Do świąt pozostał tydzień. Zaczyna się wielkie zakupowe szaleństwo. Część osób sięgnie po kredyty, a to może być początek wielkich kłopotów

Od 200 do 500 zł - tyle na zakup artykułów spożywczych niezbędnych do przygotowania wielkanocnych posiłków, zamierza wydać połowa Polaków. Kolejne 13 proc. rodaków uznało, że odpowiednia będzie kwota w przedziale 501 - 800 zł, a 10 proc. stawia na wydatki rzędu 801 - 1.200 zł. Co piąty Polak chce wydać na  przygotowanie świąt niespełna 200 zł. Dla 2 proc. Polaków nie ma mowy o ograniczaniu wydatków, przygotowania do świąt mają ich kosztować przynajmniej 1.200 zł. Tak wynika z ankiety w ramach Payback Opinion Poll.\

W tym roku święta są tańsze: http://www.strefabiznesu.dzienniklodzki.pl/artykul/wielkanoc-bedzie-tansza

Dla części osób przygotowanie świąt nie będzie możliwe bez zaciągnięcia kredytu. Nie wszyscy udadzą się do banku, niektórzy skorzystają z oferty firm pożyczkowych, a to może ich naprawdę dużo kosztować, m.in. ze względu na dodatkowe opłaty i prowizje.

Przekonała się o tym pani Agnieszka z Łodzi, która od dwóch lat przebywa na rencie. Co miesiąc otrzymuje niespełna tysiąc złotych. Pozwala jej to na skromne życie.- Rok temu dość długo chorowałam i musiałam wydać pieniądze na lekarstwa - mówi łodzianka. - Nie udało mi się nic zaoszczędzić, pożyczyłam więc 600 zł na przygotowania do  świąt. Teraz tego żałuję, z rodziną spędziłam dwa dni, na stole było nieco więcej jedzenia niż zazwyczaj, ale jeszcze przez kilka miesięcy będę spłacać raty. Tych kilkudziesięciu złotych miesięcznie mi teraz brakuje, muszę się nagimnastykować, by dopiąć swój budżet.

Przed takimi konsekwencjami ostrzegają m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Ministerstwo Finansów, Komisja Nadzoru Finansowego, które prowadzą kampanię "Zanim podpiszesz". W jej ramach zachęcają do postępowania według czterech zasad: sprawdzenia wiarygodności firmy, policzenia całkowitego kosztu pożyczki, dokładnego przeczytania umowy.

Jeśli nie zrozumieliśmy zapisów umowy, to nie powinniśmy jej podpisywać. Całkowity koszt pożyczki może być zresztą bardzo wysoki. Sprawdziliśmy oferty wybranych firm pożyczkowych, które znacznie wzmogły swoją aktywność przed świętami i proponują kredyty na szeroką skalę.

Zdecydowaliśmy się pożyczyć 800 zł na rok. W jednej z firm miesięczna rata wyniosła 117 zł, w drugiej 120 zł. W  pierwszym przypadku rzeczywista roczna stopa oprocentowania to 211,4 proc., w drugim 229,53 proc.

Ostrzeżeniem ma być zresztą historia pani Krystyny, która została przytoczona przez wspomniane wyżej instytucje. Kobieta w listopadzie 2012 r. pożyczyła 4 tys. zł, miała je oddać w rok. Oprocentowanie kredytu jednak wzrosło i kobieta ma do oddania ponad 120 tys. zł.

- Osoby, które decydują się na pożyczkę, zwłaszcza parabankową, powinny zwrócić uwagę na wszelkie ukryte koszty - przestrzega Michał Moneta z Biura Miejskiego Rzecznika Praw Konsumentów w Łodzi. - Standardowo są one zapisane drobnym drukiem i wiele osób na to nie patrzy. Tymczasem można tam znaleźć m.in. zapisy o prowizji za przyznanie kredytu. Opłata manipulacyjna bywa pobierana nawet w sytuacji, gdy klient nie spełnia warunków i nie otrzymuje kredytu. Firmy jej nie zwracają.Drobnym drukiem podane są  informacje, które dotyczą  dodatkowych opłat, np. związanych z opóźnieniem w spłacie kredytu. Kosztowne mogą być zwłaszcza upomnienia, zarówno monity telefoniczne, jak i listowne.