy dopłacać za wodę, której nikt z nas nie zużył? Przecież to jest niezłej wielkości basen - przyznaje pan Radosław, mieszkaniec bloku.

Mieszkańcy zastanawiają się, skąd wzięła się tak ogromna strata wody w ich bloku? Wyliczyli, że opłata za tak zwaną wodę niezbilansowaną, czyli różnicę między zużyciem wody zarejestrowanym na wodomierzu głównym a wskazaniami wodomierzy w poszczególnych mieszkaniach, wynosi w przypadku mieszkańców średnio 70 zł.

- Nie po to mamy w mieszkaniach wodomierze, żebyśmy płacili za wodę wirtualną. Na wszystkim oszczędzamy: w klatce odpadają płytki, sypie się tynk z sufitu, są liczne awarie energetyczne. Możemy się zatem domyślać, że ze względów ekonomicznych zamontowano u nas tańsze wodomierze, które nie mają odpowiedniej tolerancji błędu. Czujemy się oszukani - nie ukrywa pan Radosław.

Lokatorzy zastanawiają się, skąd wzięła się taka ilość wody niezbilansowanej, zwłaszcza że nawet trawniki przed blokiem nie są zraszane. Domyślają się, że może to być wina awarii, do których dochodziło w pobliżu ich bloku.

- Staramy się wyjaśnić tę sytuację i przychodzi nam na myśl jedynie to, że podczas awarii podpinano się do naszego bloku i przez to mamy takie straty. Tylko dlaczego my mamy za to płacić? - denerwuje się mieszkaniec.

Administracja Zasobów Komunalnych Widzew zaprzecza tym domysłom.

- W Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji otrzymaliśmy informację, że awarie, które występowały w okolicach, nie miały wpływu na wskazania wodomierza głównego - mówi Jolanta Ratajczyk, pełniąca obowiązki głównego księgowego w Administracji Zasobów Komunalnych Widzew. - Nieruchomość ma wodomierze radiowe i są to wyższej klasy urządzenia, bardziej dokładne.

Po interwencji mieszkańców, administracja sprawdziła główny wodomierz. Sprawdzano, czy wskazówka urządzenia kręci się, gdy mieszkańcy nie korzystają z wody.

Przecieków nie było. Jak informuje AZK, procent wody niezbilansowanej w bloku wyniósł niecałe 10 procent na skalę zużycia ogólnego. Administracja skontaktowała się z firmą odczytującą wodomierze. Rozliczenie, które dostali mieszkańcy jest - jak podaje AZK - zgodne z odczytem z 31 grudnia.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl