Aktywność zawodowa w Polsce jest o ponad 4 pp. niższa niż średnia unijna, co daje nam 7 miejsce od końca w zjednoczonej Europie. Pomimo poprawiającej się sytuacji na rynku pracy i rosnących niedoborów kadrowych nadal niemal 5,5 miliona Polaków w wieku produkcyjnym jest biernych zawodowo. Z analiz ekspertów wynika, że w kraju istnieje rezerwa kadrowa w postaci 2 mln osób, które przebywają poza rynkiem pracy, z innych powodów niż zdrowie czy wejście w wiek emerytalny.

Nie mają zatrudnienia, nie są bezrobotni, ale porzucili chęć znalezienie pracy. Kim są? To osoby bierne zawodowo, których w wieku produkcyjnym w Polsce kraju jest niemal 5,5 miliona. Głównymi powodami, dla których znajdują się poza rynkiem pracy są: obowiązki rodzinne, stan zdrowia, edukacja, przejście na emeryturę i zniechęcenie w poszukiwaniu zatrudnienia.


- Wobec rekordowo niskich poziomów bezrobocia uwidocznił się w Polsce narastający problem z dostępnością rąk do pracy. Obecnie główną receptą na wypełnianie powstałych wakatów jest imigracja, ale należy również pamiętać, że w naszym kraju mamy milionowe rezerwy kadrowe. Poziom aktywności zawodowej Polaków jest stosunkowo niski i wyraźnie odbiega od średnich europejskich. To powoduje, że zajmujemy dopiero 22 miejsce wśród krajów unijnych, pod względem udziału na rynku pracy osób w wieku produkcyjnym – mówi Maciej Witucki, Prezes Zarządu Work Service S.A.


Recepta na kurczenie się zasobów kadrowych

Polska jest 6 największym pod względem liczby ludności krajem Unii Europejskiej, z wynikiem przekraczającym 38 mln obywateli. Pomimo tak dużego potencjału, zaczynamy borykać się z problemem starzejącego się społeczeństwa. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku na każde 100 osób w wieku produkcyjnym przypadało 29 osób w wieku przedprodukcyjnym i 33 osoby w wieku poprodukcyjnym. To oznacza, że potencjalne zasoby kadrowe, które wejdą na rynek pracy, już dziś są mniejsze niż pula osób, które z niego wychodzą, a więc wkraczają w wiek emerytalny.

Obejrzyj:
Zachorowania na raka bardziej boimy się niż utraty pracy. Także dlatego, że polska służba zdrowia wciąż nie spełnia oczekiwań

- W perspektywie wyzwań demograficznych i kurczenia się puli osób w wieku produkcyjnym należy postawić na zwiększanie aktywności zawodowej Polaków. Z naszych analiz wynika, ze jest to możliwe, bo wśród biernych zawodowo możemy wyszczególnić grupę ponad 2 mln osób, które stanowią realny kapitał do przywrócenia na rynek pracy. Są to ludzie zniechęceni poszukiwaniem pracy, zajmujący się gospodarstwem domowym, a także osoby uczące się już po ukończeniu 25 roku życia – podkreśla Andrzej Kubisiak z Work Service.

Kim są i jak im pomóc?

Statystyczna osoba bierna zawodowo w Polsce jest kobietą, podstawowym wykształceniem, która mieszka w mieście. Jednak wiele mówiąca jest również przynależność do grupy wiekowej. Wśród osób zniechęconych poszukiwaniem pracy, niemal połowę stanowią potencjalni pracownicy w wieku 55+.

- Nasza gospodarka nie może pozwolić sobie na marnowanie tak dużych i cennych zasobów kapitału ludzkiego. Polska ma nadal ujemne saldo migracyjne i postępujący kryzys demograficzny, którego odwrócenie zajmie kolejne dekady. Dlatego jednym z kluczowych działań na kolejne lata powinno być wzmożenie działań aktywizacyjnych skierowanych do osób nie tylko bezrobotnych, ale również biernych zawodowo. Z jednej strony, należałoby rozważyć wprowadzenie odpowiednich zachęt dla firm do częstszego zatrudniania pracowników 50+, a także postawić na kursy zawodowe, dające uprawnienia do podjęcia pracy w deficytowych dziś zawodach – podsumowuje Maciej Witucki.