To efekt zmiany przepisów. Od stycznia 2015 roku łatwiej ogłosić upadłość konsumenckąPracownicy sądów mają coraz więcej pracy. Wszystko za sprawą zmian w ustawie o upadłości konsumenckiej. Od tego roku łatwiej jest ogłosić bankructwo. Liczba wniosków znacząco więc wzrosła, i to nawet kilkukrotnie. W całym kraju od początku roku do połowy czerwca upadłość ogłosiło już 490 osób prywatnych. Największą grupę stanowią mieszkańcy Mazowsza, a najmniejszą Opolszczyzny.



- Przy takim tempie można już śmiało szacować, że liczba upadłości osób prywatnych przekroczy w tym roku tysiąc- uważa Sławomir Grzelczak, prezes Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

W województwie łódzkim, jak wynika z danych COIG, do końca maja tego roku ogłoszono 24 upadłości. Najwięcej bankructw, bo 109, ogłoszono na Mazowszu. Drugie miejsce - z 36 upadłościami - zajmują mieszkańcy Śląska.

Tuż za nimi uplasowali się mieszkańcy Wielkopolski, do końca maja upadłość ogłosiło tam 35 osób. Na przeciwległym końcu zestawienia znaleźli się mieszkańcy Podlasia, Warmii i Mazur, Opolszczyzny, którzy ogłosili odpowiednio 6, 6 i 4 bankructwa. Wyjątkowo prezentuje się Lubuskie, gdzie do końca maja nie ogłoszono żadnej upadłości.

W ubiegłym roku do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia wpłynęło piętnaście wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Ogłoszona została jedna, a dotyczyła kobiety, która pożyczyła od banków ponad 100 tysięcy zł, a następnie nie była w stanie długu oddać. Zdecydowała się więc na ogłoszenie niewypłacalności. Musiała spłacić mieszkanie, a plan spłat jej zaległości został ustalony na pięć lat. Kobieta co roku - do zakończenia sprawy - musi składać sprawozdania finansowe.

 

Liczba upadłości konsumenckich do końca maja 2015

Tylko w pierwszym kwartale tego roku do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia trafiło już 85 wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Załatwionych zostało 26, a w siedmiu przypadkach została ogłoszona upadłość. Wszystko dzięki temu, że ogłoszenie upadłości jest znacznie prostsze. Jeszcze w ubiegłym roku tylko wyjątkowe zdarzenie losowe, które doprowadziło do poważnych finansowych kłopotów, było argumentem dla sądu do ogłoszenia bankructwa. Teraz sąd ogłasza ją znacznie  częściej, a odmówić może jedynie, gdy konsument  wykazał się rażącym niedbalstwem lub do kłopotów doszło wskutek jego umyślnego działania. Złożenie wniosku o upadłość kosztuje 30 zł, a poprzednio kosztowało 200 zł.      

                                         
Wśród tych, którzy w całym kraju ogłosili upadłość, są także tzw. frankowicze, czyli osoby, które zaciągnęły pożyczki we frankach szwajcarskich i popadły w kłopoty, gdy został uwolniony kurs franka i jego wartość wzrosła.



- Takie osoby także kwalifikują się do ogłoszenia upadłości konsumenckiej - mówi Tomasz Sadlik ze stowarzyszenia Pro Futuris, które broni konsumentów. - Do tej pory w całym kraju upadłość ogłosiło nawet kilkudziesięciu frankowiczów, a tych przypadków zapewne będzie więcej.

Wśród ogłaszających bankructwo przeważają kobiety. Tylko do 8 maja na ten krok zdecydowało się 135 pań i 118 panów. Średnia wieku to 48 lat. Najmłodszą osobą, która w Polsce okazała się niewypłacalna, jest 22-letnia kobieta.

Najstarsza osoba skończyła natomiast 79 lat. Przeciętna kwota kredytów bankowych takich osób wynosi ponad 163,5 tys. zł. Bankrut rekordzista miał natomiast do oddania 1,75 mln zł, a ponadmilionowe długi miało jeszcze trzech bankrutów. Upadli konsumenci ze spłatą kredytów zalegają średnio 700 dni, natomiast rekordzista spóźniał się ze spłatą od 4.285 dni.