- W aplikacji pojawią się ceny produktów oznaczone na niebiesko. Będą znajdować się pod pinami, które widzieliśmy dotychczas. Poza tym Pinterest będzie wyglądać tak samo - dziennikarka Bloomberg Sarah Freir skomentowała informację o znaczącej zmianie w popularnej aplikacji lifestylowej. Zdaniem eksperta od marketingu Bena Legga to bardzo dobry ruch ze strony firmy. - Pinterest to bardziej wyszukiwarka niż portal społecznościowy. Dlatego potencjalny zysk z jednego użytkownika jest prawdopodobnie wyższy, niż w przypadku typowych społecznościówek. Ludzie przychodzą tu w poszukiwaniu pewnych rzeczy i często chcą je kupić - tłumaczy. Podobnego zdania jest Freir. - Jestem przekonana, że użytkownicy Pinterestu w przeszłości szukali tych rzeczy na Amazonie lub w Google. Teraz mogą kupować bezpośrednio z poziomu Pinterestu - wyjaśnia dziennikarka.

Źródło: Bloomberg/x-news