Znajomość języków obcych ma duży wpływ nie tylko na powodzenie w znalezieniu pracy, ale także na wysokość wynagrodzenia, co widać właśnie w sektorze usług dla biznesu - BPO. Młodszy specjalista ds. obsługi klienta, bez doświadczenia, zarabia średnio od 2 500 do 3 500 zł brutto; starszy, z min. 3-letnim doświadczeniem – między 4 000 a 9 000 zł.

Kandydaci władający pożądanymi językami mogą spodziewać się wyższych wynagrodzeń. Rozpiętość stawek bonusów językowych na stanowiskach specjalistycznych za znajomość niemieckiego i francuskiego to od 500 do 1 000 zł; hiszpańskiego, portugalskiego, rosyjskiego czy włoskiego – od 300 do 800 zł, a języków skandynawskich, fińskiego lub niderlandzkiego – średnio od 800 do 1500 zł.

Znasz język obcy? Spodziewaj się wyższego wynagrodzenia.

Ze względu na rozwój biznesu, firmy sektora BPO w Polsce będą szczególnie zainteresowane kandydatami znającymi niemiecki i francuski. Warto jednak pamiętać, że każdy dodatkowy język obcy zwiększa szansę na otrzymanie atrakcyjnej oferty pracy.

Coraz większe znaczenie ma język niemiecki, po który sięga już ok. 75 proc. inwestorów lokujących swoje centra w Polsce.

Eksperci od rekrutacji prognozują, że w tym roku szczególnie popularny będzie właśnie język niemiecki oraz francuski.
Posługujących się nimi specjalistów poszukują m.in. oddziały Transcom Worldwide Poland w Gdańsku i Olsztynie.

Czytaj też:
Coraz więcej osób decyduje się na ogłoszenie bankructwa. Poznaj szczegóły tzw. upadłości konsumenckiej w 2016 roku

Specjalista z językiem

Dzisiejszy rynek pracy oczekuje nie tylko kandydatów z wiedzą ekspercką, managerów lub speców od IT. Firmy poszukują także specjalistów różnego szczebla, biegle władających językami i jest to dla nich wyzwanie. Ponad jedna czwarta firm deklaruje, że najbardziej potrzebuje kompetencji językowych, a jednocześnie niemal co piąte przedsiębiorstwo przyznaje, że jednym z największych wyzwań w poszukiwaniu pracowników jest właśnie pozyskanie tych z kompetencjami językowymi – wynika z Raportu płacowego 2017 przygotowanego przez Hays Poland.

Obejrzyj:
Jeśli mamy wybór i cena jest konkurencyjna, bierzemy z półki polskie produkty. Dlaczego?

Zapotrzebowanie na pracowników biegle posługujących się językami obcymi widać w całym sektorze SSC/BPO (Shared Services Centers i Business Processes Outsourcing, czyli centra usług wspólnych i zlecanie procesów biznesowych na zewnątrz).

Polska staje się liderem usług dla biznesu, zajmując pierwsze miejsce pod względem zatrudnienia w tej branży w Europie i trzecie na świecie.

Tak prężny rozwój tego sektora niesie za sobą zapotrzebowanie na pracowników władających językami obcymi. Oprócz znajomości języka angielskiego pracodawcy najczęściej wymagają od kandydatów biegłości w języku niemieckim i francuskim. Na znaczeniu zyskują również hiszpański, portugalski, włoski, niderlandzki oraz języki skandynawskie i wschodnioeuropejskie.
– Świadcząc usługi dla największych globalnych marek musimy wykazywać się wysokim profesjonalizmem obsługi w różnych językach, bo nasi partnerzy operują na wielu zagranicznych rynkach. W oparciu o taki klucz poszukujemy pracowników – mówi Marek Szul, Country Manager Transcom Worldwide Poland. - W oddziale w Gdańsku stworzyliśmy już tzw. Multilingual Hub, czyli swoiste zagłębie językowe, gdzie nasi specjaliści świadczą usługi w 15 językach. Obecnie na 5 projektach językowych w dwóch oddziałach – w Gdańsku i Olsztynie – zatrudniamy blisko 170 specjalistów, którzy pracują nie tylko z dokumentami, ale także żywym językiem dzięki czemu, podnoszą swoje kompetencje językowe. Najliczniejsze są zespoły niemiecko i francuskojęzyczne. Zapotrzebowanie na pracowników władających właśnie tymi językami stale rośnie. W 2016 roku o 10 proc. poszerzyliśmy zespół francuskojęzyczny dla jednego z klientów branży AGD, a o 30 proc. zespół multilingual – z wieloma językami, w tym francuskim i niemieckim – dla klienta z branży e-commerce. Prognozując zatrudnienie na 2017 rok mogę powiedzieć, że na przełomie I i II kwartału rozszerzymy zespół niemiecki w Olsztynie o ok. 30 osób. W pierwszym kwartale zatrudnimy także kilku specjalistów z językiem hiszpańskim, natomiast praktycznie permanentnie szukamy osób z językiem francuskim i z językami skandynawskimi, gdyż tych kandydatów jest niewielu na rynku pracy.

Język, język, język – a dopiero potem doświadczenie

Zapotrzebowanie na germanistów i romanistów jest tak duże, że znalezienie kandydatów, którzy władają biegle tymi językami i jednocześnie posiadają szerokie doświadczenie zawodowe, stanowi dla pracodawców wyzwanie. Dlatego coraz częściej stawiają na kandydatów z doskonałą znajomością języka, a niewielkim stażem pracy.

– Osoby biegle posługujące się niemieckim, lecz niedysponujące odpowiednią wiedzą merytoryczną przez pierwsze tygodnie po zatrudnieniu uczestniczą wyłącznie w intensywnych teoretycznych i praktycznych szkoleniach z obszarów finansów, zakupów czy też dziedzin technicznych oraz IT. Z naszych doświadczeń wynika, że większość pracowników po przeszkoleniu stanowi bezcenną kadrę – mówi Agata Piątek, Strategic Clients Director, Business Services National Practice Head w Hays Poland.