55 proc. Polaków i 63 proc. mieszkańców woj. łódzkiego jest zadowolonych z dochodów. 26 proc. mieszkańców Łódzkiego nie radzi sobie finansowo

5 proc. mieszkańców naszego regionu nie stać nawet na zakup jedzenia i opłacenie wszystkich rachunków. Kolejne 22 proc. musi bardzo ograniczać wydatki. Na przeciwległym biegunie znajduje się 15 proc. mieszkańców, którzy w żaden sposób nie muszą się ograniczać, bo stać ich na wszystko oraz 48 proc. osób, które co prawda sobie radzą, ale muszą uważać, na co wydają pieniądze, gdyż nie na wszystko może im wystarczyć. Takie wnioski płyną z badania Krajowego Rejestru Długów, dotyczącego sytuacji finansowej Polaków.

Spytali o to ankieterzy TNS Polska. Okazuje się, że 4 proc. Polaków, czyli 1,26 mln osób, żyje w nędzy. To przeważnie osoby z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym, które mieszkają na wsi, a dochód, który przypada na ich gospodarstwo domowe, nie przekracza 1.500 zł miesięcznie.

Najliczniejszą grupę wśród najuboższych stanowią bezrobotni i emeryci. Natomiast 7 proc. Polaków może sobie pozwolić na wszystko, a 55 proc. jest zadowolonych ze swoich dochodów.

Najwięcej tych, którzy skarżą się, że ledwo wiążą koniec z końcem, mieszka na Mazowszu, Podkarpaciu i Śląsku. Na Mazowszu i Podkarpaciu tak swoją sytuację widzi 14 proc. badanych, a na Śląsku 13 proc.

Równocześnie mieszkańcy Mazowsza i Śląska stanowią najliczniejszą grupę tych, którzy są w stanie żyć na dobrym poziomie. - Nie ma w tym nic dziwnego - zauważa Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów. - Mazowsze utożsamiamy z Warszawą, gdzie bezrobocie jest niskie, a pensje wysokie. Ale to bardzo duże województwo, a im dalej od stolicy, tym wynagrodzenia i poziom życia niższe. Podobnie jest na Śląsku, który wciąż przechodzi transformację. Zamykane są przedsiębiorstwa przestarzałe, nieopłacalne, a w ich miejsce powstają firmy, w których zatrudnienie znajdują wykwalifikowani specjaliści.

Ankietowani byli też pytani o swoje tegoroczne zarobki. Okazuje się, że 12 proc. mieszkańców woj. łódzkiego spodziewa się, że zarobi więcej niż przed rokiem. Także 12 proc. mieszkańców Łódzkiego to pesymiści, którzy sądzą, że na ich konta wpłynie mniej. Podobnych zarobków spodziewa się 48 proc. mieszkańców regionu.

W kraju te proporcje rozkładają się nieco inaczej: 12 proc. naszych rodaków spodziewa się podwyżek, a 9 proc. sytuacji przeciwnej. Zdaniem 59 proc. Polaków ich sytuacja finansowa się nie zmieni.


Ci, którzy zarabiają, rozwijają własny biznes, w końcu mają pieniądze na inwestycje oraz rozwój i liczą na profity. Natomiast ci, których sytuacja finansowa jest zła, również dostrzegają, że po kilku latach stagnacji na rynku pracy w końcu pojawiło się ożywienie

- Gospodarka ruszyła do przodu - mówi Adam Łącki. - Ci, którzy zarabiają, rozwijają własny biznes, w końcu mają pieniądze na inwestycje oraz rozwój i liczą na profity. Natomiast ci, których sytuacja finansowa jest zła, również dostrzegają, że po kilku latach stagnacji na rynku pracy w końcu pojawiło się ożywienie.

Ankieterzy przyjrzeli się też naszym planom co do wydatków w tym roku. Zaledwie 8 proc. ankietowanych zamierza wydać mniej niż przed rokiem, a 23 proc. deklaruje, że wyda więcej.
Najwięcej, bo 45 proc., zamierza wydać tyle samo. Mieszkańcy Łódzkiego wyróżniają się na tle kraju pod względem zwiększania wydatków. Taki plan ma bowiem 16 proc. Polaków.

Wygląda też na to, że mieszkańcy Łódzkiego rozsądnie podchodzą do kwestii pieniędzy, a przynajmniej lubią tak o tym myśleć. 31 proc. bowiem deklaruje, że tym roku chce zaoszczędzić trochę pieniędzy. 6 proc. spodziewa się sytuacji przeciwnej, czyli że może wpaść w długi. Kolejne 9 proc. mieszkańców Łódzkiego ma nadzieję, że ten rok przyniesie im finansowy oddech. Planują bowiem spłatę pożyczek. 8 proc. mieszkańców ma natomiast w planach zaciągnięcie pożyczki.

Polacy ogółem są mniejszymi optymistami niż mieszkańcy regionu łódzkiego. O oszczędnościach myśli niemal co czwarty ankietowany rodak, natomiast 15 proc. spodziewa się, że może się zadłużyć. Mniej zarazem - bo 4 proc. - planuje pożyczyć w tym roku pieniądze.

Gdzie w naszym regionie pensje są najwyższe? Sprawdź!